 |
|
zycie daje Ci kopniaka, a potem z uśmiechem pyta czy nie za mocno bolało.
|
|
 |
|
poddaję się, bo nie wiem jak dalej biec do ciebie
|
|
 |
|
moja dłoń która bez twojej znaczy tak niewiele.
|
|
 |
|
obiecuję, że jestem tego warta abyś trzymał mnie w swoich ramionach
|
|
 |
|
kocham gdy dzwonisz tylko po to by powiedzieć jak bardzo mnie kochasz.
|
|
 |
|
jak po wypaleniu skręta, pełen relaks - ja wymiękam
|
|
 |
|
, chłopcze ! posunąć to możesz krzesło , zaliczyć egzamin , a przelecieć samolotem / wikary .
|
|
 |
|
najbardziej zniszczyli mnie ci, którzy powinni być podporą .
|
|
 |
|
'ten świat jest jakiś pojebany dziś, nie sądzisz? ty jesteś tam, ja jestem tu, nie wiem co trzeba zrobić już.'
|
|
 |
|
znów z daleka od siebie , tak cholernie samotnie
|
|
|
|