 |
|
-O, no w końcu! Zadzwonię do twojej mamy z wiadomością, że jednak masz uczucia!
|
|
 |
|
Włożyłam krótką,czarną sukienkę.Nałożyłam wysokie szpilki,rozpuściłam długie,czarne loki i zrobiłam delikatny,ale bardzo subtelny makijaż.Wyglądałam seksownie,ale przy tym bardzo delikatne.Spojrzałam w lustrzane odbicie słysząc dzwonek do drzwi.-Są!-krzyknęlam w myślach i pobiegłam otworzyć przyjaciółkom.Jedna trzymała w dłoni butelkę bolsa,a druga butelkę coli unosząc je do góry.Jeden,drugi drink i byłyśmy gotowe do wyjścia.Klub był pełny,bar oblegany przez namolnych klientów,a stoliki pozajmowane.Pobiegłysmy od razu na parkiet.Widziałam jak kolesie ślinią się na nasz widok,a dziewczyny gapią sie z zazdrością.Jednak ja nie czułam się tej nocy wyjątkowa.Co chwilę rozglądałam się wokół w poszukiwaniu tylko jednej twarzy,tylko jednej pary oczu.W końcu dostrzegłam Go..Nie był sam..Obejmował blondynkę,która co chwile całował,dotykał..Nie widział mnie,nie zdążył nawet mnie zobaczyć bo wybiegłam z klubu.Stało się.Znalazł sobie kogoś na moje miejsce,kogoś zupełnie innego niż ja..||pozorna
|
|
 |
|
Nie piłam, ja po prostu chodzę jak Jack Sparrow.
|
|
 |
|
Kocham czuć jego bliskość, jego zapach, jego obecność w mojej głowie, jednak to wszystko także sprawia, że tego nienawidzę. Nienawidzę ponieważ nikt jeszcze nigdy tak na mnie nie działał, a poza tym zdaję sobie sprawę, że z jego strony to tylko zwykła gra i postępuje tak z każdą dziewczyną.
|
|
 |
|
- Wiesz, że czasami serce pragnie, a rozum wciąż się boi? - więc zaryzykuj - wtedy jeszcze bardziej się pogubię - mogę być Twoim GPS-em - a jeśli zabłądzimy? - postaramy się zainstalować lepszą wersję urządzenia lub ze wszystkich sił próbować naprawić by było tak jak kiedyś.
|
|
 |
|
„Nie wolno Ci się poddać” – tak jasne.
„Musisz być silna” – a co, jeśli nie potrafię?
„Jesteś w stanie” – nie, nie jestem.
„Dasz radę, wierzę w ciebie” – nie wierzysz, tylko tak mówisz.
„Proszę, zrób to dla mnie” – nawet dla Ciebie nie potrafię.
„Czemu mi to robisz?” – nie robię tego na złość Tobie.
„Wszystko jest możliwe” – kłamiesz.
„Nie pozwolę ci na to” – nie musisz, sama sobie pozwolę.
„Rozumiem, że cierpisz” – nie da się tego zrozumieć.
„Pomogę ci” – nie pomożesz.
Ale doceniam dobre chęci.
|
|
 |
|
Kocham go. O cholera. Pomyślałam to. Naprawdę o tym pomyślałam. Nie wierzę, nie wierzę, nie wierzę, nie wierzę. A jednak – muszę. Jestem idiotką. I on też, bo powinien był się nie mieszać do mojego życia. Zrobił to – wmieszał się. I chyba nawet się cieszę. Ale mam ochotę go zabić.
|
|
 |
|
- Co Ty odpierdalasz?! Drzwi mi wyjebałeś! A ja je aż z Chin importowałam! - Co Ty pukać nie umiesz? - Ja?! pukać nie umiem?! Bo mało to ja lasek w życiu pukałem..pukać to ja umiem.
|
|
 |
|
Dziś wchodzę sobie do kuchni i kogo widzę? Tego debila wpierdalającego moje zapasy żywności.
- No to tajemnica rozwiązana - Jaka tajemnica? - gdzie ucieka moje żarcie - tak? i co? gdzie? - Nie denerwuj mnie bo Cię podpale, wyjebie przez okno, poćwiartuje i utopie - o co Ci stoi? - chyba chodzi!
|
|
|
|