 |
|
Wszystko co zdarza się raz, może się już nie przydarzyć nigdy więcej, ale to, co zdarza się dwa razy, zdarzy się na pewno po raz trzeci.
|
|
 |
|
Po prostu w coś brnę, dokądś gnam i nie rozpoznaję znaków ostrzegawczych. Tak bardzo pragnę, że nie rozpoznaję! Ktoś mi mówi "nie chcę, nie dbam, żartuję", a ja po prostu nie słucham, nie słyszę albo słyszę: "kocha, lubi, szanuje". Później pojawiam się w punkcie wyjścia, na jakiejś pustej stacji, zaryczana, pokaleczona, z bałaganem w sercu jak w tobołku u Cyganki i brnę w następne nieszczęście. Może za dużo bym chciała, za mocno!
|
|
 |
|
“ Chciałabym wiedzieć od początku, że urodziłam się jako silna kobieta. Jakaż to byłaby różnica!
Chciałabym wiedzieć, że urodziłam się odważna - tyle czasu poświęciłam na drżenie ze strachu.
Ile rozmów nie tylko bym zaczęła, ale i skończyła, gdybym wiedziała, że posiadam dzielne serce?
Chciałabym wiedzieć, że urodziłam się, aby wziąć świat w swoje objęcia - nie uciekałabym z niego na tak długo, ale biegłabym ku niemu z otwartymi ramionami. ”
Sarah Ban Breathnach, Coś więcej, czyli w poszukiwaniu autentyczności
|
|
 |
|
To może zabrzmieć jak banał, ale kiedy czujesz się piękna i silna w środku, to widać na zewnątrz.
|
|
 |
|
Dopiero teraz widzę że mam różowe jedynie włosy,życie nadal jest szare
|
|
 |
|
“Gdy odzywa się do Ciebie przeszłość, to nie odbieraj. Ona nie ma Ci nic nowego do powiedzenia.”
|
|
 |
|
bo gdy jestes obok wszystko staje sie lepsze.
|
|
 |
|
Od
czasu jak usłyszałam, że samochód wpadł w ludzi na przystanku i ich
pozabijał, postanowiłam, że już nigdy nie wyjdę z domu pokłócona.
|
|
 |
|
Nie zapomnij: pięć pytań dziennie i dwa litry wody.
|
|
 |
|
Weź zeszyt i pisz, zapisuj wszystko, czego nie rozumiesz.
|
|
 |
|
Przestalam juz na Ciebie czekać, teraz czekam na nieoczekiwane.
|
|
 |
|
chciała coś powiedzieć, cokolwiek , ale wydało jej się,że tonie w tych błękitnych oczach i zabrakło jej słów.Nachylił się do niej , zawahał , przekrzywił lekko głowe. Ona też to bezwiednie zrobiła.Niemal stykali się twarzami. Pocałunek nie był długi ani szczególnie namiętny, ale ledwie ich usta się złączyły, wiedziała już z całą pewnością,że nie przeżyła dotąd niczego tak bezpretensjonalnego i tak naturalnego.Była to idealna puenta niewyobrażalnie idealnego popołudnia.
|
|
|
|