 |
|
Idę do przodu.. Zatracam się w tym wszystkim. Nie przesypiam nocy, chcę wypaść we wszystkim dobrze. Zmierzasz wciąż w tym kierunku.. Ale po co? Bo już sama nie wiem , czy to co robię daje mi szczęście. Nie , nie daje. Więc po co to wszystko po co wciąż gnać do przodu? Po co robić wszystko żeby było dobrze? Jeśli i tak okazuję się ,że niee staje się szczęśliwszą osobą. Pogubiłam się w swoim życiu tak strasznie./lokoko
|
|
 |
|
Jesienny listopad-szarość i chłód. Siedzę w łóżku, w dłoni trzymam książkę, na stoliku obok leży świeżo zaparzona kawa, jej aromat już troche mnie rozbudza, jednak decyduje się na łyka- gorące. Kawa rozlewa mi się w ustach powodując ból, jednocześnie upojając mnie swoim niesamowitym smakiem. Ostrożnym ruchem odkładam kubek na stolik, opieram plecy o poduszkę, otwieram książkę na skończonym momencie i wczytuję się w każdą literę z dokładnością. Już mnie nie ma, jestem w świecie w którym miłość ma prawo bytu |aawalk
|
|
 |
|
Pogubilam sie. Pogubilam sie w tym pieprzonym swiecie. W pieprzonym swiecie emocji. Pogubilam sie w rytmie mojego serce. Pogubilam sie w moim oddechu, w moich spojrzeniu. Pogubilam sie sama w sobie, w tej pustce ktora mnie wypelnia. Kolejne lzy, kolejny smutek, kolejne mysli. Nie rozumiem nic. Wszystko jest bez znaczenia, a jednak zadaje bol.... / podobnodziwka
|
|
 |
|
Przechodząc daleej czuje nadchodzące bolesne wspomnienia i łzy napływające mi do oczu ..Przypominam sobie, gdy uświadomiłam sobie, że traktujesz dziewczyny jak przedmiot pożądania. Przez długi czas starałam sobie wmówić ,że tak nie jest. W sumie nie miałam takich mocnych dowodów na to. Do czasu, gdy tych dowodów nie znalazłam.. Nie czułam wtedy nic kompletnie nic , ani bólu ani smutku, ani radości ,że w końcu mam te dowody. Byłam taka obojętna, jednak później wróciło to ze zdwojoną siłą. Dziś siedzę i wspominam to wszystko być może też dlatego, że ostatnio pijany mówiłeś, że drugiej takiej jak ja nie znajdziesz.. Nagle słyszę dzwonek.. Wstaję leniwie spoglądaam na Ciebie i już nie wiem co jest prawdą a co nie . /cz.2 lokoko
|
|
 |
|
Znowu wracasz !!..Nienawidzę tego, myślałam, że się uwolniłam już od tych cholernych myśli.. Wystarczy jednak, że jesteś gdzieś obok a ja czuję mocniejsze bicie serca. Natomiast w głowie pojawiają się wspomnienia. Widzę te nasze dobre dni, kiedy przebywaliśmy razem ze sobą szczęśliwi, za chwilę widzę najważniejsze daty, minuty. Potem cholerny ból i rozpacz po rozstaniu..Jednak po przejściu kilku miesięcy wspomnień widzę jak zaczynamy się dogadywać na nowo, czasem się spotykamy. Każde spotkanie okazuję się za krótkie. Znowu powraca beztroskie szczęście i te cholerne przywiązanie.. Potem trafiamy razem do klasy. Jest ból rozpacz,cierpienie ale też radość i nadzieja, która wydaje się, że nigdy nie zgaśnie. Widzę nasze trudne rozmowy zarówno te sam na sam i te na przerwach przy większości naszej klasy, gdzie widać Twoją zazdrość. Mijają dni czas leci a my ciągle stoimy w punkcie wyjścia, no może trochę daleej bo już się dużo znamy. /cz.1 lokoko
|
|
 |
|
Życie oparte na rozczarowaniu i samotności. // pannikt
|
|
 |
|
Dawno Cię nie było w moim życiu. Usiądź i zostań dłużej. // pannikt
|
|
 |
|
Czuje w sobie pustke. Taką cholerną pustkę jakby czegoś we mnie brakowało, jakby coś się we mnie wypaliło. Czuje jakby moje serce biło już tylko po ty by pompować krew, a nie po to by ktoś mógł w nim zamieszkać. A niby nic sie ostatnio nie dzieje, niby jest dobrze. Niby się śmieje. To dlaczego każdego wieczora po moich policzkach toczy się kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt łez.. Czegoś ubyło. We mnie, w moim życiu. Jest tak pusto, jest tak dziwnie, tak nieswojo. Tak szaro, tak smutno, tak pusto. / podobnodziwka
|
|
 |
|
Wino + siostra + wieczór niedzielny= brak problemów chillout ! :D /lokoko
|
|
 |
|
Proszę o pomoc i wejście na tą stronę: http://www.ermail.pl/klik/UXRTYWQG
|
|
 |
|
I niby jest dobrze i niby sie usmiechasz i niby sie smiejesz. I niby wszystko gra i niby wszystko rozumiesz i niby nie masz zalu. I niby wiesz ze tak musialo byc i niby kurwa mac sie trzymasz. A przychodzi wieczor i znow kilka lez toczy sie po Twoich policzkach, ale to tylko kilka lez, nic nie znaczacych, zaraz wyschna i nie bedzie sladu, i znowu kilka wspomnien z kilku ostatnich nieudanych zwiazkow, i znowu ta mysl ze znow Ci nie wychodzi. I znow lezyz, zaraz siedzisz a zaraz sie turlasz po lozku bo nie mozesz sobie znalezc miejsca. I znowu cos nie gra a ty sama nie umiesz stwierdzic co. I znow potrzebujesz ramion, czyis silnych ramion, czyjegos cieplego oddechu na szyi. Ale ty sama nie wiesz kogo. Tak bardzo potrzebujesz bliskosci, tak bardzo pragniesz kochac i byc kochana. Tylko gdzie jest ten, ktory tez zapragnie Ciebie? / podobnodziwka
|
|
|
|