głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika lost_in_this_world

Podobno osoby nam przeznaczone idą do nas najszybciej jak tylko mogą  czasem jednak mają do pokonania bardzo trudną drogę i czas przybycia troszkę się wydłuża. Może więc jednak warto nie tracić nadziei tylko czekać aż spotkamy kogoś kto jednym małym gestem sprawi  że cały świat zacznie kręcić się w przeciwną stronę  a wszystkie poprzednie rozczarowania stracą na znaczeniu. W końcu cierpienie nie może trwać wiecznie  a słońce musi wreszcie zabłysnąć na naszym niebie.    napisana

napisana dodano: 16 listopada 2014

Podobno osoby nam przeznaczone idą do nas najszybciej jak tylko mogą, czasem jednak mają do pokonania bardzo trudną drogę i czas przybycia troszkę się wydłuża. Może więc jednak warto nie tracić nadziei tylko czekać aż spotkamy kogoś kto jednym małym gestem sprawi, że cały świat zacznie kręcić się w przeciwną stronę, a wszystkie poprzednie rozczarowania stracą na znaczeniu. W końcu cierpienie nie może trwać wiecznie, a słońce musi wreszcie zabłysnąć na naszym niebie. / napisana

Nie potrafiłam odnaleźć się w życiu  w którym nie było nikogo kto czekałby na każde spojrzenie w moje oczy  kto zaczynałby tęsknić niemalże w tej samej chwili  w której tracił mnie z pola widzenia  kogoś dla kogo byłabym najważniejsza. Zwyczajnie brakowało mi poczucia bezpieczeństwa  chwil rozkoszy i słów  które sprawiały  że byłam najszczęśliwszą osobą na świecie. To się działo tak szybko  bo najpierw ktoś był  a później w jednej sekundzie zostałam sama i nikt nie przygotował mnie na chwile samotności. Pustego świata nie da się tak łatwo wypełnić  trzeba po prostu przywyknąć  że teraz nie ma już nic.    napisana

napisana dodano: 16 listopada 2014

Nie potrafiłam odnaleźć się w życiu, w którym nie było nikogo kto czekałby na każde spojrzenie w moje oczy, kto zaczynałby tęsknić niemalże w tej samej chwili, w której tracił mnie z pola widzenia, kogoś dla kogo byłabym najważniejsza. Zwyczajnie brakowało mi poczucia bezpieczeństwa, chwil rozkoszy i słów, które sprawiały, że byłam najszczęśliwszą osobą na świecie. To się działo tak szybko, bo najpierw ktoś był, a później w jednej sekundzie zostałam sama i nikt nie przygotował mnie na chwile samotności. Pustego świata nie da się tak łatwo wypełnić, trzeba po prostu przywyknąć, że teraz nie ma już nic. / napisana

Jeśli któregoś dnia poczujesz  że chce Ci się płakać. Zadzwoń do mnie. Nie obiecuję  że Cię rozbawię  ale mogę płakać razem z Tobą.  Jeśli któregoś dnia zapragniesz uciec  nie bój się do mnie zadzwonić. Nie obiecuję  że Cię zatrzymam  ale mogę pobiec razem z Tobą.  Jeśli któregoś dnia nie będziesz chciała nikogo słuchać. Zadzwoń do mnie. Obiecuję być wtedy z Tobą i być cicho.  Ale jeżeli któregoś dnia zadzwonisz do mnie i nikt nie odbierze. Przybiegnij do mnie szybko. Mogę Cię wtedy potrzebować.  Teraz Cię potrzebuję ?

wartozycmarzeniami dodano: 16 listopada 2014

Jeśli któregoś dnia poczujesz, że chce Ci się płakać. Zadzwoń do mnie. Nie obiecuję, że Cię rozbawię, ale mogę płakać razem z Tobą. Jeśli któregoś dnia zapragniesz uciec, nie bój się do mnie zadzwonić. Nie obiecuję, że Cię zatrzymam, ale mogę pobiec razem z Tobą. Jeśli któregoś dnia nie będziesz chciała nikogo słuchać. Zadzwoń do mnie. Obiecuję być wtedy z Tobą i być cicho. Ale jeżeli któregoś dnia zadzwonisz do mnie i nikt nie odbierze. Przybiegnij do mnie szybko. Mogę Cię wtedy potrzebować. Teraz Cię potrzebuję/?

Rozpadło się moje wnętrze. Nie kontroluję już siebie samej  tych emocji  zagubienia. Jestem oddalona od wszystkiego i wszystkich. Tak trudno znaleźć mi motywację  która będzie tą jedyną  która da mi siłę i wiarę w to  że lepsze jutro istnieje. Wokół w zamian widzę nicość i czuję pustkę. Jakby nic wokół mnie nie istniało. Taka silna samotność  brak emocji  brak uczuć. Uziemiłam się  wiem. Pozwoliłam sobie na zaprzestanie odczuwania czegokolwiek. Pozwoliłam sobie na to i w dużym stopniu zniszczyłam tym samym siebie. Aczkolwiek to mnie dobiło. Bo życie choć było świetnie ułożone straciło swoją wartość. Wszystko straciło swoją wartość  swoją magię. Poczułam  że nie daję już rady. Pozwoliłam sobie upaść i nie umiem się podnieść. Żałuję choć nie do końca. Niekiedy tak jest dobrze  bo bezpiecznie  ale nie zawsze. Zbyt często to przynosi ból. Zbyt często to coś rujnuje resztki mojego serca.

selektywnie dodano: 16 listopada 2014

Rozpadło się moje wnętrze. Nie kontroluję już siebie samej, tych emocji, zagubienia. Jestem oddalona od wszystkiego i wszystkich. Tak trudno znaleźć mi motywację, która będzie tą jedyną, która da mi siłę i wiarę w to, że lepsze jutro istnieje. Wokół w zamian widzę nicość i czuję pustkę. Jakby nic wokół mnie nie istniało. Taka silna samotność, brak emocji, brak uczuć. Uziemiłam się, wiem. Pozwoliłam sobie na zaprzestanie odczuwania czegokolwiek. Pozwoliłam sobie na to i w dużym stopniu zniszczyłam tym samym siebie. Aczkolwiek to mnie dobiło. Bo życie choć było świetnie ułożone straciło swoją wartość. Wszystko straciło swoją wartość, swoją magię. Poczułam, że nie daję już rady. Pozwoliłam sobie upaść i nie umiem się podnieść. Żałuję choć nie do końca. Niekiedy tak jest dobrze, bo bezpiecznie, ale nie zawsze. Zbyt często to przynosi ból. Zbyt często to coś rujnuje resztki mojego serca.

Czuję  że w środku mnie nie ma normalnego serca. Coraz częściej czuję jakby to serce mi ktoś skradł  albo zostawił w bardzo naruszony stanie. Zastanawiam się czy pomimo zranień i tego  że zostało się opuszczonym można się jeszcze kiedyś poczuć normalnie. Bez tego poczucia pustki i całej tej tęsknoty? Nigdy nie myślałam  że brak jednego człowieka może sprawić  że człowiek może już nigdy nie poczuć się tak samo jak przed jego pojawieniem się i że wciąż będzie się czuł tak nieswojo jakby nic już na niego nie czekało  jakby się wszystko skończyło. A przecież świat się nie zatrzymał  biegnie dalej. Widzę to  czuję  próbuje nadążyć. Tylko moje serce wciąż nie umie się pogodzić  że nie zostało pokochane  a ja nie potrafię sprawić by zaczęło bić tak jak powinno  nim zostało zranione.   he.is.my.hope

he.is.my.hope dodano: 16 listopada 2014

Czuję, że w środku mnie nie ma normalnego serca. Coraz częściej czuję jakby to serce mi ktoś skradł, albo zostawił w bardzo naruszony stanie. Zastanawiam się czy pomimo zranień i tego, że zostało się opuszczonym można się jeszcze kiedyś poczuć normalnie. Bez tego poczucia pustki i całej tej tęsknoty? Nigdy nie myślałam, że brak jednego człowieka może sprawić, że człowiek może już nigdy nie poczuć się tak samo jak przed jego pojawieniem się i że wciąż będzie się czuł tak nieswojo jakby nic już na niego nie czekało, jakby się wszystko skończyło. A przecież świat się nie zatrzymał, biegnie dalej. Widzę to, czuję, próbuje nadążyć. Tylko moje serce wciąż nie umie się pogodzić, że nie zostało pokochane, a ja nie potrafię sprawić by zaczęło bić tak jak powinno, nim zostało zranione. / he.is.my.hope

Może nigdy już nie będzie tak bardzo. Może nigdy nie poczuję tak mocno. Wiem  że w pewnym sensie to co najlepsze  już przeżyłam. Tylko czemu za te krótkie chwile szczęścia  spłacam długi do dzisiaj? Nigdy się po tym nie pozbieram. esperer

esperer dodano: 15 listopada 2014

Może nigdy już nie będzie tak bardzo. Może nigdy nie poczuję tak mocno. Wiem, że w pewnym sensie to co najlepsze, już przeżyłam. Tylko czemu za te krótkie chwile szczęścia, spłacam długi do dzisiaj? Nigdy się po tym nie pozbieram./esperer

Cz.4 Jego do mnie uległo całkowitemu zniszczeniu a ja na swoje nieszczęście zrozumiałam  że jest dla mnie najważniejszy i że zaczęłam go prawdziwie kochać.Właśnie dlatego tyle wytrzymywałam  wybaczałam i pozwalałam mu wracać i odchodzić kiedy chciał. Starałam się być przy nim  pomimo wszystko i zapomnieć o swoich oczekiwania i potrzebach  dawałam mu czas aby się upewnił i pokochał mnie całym swoim sercem. Nie udało się. Nie pomogło nic. On nie chciał już walczyć o nas a ja sama nie dałam rady tego naprawić. Zabił nas labirynt oczekiwań i spirala rozczarowań i to już na samym początku. Nie chciałam żeby tak było  naprawdę. Chciałabym żeby o tym wiedział i sama też chciałabym mieć pewność  że pomimo tych złych chwil  czuł  że jestem i żyje dla niego  że był tym najważniejszym. Nadal nim jest. Marzę o tym żeby zacząć wszystko od nowa stanąć naprzeciw niego i powiedzieć że zrobię wszystko żeby nam się udało  że jest tym jedynym. Gdyby tylko można było cofnąć czas...   he.is.my.hope

he.is.my.hope dodano: 15 listopada 2014

Cz.4 Jego do mnie uległo całkowitemu zniszczeniu,a ja na swoje nieszczęście zrozumiałam, że jest dla mnie najważniejszy i że zaczęłam go prawdziwie kochać.Właśnie dlatego tyle wytrzymywałam, wybaczałam i pozwalałam mu wracać i odchodzić,kiedy chciał. Starałam się być przy nim, pomimo wszystko i zapomnieć o swoich oczekiwania i potrzebach, dawałam mu czas,aby się upewnił i pokochał mnie całym swoim sercem. Nie udało się. Nie pomogło nic. On nie chciał już walczyć o nas,a ja sama nie dałam rady tego naprawić. Zabił nas labirynt oczekiwań i spirala rozczarowań i to już na samym początku. Nie chciałam żeby tak było, naprawdę. Chciałabym żeby o tym wiedział i sama też chciałabym mieć pewność, że pomimo tych złych chwil, czuł, że jestem i żyje dla niego, że był tym najważniejszym. Nadal nim jest. Marzę o tym żeby zacząć wszystko od nowa,stanąć naprzeciw niego i powiedzieć,że zrobię wszystko żeby nam się udało, że jest tym jedynym. Gdyby tylko można było cofnąć czas... / he.is.my.hope

Cz.3 Nie wiem.Nie chciałam żeby tak było  ale wtedy wielu rzeczy nie rozumiałam i przeraźliwie bałam się  że mogę zostać zraniona  albo co gorsze  że skrzywdzę jego.Tak naprawdę był pierwszym chłopakiem któremu zdecydowałam się dać szansę i zaufać pomimo swoich ogromnych lęków. Wcześniej dla żadnego innego nie byłam w stanie przełamać się i zaryzykować. Może właśnie dlatego tak bardzo denerwowałam się i smuciłam  kiedy On zaczął się ode mnie oddalać  a ja nie rozumiałam co się dzieje. Właśnie wtedy wszystko się zaczęło  a raczej kończyło. Żadne z nas nie potrafiło o tym porozmawiać  co doprowadzało do milczenia  albo złości. Byliśmy ze sobą zbyt krótko  za mało się znaliśmy żeby bardziej chcieć o siebie zawalczyć. Duma  zranienia  brak pewności  że to właśnie go zaczęłam kochać  wszystko to sprawiło  że ja też nie potrafiłam zatrzymać tej cholernej lawiny zwiastującej koniec. Potem było już tylko gorzej.To prawda  że rozłąka gasi  albo rozpala uczucie w zależności od siły tego uczucia.

he.is.my.hope dodano: 15 listopada 2014

Cz.3 Nie wiem.Nie chciałam żeby tak było, ale wtedy wielu rzeczy nie rozumiałam i przeraźliwie bałam się, że mogę zostać zraniona, albo co gorsze, że skrzywdzę jego.Tak naprawdę był pierwszym chłopakiem,któremu zdecydowałam się dać szansę i zaufać pomimo swoich ogromnych lęków. Wcześniej dla żadnego innego nie byłam w stanie przełamać się i zaryzykować. Może właśnie dlatego tak bardzo denerwowałam się i smuciłam, kiedy On zaczął się ode mnie oddalać, a ja nie rozumiałam co się dzieje. Właśnie wtedy wszystko się zaczęło, a raczej kończyło. Żadne z nas nie potrafiło o tym porozmawiać, co doprowadzało do milczenia, albo złości. Byliśmy ze sobą zbyt krótko, za mało się znaliśmy żeby bardziej chcieć o siebie zawalczyć. Duma, zranienia, brak pewności, że to właśnie go zaczęłam kochać, wszystko to sprawiło, że ja też nie potrafiłam zatrzymać tej cholernej lawiny zwiastującej koniec. Potem było już tylko gorzej.To prawda, że rozłąka gasi, albo rozpala uczucie w zależności od siły tego uczucia.

