 |
|
. - ej, masz zadanie domowe ? - pojebało Cię ?
|
|
 |
|
- widziałam twoją siostrę ostatnio w galerii. - a mnie nie widziałaś gdzieś przy niej? - nie. - bo mnie tam nie było.
|
|
 |
|
' zaraz wychodzę z kompa ' - czyli posłucham jeszcze raz tej samej piosenki 2O razy, przeglądnę 1O stron demotywatorów, luknę na kwejka, pooglądam besty, sprawdzę nk, fbl i fb. po odpowiadam na pytania na formspringu, popiszę z kilkoma osobami na gg i po dwóch godzinach w końcu z niego zejdę :DD / mojekuurwazycie
|
|
 |
|
Lodówka jest inteligentniejsza. Przynajmniej wie kiedy lampke zaświecić :d
|
|
 |
|
Wolałabym żebyś budził mnie pocałunkiem, a nie sms-em "Kurwa! Nie zdradzj mnie z łóżkiem" :D
|
|
 |
|
Ogłaszam nutellę ósmym cudem świata!
|
|
 |
|
-cześć, Aniu, zrobisz mi loda? -nie mam na imie Ania... -nie o to pytałem!
|
|
 |
|
Jak byłaś mała, to rodzice wkładali Ci kiełbasę do kieszeni żeby chociaż psy się z Tobą bawiły .
|
|
 |
|
Odruchowo tona łez poleciała mi po policzkach, czułam jak moje serce cholernie piecze. Ale nie, przecież muszę być silna. Nie mogę się załamać. Powiedziałam, że wszystko w porządku i szybko zapomnę.. Pobiegłam do domu, choć ledwo stałam na nogach, ale nie mogłam się poddać, nikt nie mógł poznać po mnie smutku. Wytarłam łzy. Niepotrzebnie, kolejna partia łez wylała się z moich oczu w niespełna sekundę. Nie potrafiłam nad sobą zapanować. Skulona usiadłam na krawężniku, krzycząc, czemu to właśnie ja straciłam swój najsłodszy narkotyk. Otępiona, zalana łzami, spuchnięta nie podniosłam się już nigdy z tego jebanego dołu.
|
|
 |
|
pierdolę miłość , wolę naukę .
|
|
 |
|
Nigdy nie widziałeś mnie w takim stanie,
Kiedy samotność bierze górę nad rozsądkiem.
Szukam przyjaciół, na siłę.
Tracę grunt pod nogami i zapadam się we własną podświadomość.
Biegnę drogą, która nigdy się nie skończy,
Czeka mnie wieczna ucieczka przed sobą i własnymi uczuciami.
Nie widzę żadnego rozwiązania, wszystko co mnie otacza traci sens.
Moje błękitne oczy nie nadają już koloru niebu, zamieniły się w siwy popiół.
Dłonie straciły siłę aby podtrzymywać ten świat, a barki opadły.
Nogi odmawiają posłuszeństwa, zaczynam upadać.
Nic już nie jest takie samo jak kiedyś, stare czasy nie wrócą.
Z brakiem pomysłów na przyszłość i zamknięciem obecnego rozdziału,
Idę do przodu, dla siebie, żeby kiedyś powiedzieć, że warto było upaść,
By zdobyć ten życiowy Mount Everest.
Zdobyć Ciebie.
|
|
 |
|
wiele dni, wiele pięknych chwil, wiele nieprzespanych nocy . ani ja, ani ty nie potrafimy teraz spojrzeć sobie w oczy. żałujesz tego, co było w przeszłości ? oboje wiemy, że już nie doznamy takiej miłości. wszystko było nasze, nasza magia, tajemnica . ulubione miejsce w parku i ten księżyc, który świecił prosto na nas, to w Twoich oczach widziałam całą swoją przyszłość, przy Tobie czułam, że miłość to wszystko. dzięki Tobie pokonałam strach i polubiłam chodzić w ciemności, nie wyobrażam sobie dnia bez dawanie dowodów miłości. teraz wszystko to, znikło, pękło coś w nas, odeszło , to tak jakby ktoś odebrał nam siebie, a przecież obiecywaliśmy, że między nami będzie jak w niebie. ja nie potrafię już żyć bez ciebie, wychodzę do parku na spacer i czuję, że to nie ta atmosfera, nie ten sam księżyc, nie te same gwiazdy , które były z Tobą . bez sensu, to wszystko, wymazaliśmy przeszłość, straciliśmy miłość, ruszyliśmy w przyszłość.
|
|
|
|