 |
|
wśród drzew iglastych okradziono ją z miłości. pod tą sosną Wierny On wpychał swój język do jamy ustnej Zwykłej Dupodajki.
|
|
 |
|
zamknij się i pozwól mi odejść.
|
|
 |
|
udowodnij mi,że nigdy tego nie zjebiemy, udowodnij mi , teraz, natychmiast,że to co tworzymy, nigdy nie będzie mnie niszczyć.
|
|
 |
|
Mój oddech słabnie, znów potrzebuje Twoich rąk na mojej talii.
|
|
 |
|
Nie patrz tak na mnie, nie jestem Twoja.
|
|
 |
|
sex, rock'n roll , imprezy, przyjaciele, kokaina z wódka, życie, bez celu,bez sensu, i niby jest dobrze, ale co dalej? i czy w ogóle istnieje dla nas jakieś dalej?
|
|
 |
|
krzycz. z bólu, z radości, z tęsknoty, z miłości, z rozpaczy, ze szczęścia. powiedz to głośniej.
|
|
 |
|
brakuje nam już wspólnych tematów do rozmów.
|
|
 |
|
mała, jesteś ogołocona ze snów.
|
|
 |
|
wiesz co najbardziej bym chciała z Tobą robić? Chciałabym z Tobą godzinami milczeć. Słuchać piosenek, których pojedyncze wersy nudziłbyś mi do ucha. Zatracać się w Tobie - bezpowrotnie.
|
|
 |
|
tam, w kącie, pod dywanem kurzą się Twoje obietnice, słodkie pocałunki między książkami swoje miejsce mają, a ja leżę pod kocem obżerając się paprykowymi Laysami, tulę się do tak dobrze znanej samotności.
|
|
|
|