 |
|
now you're just somebody that I used to know
|
|
 |
|
zbyt dużo egoizmu w nas by dzielić wszystko na pół.
|
|
 |
|
Jeśli nie Ty jesteś tym jedynym ,to dlaczego moje serce przyspiesza, kiedy przechodzisz obok? Skoro nie jesteśmy sobie pisani, to dlaczego ciągle mam Cię przed oczami? Jeśli Bóg nie zesłał Cię po to, abyś był przy mnie, to dlaczego do cholery ciągle mam nadzieję, że przyjdzie taki dzień, kiedy obudzisz się rano i uświadomisz sobie jak bardzo Ci mnie brakuje?
|
|
 |
|
Nie chcę cię zniechęcać. Chcę tylko żebyś był pewny tego co robisz, bo ja juz nie mam sił znowu o kimś zapominać.
|
|
 |
|
Jest na świecie taki rodzaj smutku, którego nie można wyrazić łzami. Nie można go nikomu wytłumaczyć. Nie mogąc przybrać żadnego kształtu, osiada ciasno na dnie serca jak śnieg podczas bezwietrznej nocy
|
|
 |
|
Zamknęła oczy i delikatnie podsunęła głowę do góry, aby być bliżej jego serca. Czuła jak bije, waliło jak opętane. Teraz miała pewność, że ją kocha.
|
|
 |
|
wiesz jak to jest, kiedy ukochana osoba mija Cię bez słowa? wiesz jak to jest, kiedy chcesz spojrzeć pewnej osobie w oczy, a nie możesz, bo po paru sekundach, musisz odwrócić się, kryjąc łzy? wiesz jak to jest, kiedy w rozmowie łamie Ci się głos? wiesz, jak to jest, kiedy tracisz oddech, bo patrzysz na niego, a z jego zachowania wnioskujesz, że jemu już nie zależy? wiesz jak to jest, kiedy wracając do domu, masz płacz na końcu nosa? wiesz jak to jest, kiedy wchodzisz na gadu, zmieniasz status na dostępny a on natychmiast staje się niewidoczny? wiesz jak to jest, kiedy kładziesz się spać z nadzieją, że może wreszcie szloch nie będzie Ci przeszkadzał w zasypianiu? wiesz jak to jest, kiedy wstajesz rano i masz świadomość tego, że kolejny dzień będzie powtórką poprzedniego? wiesz jak to jest, kiedy umierasz wiedząc, że żyjesz? nie wiesz? to proszę nie pierdol mi o tym, że czas leczy rany..
|
|
 |
|
święto zakochanych? ja go nie potrzebuję żeby kochać. | by ogarnijziomek
|
|
 |
|
Mężczyzna siedział w milczeniu przyglądając się małemu zdjęciu dziewczyny, którą tak bardzo kochał, a której nie odważył się tego nigdy powiedzieć. A przecież jego dotychczasowe życie wyglądałoby inaczej. Nie zajmowałby się jej córką sam tylko razem z nią - delikatną blondynką, którą darzy głębokim uczuciem. Ona stałaby obok niego na rodzinnej fotografii, razem spędzaliby każdą wolną chwilę, zapewniałby ją, że ją kocha na każdym kroku. A teraz? Było za późno. Nienawidził siebie, że pozwolił ją skrzywdzić, że pozwolił jej wyjechać i wziąć sprawy w swoje ręce. Powinni być teraz razem i rozkoszować się swoim szczęściem. Jednak jej już nie było. W sercu wielu osób pozostała pustka po jej śmierci, której nie da się wypełnić. On nie mógł dopuścić do siebie wiadomości, iż nie ma już na świecie osoby, którą kochał przez całe swoje życie i wciąż będzie kochał.
|
|
 |
|
Bo łączyło nas więcej niż przyjaźń i piwo. [ Bonson ]
|
|
 |
|
Liczyłam na to, iż wszystko będzie tak jak gdybym była tylko krótkim epizodem w jego życiu i szybko zastąpi mnie kimś innym. Natomiast ja nie mogłam wymazać wszystkiego ze swoich wspomnień.
|
|
 |
|
Mówi się, że nie można żyć bez miłości. Osobiście uważam, że ważniejszy jest tlen.
|
|
|
|