 |
|
' - czego Ci życzyć ? - szczęścia żeby było bliżej niż jest. '
|
|
 |
|
' zabroń mi, a możesz mieć pewność, że zrobię to z podwójną przyjemnością. '
|
|
 |
|
' zaufanie - wchodzi po schodach, zjeżdża windą.. '
|
|
 |
|
' lubimy się źle nastawiać do rzeczy, które są nowe, do przedmiotów, które nie są kopią oryginału czy nawet do ludzi, którzy wyglądają inaczej, dobrze czują się w samotności lub są nieśmiali . pozory często mylą, zapamiętaj to, bo możesz wiele stracić. '
|
|
 |
|
' szczera jestem, uprzejma bywam. '
|
|
 |
|
Byliśmy młodzi,głupi i byliśmy z sobą nie będąc razem.Połączył nas szybki seks,kilka urwanych filmów i parę mocniejszych wrażeń.I gdzieś tam pomiędzy blantem spalanym na klatce schodowej o czwartej nad ranem,a butelką taniego wina obalaną w nocy w piwnicy chyba go pokochałam.I chyba tęskniłam gdy znikał z kumplami na kilka dni bez słowa,a on chyba się wkurwiał gdy kompletnie naćpana przychodziłam na nasze spotkania.I tak często pilnował mnie gdy odpływałam a ja nie raz brałam go za szmaty gdy zaczynał świrować.Kłóciliśmy się jak pies z kotem , bywało że dostawał ode mnie w mordę a później sypaliśmy sobie kreski na zgodę.I znowu był sex , znów melanż i znów zdemolowany lokal.Wódka,kwas,prochy,komisariaty,nie jedna sala rozpraw.I byliśmy od siebie uzależnieni,i było nam razem naprawdę dobrze choć może to rzeczywiście było toksyczne ,może to rzeczywiście było chore ale paradoksalnie było też prawdziwe , jak nic nigdy wcześniej i mało co później , rozumiesz koleś ?./ nacpanaaa
|
|
 |
|
milion zdań które mówiłes, kręci sie wokół mnie jak po orbicie
|
|
 |
|
Tysiące słów dziele na prawde, a potem pomnoże je przez obietnice
|
|
 |
|
dziś siedze sama w tym pustym pokoju, mam tego dość, problemy na drodze, telefon, słuchawki i buty, wychodze..
|
|
 |
|
chowała w sobie pustke tak mocno, że nie znalazłby jej nawet detektyw
|
|
 |
|
potrzebowałam Cię bardziej niż wódki i jointów a przecież to było wręcz niezbędne w tamtym okresie mojego życia / nacpanaaa
|
|
|
|