 |
|
Dzwoniący telefon. To przerażenie, że On lezy w szpitalu. W dodatku z własnej głupoty. To opierdzielanie go jak mógł być tak bezmyślny. Ten strach, gdy długo nie odpisywał na esy i ta ulga, kiedy nie odpisywał bo spał. Nic nie zmieni tego jak ważny jest On w moim zyciu. Nawet to że sam naraża się na śmierć. //wszystkoniemasensu//
|
|
 |
|
kolejna dziunia w szpilkach i tonie tapety zapierdalająca po szkole z wyprostowaniem takim jakby przed chwilą połknęła miotłę, choć tak na prawdę co weekend garbi się do chuja. utlenione włoski i dumnie patrzący przed siebie wzrok. tak delikatna, że gdyby lekko ją tknąć, cała by się posypała. uważa, że jest słoda, gdy cieniutkim głosem rozmawia przez swój jakże cudowny różowy telefon. myśli, że ma wartość. może i ma, ale jest to tylko wartośc ciuchów, jakie kupił jej zamożny tatuś, bo o wartości charakteru mówić się tu nie da. / veriolla
|
|
 |
|
Nie trzeba być idealnym, żeby idealnie do kogoś pasować./?
|
|
 |
|
chce prawdy. tak chce prawdy, bo mam już dosc tej niewiedzy, która mnie otacza..
|
|
 |
|
nie analizuj, ciesz się, że jest jak jest.
|
|
 |
|
nie wiem czego chcę. chwila. COFNIJ COFNIJ COFNIJ. chcę Ciebie.
|
|
 |
|
czasami wiesz lepiej jest się tak całkowicie od niego odizolować. skasować numer, archiwum rozmów, spalić zdjęcia, zakopać wszystkiego jego rzeczy. ładniej zapomnieć, gdy w zasięgu wzroku nie widzisz rzeczy, które Ci o nim przypominają.
|
|
 |
|
skoro tak Ci się z nią dobrze rozmawia, miło spędzacie wspólny czas, słodko razem wyglądacie to się kurde za nią bierz, a nie będziesz mnie wkurwiać takimi tekstami jaka to ona jest cudowna
|
|
 |
|
- ał. złamiesz mi zaraz nogę. -lepiej żebym Ci złamała nogę niż serce
|
|
 |
|
Choć czasem niemiłosiernie mnie wkurwiasz to fajnie by było, jakbyś wrócił do mojej codzienności../?
|
|
|
|