 |
|
Pęknięte lustro wspomnień uwalnia swe emocje. I wtedy, jeśli kochasz- to co dzień, coraz mocniej.
|
|
 |
|
Nigdy więcej nie zaufam, nie będę przepraszać. Obietnice jak kości, mogą łatwo się złamać.
|
|
 |
|
Nie chcę Cię słuchać, wyjdź i nigdy nie wracaj. Znasz ten stan, kiedy tonę waży kolejna strata.
|
|
 |
|
Odchodzisz? Idź, przecież tego kurwa chcesz. A ja? Radzę sobie i mam wyjebane, wiesz?
|
|
 |
|
Chyba nic nie jest w stanie zastąpić pustki, która obezwładniła Twoje serce. Każdy zakamarek, każdy milimetr, każdą wypustkę, niedoskonałość. To blizna, rysa na pięknie mieniącym się diamencie, którym jest Twoje serce. Ta niedotrzymana obietnica uciekła. Scaliła się z wszechświatem, by opowiedzieć mu, o sekretach, które kryjesz gdzieś w sobie. Uczucia to toksyny, które będą wypalać do końca Twoją bezsilność. Nagle, w kilka sekund ogarnie Cię całkowite przerażenie i panika. Gdy opadną emocje, podejmiesz kolejną próbę, by odnaleźć sens swojego istnienia. Jesteś silną jednostką, pamiętaj. Wstań i pokaż swoją władzę nad każdym łamiącym Cię uczuciem. Bo wiesz, kiedyś nadejdzie moment, w którym każdy odnajdzie furtkę ku szczęściu. Walcz, bo to pokazuje Twoją siłę.
|
|
 |
|
stoję w miejscu, nogi uginają się mimowolnie i upadam na twardy beton. ciemność panująca dookoła zaczęła pomału otulać też zakamarki duszy, zaczęła wdzierać się do serca. nie wiem już co czuję i czego chcę. tracę rozeznanie we własnych myślach, tracę nad nimi kontrolę. zagubiona pozwalam płynąć łzom naiwnie myśląc, że oczyszczą mnie z tych uczuć. potrzebuję zmian, choć niepewność krępuje jakikolwiek ruch naprzód. bo co jeśli wraz z nimi nastaną gorsze czasy? bo co jeśli spowodują większy bałagan? może to chwilowe zagubienie w końcu minie? może na nowo odnajdę szczęście w znanych mi ramionach? może powinnam walczyć o to, co kiedyś dawało bezpieczeństwo i pewność siebie? nie wiem co robić, nie widzę żadnych wskazówek. zamykam oczy. zlewam się z nicością. znikam czekając na lepsze czasy.
|
|
 |
|
Naucz się patrzeć a nie tylko widzieć, posłuchaj bicia serca, mowy mojej duszy, spójrz na mnie inaczej, popatrz w moje oczy.
|
|
 |
|
Mieliśmy razem iść za rękę, gdzieś w nieznane nam szlaki. To nie miało być tak, ten świat nie miał być taki.
|
|
|
|