Cz.2 Chciałabym żeby wrócił  żeby był i został już na zawsze. Chciałabym cofnąć czas i poznać go jeszcze raz. Chciałabym zacząć z nim wszystko od początku i spróbować powstrzymać wszystko co było złe. Może błąd  cała ta nasza klęska tkwi w początku. Może to wszystko było za wcześnie  może On wcale nie był gotowy na miłość  może oboje nie byliśmy. Może za szybko próbował pokochać kogoś nowego i nie potrafił. Może mój strach za bardzo nas od siebie oddalił  zabijał  blokował to co miało być piękne i lekkie. Może za mało rozmawialiśmy  za mało staraliśmy się i za dużo myśleliśmy o sobie  o tym co nas boli  czego nie otrzymujemy  a co powinniśmy przecież od tej drugiej osoby dostać. Może powinniśmy zadbać o to co jest i dać sobie czas  wsparcie. Może za dużo w tym wszystkim było złych emocji  złości  pretensji  a za mało zrozumienia i empatii.

he.is.my.hope dodano: 15 listopada 2014

Cz.2 Chciałabym żeby wrócił, żeby był i został już na zawsze. Chciałabym cofnąć czas i poznać go jeszcze raz. Chciałabym zacząć z nim wszystko od początku i spróbować powstrzymać wszystko co było złe. Może błąd, cała ta nasza klęska tkwi w początku. Może to wszystko było za wcześnie, może On wcale nie był gotowy na miłość, może oboje nie byliśmy. Może za szybko próbował pokochać kogoś nowego i nie potrafił. Może mój strach za bardzo nas od siebie oddalił, zabijał, blokował to co miało być piękne i lekkie. Może za mało rozmawialiśmy, za mało staraliśmy się i za dużo myśleliśmy o sobie, o tym co nas boli, czego nie otrzymujemy, a co powinniśmy przecież od tej drugiej osoby dostać. Może powinniśmy zadbać o to co jest i dać sobie czas, wsparcie. Może za dużo w tym wszystkim było złych emocji, złości, pretensji, a za mało zrozumienia i empatii.

Cz.1 Czy On wiedział  że go kocham? Czy czuł moją miłość  opiekę i troskę? Może nie. Może to tylko mi się wydawało  że daje mu tak wiele  może On wcale tego nie poczuł  albo nie otrzymał ode mnie tego  czego potrzebował. Może odszedł  bo nigdy nie dawałam mu szczęścia. Może to tylko przy mnie nie potrafił być lepszy  zdecydowany i gotowy na wszystko. Może ta moja miłość go dusiła  odpychała. Może to wszystko moja wina. Cholera  nic z tego wszystkiego nie rozumiem. Nie wiem co zawiodło  ani czego zabrakło. Nie wiem dlaczego swoje serce miał na mnie zamknięte  nie wiem co zrobiłam nie tak jak trzeba. Chciałabym mieć chociaż pewność  że wiedział  widział  że zrobiłabym dla niego wszystko. Wszystko  co tylko mogłabym dla niego uczynić. Tak bardzo mi go brakuje i wciąż się bez niego gubię.

he.is.my.hope dodano: 15 listopada 2014

Cz.1 Czy On wiedział, że go kocham? Czy czuł moją miłość, opiekę i troskę? Może nie. Może to tylko mi się wydawało, że daje mu tak wiele, może On wcale tego nie poczuł, albo nie otrzymał ode mnie tego, czego potrzebował. Może odszedł, bo nigdy nie dawałam mu szczęścia. Może to tylko przy mnie nie potrafił być lepszy, zdecydowany i gotowy na wszystko. Może ta moja miłość go dusiła, odpychała. Może to wszystko moja wina. Cholera, nic z tego wszystkiego nie rozumiem. Nie wiem co zawiodło, ani czego zabrakło. Nie wiem dlaczego swoje serce miał na mnie zamknięte, nie wiem co zrobiłam nie tak jak trzeba. Chciałabym mieć chociaż pewność, że wiedział, widział, że zrobiłabym dla niego wszystko. Wszystko, co tylko mogłabym dla niego uczynić. Tak bardzo mi go brakuje i wciąż się bez niego gubię.

nawet jeżeli bierzesz kawałek mojego wpisu to wypadałoby go podpisać. moje! teksty napisana dodał komentarz: nawet jeżeli bierzesz kawałek mojego wpisu to wypadałoby go podpisać. moje! do wpisu 14 listopada 2014
Chcę  żeby to się już skończyło. Mam dosyć bycia chorym.   film Pół na pół

twoj.na.zawsze dodano: 14 listopada 2014

Chcę, żeby to się już skończyło. Mam dosyć bycia chorym. / film Pół na pół

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć