 |
|
Kiedyś, uśmiechałam się, chodziłam ubrana na jaskrawe, ciepłe kolory. Słuchałam popu i niczym się nie przejmowałam. Ale to było kiedyś.. Teraz? Teraz to nic nie pozostało po tamtej osobie. Ubieram się na czarno, słucham rocka, w głowie mam miliony myśli, oczywiście bez żadnej odpowiedzi.
|
|
 |
|
Nie ma Cię gdy moje życie spada w dół i, nie ma Cię gdy wszystko łamie się na pół, i nie ma Cię i nie wiem już gdzie jesteś, ale dobrze, że nie wiesz co u mnie, bo pękło by Ci serce. ♥ / Pezet
|
|
 |
|
- dla Ciebie zrobię wszystko. - wszystko?! - tak. - to wyskocz przez okno. - będziesz miał mnie na sumieniu. - nie, bo przecież tego nie zrobisz. - przecież powiedziałam 'WSZYSTKO'. podeszła do okna i wyskoczyła.
|
|
 |
|
słuchając jego głosu, czuję że mogę wszystko. ze pokonam każdą przeszkodę i stawię czoła każdemu wyzwaniu. mam poczucie jakiejś wewnętrznej siły i chęci do życia. wiem, po prostu wiem, że świat jest dla mnie. a potem zdejmuję słuchawki i znów jestem sobą. / nieswiadomosc
|
|
 |
|
I znowu coś rozpieprza mnie od środka. Sprawia, że nie mogę normalnie funkcjonować a uśmiech na twarzy jest wymuszony, żeby nie pytali co się stało.
|
|
 |
|
zamknięta w czterech ścianach swojego pokoju, słuchała echa własnego płaczu. dusiła się łzami, które za nic nie chciały przestać moczyć jej policzki. siedziała na łóżku, okryta kocem, gapiąc się w martwy punkt. przez cały dzień nie zmieniało się nic, z wyjątkiem nieba za oknem. siedziała i tęskniła. miała zbyt wiele czasu na myślenie. nie, nie o nim. o życiu, w którym go nie ma. o życiu, które tak łatwo mogła zakończyć. / nieswiadomosc
|
|
 |
|
Jeśli płaczesz to tylko z klasą, niech łzy spadają z każdym uderzeniem dziesięciocentymetrowego obcasa.
|
|
 |
|
Nie wiem co zrobić ze swoim życiem, więc chyba zrobię sobie herbatę.
|
|
 |
|
w chłodnych dłoniach trzymała kubek herbaty. wszystkie błędy które do tej pory popełniła, niczym głaz ciążyły teraz na jej sercu. podkuliła kolana i oparła na nich brodę. kubek zaczął parzyć ją w ręce. " spieprzyłam" - pomyślała przełykając łzy. "wszystko spieprzyłam". odłożyła w połowie wypitą herbatę. twarz ukryła za grubą kurtyną włosów. "nienawidzę siebie" - powiedziała cicho, ledwie otwierając usta. płacz wstrząsnął jej ramionami. już nie tłumiła szlochu, łzy popłynęły, mimo to kamień na sercu wcale nie zelżał. / nieswiadomosc
|
|
 |
|
szła tak samotnie przez miasto, kopiąc jakiś kamyk. "Gdybym teraz zapadła się pod ziemię lub po prostu zniknęła... Nikt by nie zauważył, nikt by nie zatęsknił, nikt nie zastanawiałby się gdzie jestem." - pomyślała, nie wiedząc, że On obserwuje ją przez okno budynku obok, śledzi każdy jej ruch, podąża za każdym jej spojrzeniem, gotów w każdej chwili chronić ją przed niebezpieczeństwem. / nieswiadomosc
|
|
 |
|
Mówiono mi ''jutro będzie lepiej'', lecz zawsze kiedy się budze, jest dzisiaj.
|
|
 |
|
Wstała z kanapy z niechęcią w oczach, paląc papierosa poszła do łazienki. Spojrzała w lustro, widząc rozmazany makijaż i nie ułożone włosy. Stała przy lustrze, popiół z papierosa zaczął spadać do umywalki, a ona dalej myślała co by było gdyby ...
|
|
|
|