 |
|
wszystko co dobre się kończy i zamienia w gówno.
|
|
 |
|
powiem Ci jaki smak ma zdrada.
|
|
 |
|
to boli - kiedyś blisko, teraz sobie obcy ludzie.
i trudno tak musiało być.
nie mam złudzeń, nie mam pretensji, nie czuję nienawiści.
wszystkiego najlepszego, obcy jest mi smak zawiści.
|
|
 |
|
to moje życie takim je pozostaw,
nie osądzaj bez podstaw
nienawiść na bok odstaw
|
|
 |
|
Ten świat uczy mnie być skurwysynem
Nic nie wzruszy mnie mnie dziś już
Zanim zginę chcę czuć, że żyję
W twarz pluć debilom, którzy są tu jak masz hajs i luz
|
|
 |
|
nie zostało nic, dlatego nie ma już mnie i Ciebie
Nie ma co gadać, po co udawać, że jeszcze coś nas łączy
Stara zasada, miasto Warszawa. Zdjęcia do pieca, nie ma co czekać, sprzątnij ten pierdolnik
|
|
 |
|
siemasz, siemasz, cześć, cześć.
zobacz jak szybko czas mija, wciąż upływa czas
|
|
 |
|
chcę dziś pić i tańczyć , aż wybuchną basy . lub wsiąść w samochód , na zakręcie wypaść z trasy . zatańczyć na szczycie świata i pierdolić straty !
|
|
 |
|
-puk, puk! -kto tam? -na pewno nie wakacje.
|
|
 |
|
dzisiaj wszystko się pierdoli raczej
nie jest tak jak trzeba
dzisiaj wszystko jest inaczej
|
|
|
|