głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika lose_yourself

To ona jest moim Aniołem. Jest kimś z kim chcę spędzić resztę swoich dni  kimś przy kim rano chcę budzić się i wieczorem kłaść się koło niej spać. Tylko jej zapach chcę czuć  gdy wtula się w moje ramiona i powtarza  że nikogo tak bardzo jeszcze nie kochała. To ją chcę widzieć  gdy wracam z pracy  witać się z nią namiętnie  a potem razem odpoczywać po całym męczącym dniu przed telewizorem oglądając dobrą komedię romantyczną  przy tym popijając ciepłym kakaem  takim jakie najbardziej lubi.   To koło niej w ciepłe wieczory chcę leżeć pod gołym niebem  wskazując palcem gwiazdy wybierając najładniejszą i największą tak zwaną naszą gwiazdę. Potem wtulać się w nią  i razem zasypiać  budzić się kolejnego dnia przy niej. I zaczynając dzień od nowa  tylko z nią. Zaczynać wszystko jak w bajce  tak jakby dzień za dniem nie mógł dobiec końca. Tak jakby wspólne dni nigdy się nie kończyły. Bo one nie skończą się  nie mogą. Nie pozwolę na to  żeby cokolwiek poszło nie tak. Bo za bardzo ją kocham.

podobno_nieodpowiedzialny dodano: 24 marca 2014

To ona jest moim Aniołem. Jest kimś z kim chcę spędzić resztę swoich dni, kimś przy kim rano chcę budzić się i wieczorem kłaść się koło niej spać. Tylko jej zapach chcę czuć, gdy wtula się w moje ramiona i powtarza, że nikogo tak bardzo jeszcze nie kochała. To ją chcę widzieć, gdy wracam z pracy, witać się z nią namiętnie, a potem razem odpoczywać po całym męczącym dniu przed telewizorem oglądając dobrą komedię romantyczną, przy tym popijając ciepłym kakaem, takim jakie najbardziej lubi. To koło niej w ciepłe wieczory chcę leżeć pod gołym niebem, wskazując palcem gwiazdy wybierając najładniejszą i największą tak zwaną naszą gwiazdę. Potem wtulać się w nią, i razem zasypiać, budzić się kolejnego dnia przy niej. I zaczynając dzień od nowa, tylko z nią. Zaczynać wszystko jak w bajce, tak jakby dzień za dniem nie mógł dobiec końca. Tak jakby wspólne dni nigdy się nie kończyły. Bo one nie skończą się, nie mogą. Nie pozwolę na to, żeby cokolwiek poszło nie tak. Bo za bardzo ją kocham.

ja pierdole  to też moje. teksty podobno_nieodpowiedzialny dodał komentarz: ja pierdole, to też moje. do wpisu 24 marca 2014
Kolejny mój żeby zajebać wpis w połowie.. pzdr. teksty podobno_nieodpowiedzialny dodał komentarz: Kolejny mój,żeby zajebać wpis w połowie.. pzdr. do wpisu 24 marca 2014
Mój wpis. teksty podobno_nieodpowiedzialny dodał komentarz: Mój wpis. do wpisu 24 marca 2014
Już teraz wiem  czy to wzlot czy upadek. Życie to nie bajka  to wciąż czysty przypadek.

levelhard dodano: 23 marca 2014

Już teraz wiem, czy to wzlot czy upadek. Życie to nie bajka, to wciąż czysty przypadek.

Czasem nie wytrzymuje i burzę mur ze złości. Ulatuję ze mnie smutek najczęściej w postaci łez  lecz wtedy usta nie chcą już mówić. Nie dlatego  że brakuje im słów  by opisać ból jaki odczuwa ich właścicielka. Ukrywają powód  bo serce boi się odrzucenia i niezrozumienia  ludzie nie słuchają  bo nie chcą. Udają sympatycznych  chętnych do pomocy  chcą być przydatni  ale tak naprawdę to bestie w ludzkiej postaci. Oszukują  zabierają ostatnie płomyki nadziei. Są chciwi  dwulicowi  raz są z Tobą  a zaraz odwracają się plecami. Odchodzą. Tak po prostu usuwają się z czyjegoś życia bez wyrzutów sumienia. Mieli naprawić skrzydła  pomóc wznieść się ku górze  a sprawili  że jeszcze bardziej spadasz w dół. Nie warto im ufać  zawodzę się na nich i boli mnie jeszcze bardziej.Nie potrzebuję ich mimo że czasem tak bardzo wołam o ich pomoc ale gdy już pokazuję pierwsze oznaki słabości uciekam. W takich momentach umiem tylko schować się przed światem  uciekać od bólu  a nawet od samej siebie. nutlla

nutlla dodano: 22 marca 2014

Czasem nie wytrzymuje i burzę mur ze złości. Ulatuję ze mnie smutek najczęściej w postaci łez, lecz wtedy usta nie chcą już mówić. Nie dlatego, że brakuje im słów, by opisać ból jaki odczuwa ich właścicielka. Ukrywają powód, bo serce boi się odrzucenia i niezrozumienia, ludzie nie słuchają, bo nie chcą. Udają sympatycznych, chętnych do pomocy, chcą być przydatni, ale tak naprawdę to bestie w ludzkiej postaci. Oszukują, zabierają ostatnie płomyki nadziei. Są chciwi, dwulicowi, raz są z Tobą, a zaraz odwracają się plecami. Odchodzą. Tak po prostu usuwają się z czyjegoś życia bez wyrzutów sumienia. Mieli naprawić skrzydła, pomóc wznieść się ku górze, a sprawili, że jeszcze bardziej spadasz w dół. Nie warto im ufać, zawodzę się na nich i boli mnie jeszcze bardziej.Nie potrzebuję ich,mimo że czasem tak bardzo wołam o ich pomoc,ale gdy już pokazuję pierwsze oznaki słabości,uciekam. W takich momentach umiem tylko schować się przed światem, uciekać od bólu, a nawet od samej siebie./nutlla

przytuliła mnie czule  nie komentując potoku słów  który jeszcze przed chwilą ze mnie wypływał. nie oceniała  nie stała po niczyjej stronie  po prostu głaskała czule moje włosy  dając czas na uspokojenie przyspieszonego oddechu. wiedziała dobrze  że teraz tylko ona jest jedyną osobą  która może mnie wysłuchać  że tylko ona będzie w stanie załagodzić chwilowo ból  który wypełniał moje serce. na te chwilę tylko jej ramiona wydawały się ukojeniem  tylko ramiona mamy  najsilniejszej kobiety jaką znam przyniosły ulgę  której cały dzień łaknęłam.

cynamoon dodano: 22 marca 2014

przytuliła mnie czule, nie komentując potoku słów, który jeszcze przed chwilą ze mnie wypływał. nie oceniała, nie stała po niczyjej stronie, po prostu głaskała czule moje włosy, dając czas na uspokojenie przyspieszonego oddechu. wiedziała dobrze, że teraz tylko ona jest jedyną osobą, która może mnie wysłuchać, że tylko ona będzie w stanie załagodzić chwilowo ból, który wypełniał moje serce. na te chwilę tylko jej ramiona wydawały się ukojeniem, tylko ramiona mamy, najsilniejszej kobiety jaką znam przyniosły ulgę, której cały dzień łaknęłam.

Jedyna rzeczą  która sprawiała mi trudność było odzwyczajenie się. Od rannych pobudek kiedy musiałeś wstać wcześniej ode mnie i nie pozwalałeś mi dłużej pospać. Od chwil kiedy próbowałeś wytłumaczyć mi matematykę i śmiałeś się z każdej mojej pomyłki. Długo nie mogłam zasnąć bez Twojego 'dobranoc grubasie'  trochę minęło zanim przestałam czytać stare wiadomości  nie wiem kiedy byłam w stanie usunąć Twoje zdjęcie z telefonu  którego tak bardzo nie chciałeś widzieć na mojej tapecie. Zawsze słysząc Twoje imię przed oczyma miałam Ciebie a oglądając mecz w telewizji Twojej ulubionej drużyny przypominało mi się jak zawsze się kłóciliśmy kto wygra. Ale wiesz  czasem trzeba po prostu czasu a czas to morderca.

whistle dodano: 22 marca 2014

Jedyna rzeczą, która sprawiała mi trudność było odzwyczajenie się. Od rannych pobudek kiedy musiałeś wstać wcześniej ode mnie i nie pozwalałeś mi dłużej pospać. Od chwil kiedy próbowałeś wytłumaczyć mi matematykę i śmiałeś się z każdej mojej pomyłki. Długo nie mogłam zasnąć bez Twojego 'dobranoc grubasie', trochę minęło zanim przestałam czytać stare wiadomości, nie wiem kiedy byłam w stanie usunąć Twoje zdjęcie z telefonu, którego tak bardzo nie chciałeś widzieć na mojej tapecie. Zawsze słysząc Twoje imię przed oczyma miałam Ciebie a oglądając mecz w telewizji Twojej ulubionej drużyny przypominało mi się jak zawsze się kłóciliśmy kto wygra. Ale wiesz, czasem trzeba po prostu czasu a czas to morderca.

Nigdy nie dowiesz się jak bardzo odmieniłeś moje życie  nadałeś mu sensu i nadziei na lepszą przyszłość. To z Tobą przeszłam przez całe to piekło  choć nawet nie byłeś tego świadom. Od początku do końca. I chociaż raczej w niego nie wierz i mogę tylko to sobie wmawiać   to Bóg mi Ciebie zesłał  żebyś trzymał mnie przy życiu i uczynił szczęśliwą. Ta znajomość nauczyła mnie wielu rzeczy a przede wszystkim   kochać i walczyć do końca  wbrew wszystkiemu i wszystkim. Nigdy się nie poddawać.

whistle dodano: 22 marca 2014

Nigdy nie dowiesz się jak bardzo odmieniłeś moje życie, nadałeś mu sensu i nadziei na lepszą przyszłość. To z Tobą przeszłam przez całe to piekło, choć nawet nie byłeś tego świadom. Od początku do końca. I chociaż raczej w niego nie wierz i mogę tylko to sobie wmawiać - to Bóg mi Ciebie zesłał, żebyś trzymał mnie przy życiu i uczynił szczęśliwą. Ta znajomość nauczyła mnie wielu rzeczy a przede wszystkim - kochać i walczyć do końca, wbrew wszystkiemu i wszystkim. Nigdy się nie poddawać.

Kochanie Jej jest jak podkradanie z ukrytej szafki cukierków za dzieciaka  pełne emocji i szczęścia  kiedy lądują w ustach. Słodki zapach jej perfum niemal wyciska mi łzy z oczu  a kiedy się uśmiecha wiem  że jestem szczęściarzem  bo udało mi się ją rozweselić. Nie jestem idealny  choć kocha mnie za to  że jestem. Często w jej oczach widzę strach  wtedy przytulam ją do siebie i już wie  że będzie dobrze  że ochronię ją przed tym czego tak się boi i zabiorę ją stąd w miejsce  w którym będzie czuła się bezpiecznie. Często mówię jej  że ją kocham  a ona po prostu się uśmiecha i otula mnie swoim ciepłym sercem. Doskonale wie  że zrobiłbym wszystko  by jej oczy każdego dnia świeciły tak intensywnie jak przy pierwszym spotkaniu naszych spojrzeń. Jest idealna i to nie kwestia figury czy wyglądu. W jej oczach widzę całe jej piękno  którym zdobyła moje serce. Nie potrafiłbym z Niej zrezygnować  to tak jakbym zrezygnował z oddychania  to tak jakbym popełnił samobójstwo swoich uczuć. mr.lonely

mr.lonely dodano: 22 marca 2014

Kochanie Jej jest jak podkradanie z ukrytej szafki cukierków za dzieciaka, pełne emocji i szczęścia, kiedy lądują w ustach. Słodki zapach jej perfum niemal wyciska mi łzy z oczu, a kiedy się uśmiecha wiem, że jestem szczęściarzem, bo udało mi się ją rozweselić. Nie jestem idealny, choć kocha mnie za to, że jestem. Często w jej oczach widzę strach, wtedy przytulam ją do siebie i już wie, że będzie dobrze, że ochronię ją przed tym czego tak się boi i zabiorę ją stąd w miejsce, w którym będzie czuła się bezpiecznie. Często mówię jej, że ją kocham, a ona po prostu się uśmiecha i otula mnie swoim ciepłym sercem. Doskonale wie, że zrobiłbym wszystko, by jej oczy każdego dnia świeciły tak intensywnie jak przy pierwszym spotkaniu naszych spojrzeń. Jest idealna i to nie kwestia figury czy wyglądu. W jej oczach widzę całe jej piękno, którym zdobyła moje serce. Nie potrafiłbym z Niej zrezygnować, to tak jakbym zrezygnował z oddychania, to tak jakbym popełnił samobójstwo swoich uczuć./mr.lonely

nas już nie ma  skarbie. w naszych sercach nie zostały choćby okruszki tego uczucia  które kiedyś wypełniało nas w całości. coś się zmieniło  coś nas poróżniło. to coś sprawiło  że staliśmy się dla siebie obcymi ludźmi. nie umiemy już rozmawiać godzinami o niczym  nie umiemy patrzeć sobie w oczy  nie umiemy wybaczać najmniejszych drobnostek. my po prostu nie umiemy już żyć obok siebie. to boli  naprawdę boli. codziennie tysiące łez spływa po moich policzkach  tysiące wyrzutów zaprząta głowę. bo co  jeśli to moja wina? co jeśli to właśnie ja sprawiłam  że to wszystko obrało zły kierunek? nigdy nie byłam dobra w byciu kochaną  nigdy nie należałam do dobrych ludzi  ale myślałam  że z Tobą jest inaczej  że z Tobą w końcu odnajdę szczęście. dzisiaj znowu milczymy  znowu otaczamy się murem. nie wiem ile jeszcze wytrzymam kochanie. nie wiem ile jeszcze bólu będzie w stanie znieść moje serce.

cynamoon dodano: 22 marca 2014

nas już nie ma, skarbie. w naszych sercach nie zostały choćby okruszki tego uczucia, które kiedyś wypełniało nas w całości. coś się zmieniło, coś nas poróżniło. to coś sprawiło, że staliśmy się dla siebie obcymi ludźmi. nie umiemy już rozmawiać godzinami o niczym, nie umiemy patrzeć sobie w oczy, nie umiemy wybaczać najmniejszych drobnostek. my po prostu nie umiemy już żyć obok siebie. to boli, naprawdę boli. codziennie tysiące łez spływa po moich policzkach, tysiące wyrzutów zaprząta głowę. bo co, jeśli to moja wina? co jeśli to właśnie ja sprawiłam, że to wszystko obrało zły kierunek? nigdy nie byłam dobra w byciu kochaną, nigdy nie należałam do dobrych ludzi, ale myślałam, że z Tobą jest inaczej, że z Tobą w końcu odnajdę szczęście. dzisiaj znowu milczymy, znowu otaczamy się murem. nie wiem ile jeszcze wytrzymam kochanie. nie wiem ile jeszcze bólu będzie w stanie znieść moje serce.

Nie daję rady z tym wszystkim.. Bez przyjaźni  bez miłości.. W zupełnej samotności  która ciągnie się ku niekończącym przestrzeniom. Wysiadam  tak mocno i pewnie... Chcę odejść. Mogę to zrobić? Mogę uciec z tego miejsca  z tego świata  od życia  które wciąż jest mi obce i nieprzychylne?

remember_ dodano: 22 marca 2014

Nie daję rady z tym wszystkim.. Bez przyjaźni, bez miłości.. W zupełnej samotności, która ciągnie się ku niekończącym przestrzeniom. Wysiadam, tak mocno i pewnie... Chcę odejść. Mogę to zrobić? Mogę uciec z tego miejsca, z tego świata, od życia, które wciąż jest mi obce i nieprzychylne?

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć