 |
ciemna uliczka prowadząca na przystanek autobusowy. bała się jak cholera ale szła tamtędy jak co dzień, to jedyna powrotna droga ze szkoły - ponoć bezpieczna. przyspieszyła kroku, dwóch kolesi śledziło ją od dłuższej chwili, zaczęła biegnąć oni też. dogonili ją i z całej siły pchnęli na betonowy murek rozcinając prawy łuk brwiowy. nie była w stanie krzyczeć, strach ją sparaliżował. zdarzyła tylko wyszeptać żeby dali jej spokój, po chwili jeden z nich wyciąga z kieszeni nóż i rani dziewczynę w brzuch. "przekaż chłopakowi, że ma czas do jutra, inaczej stawka będzie większa " wybełkotał jeden z napastników i odeszli. // cukierkowataa
|
|
 |
mam jakieś wadliwe oczy, chyba jakieś chińskie podróbki. ciągle przeciekają. hydraulik pomoże?
|
|
 |
nie wiem. nie czuję. chyba nie mam serca już.
|
|
 |
Zwiazki sa spoko, dopoki ONA nie ma PMS. Wtedy to wszystko jest jak jazda kolejka gorska, wypelniona ladunkami wybuchowymi, bez zapietych pasow bezpieczenstwa, nad przepascia wypelniona kwasem, w brzuchu tyranozaura rexa walczacego w kosmosie z 3-glowa kura znajaca taekwon-do. [bash]
|
|
 |
był mi potrzebny. ale nie jak niedziela czy wakacje. jak powietrze. | Beata Ostrowicka "Wyć się chce"
|
|
 |
wyobraź sobie małą dziewczynkę w zoo. widzisz? boi się podejść do szyby, za którą znajduje się akwarium z rekinami. nic jej przecież nie zrobią, są za grubą szybą, ale ona się boi, nic na to nie poradzi. a teraz wyobraź sobie, że nie ma żadnego zoo, żadnych rekinów i żadnej dziewczynki. jestem ja, ty i niewidzialny mur między nami. nie zrobisz mi nic jak do ciebie podejdę, nie mam się czego bać. a jednak, boję się. boję się tego nic.
|
|
 |
|
gdy wyjdziesz? mam biec? przepraszam, ale w biegach jestem kiepska. zostanę i przechylę ostatni kieliszek gorzkiej żołądkowej i... " za błędy" czy jak to szło?
|
|
 |
|
- Więc całujemy się, ale się nie spotykamy? - Wiedziałam, że zaczniesz. - Nie zrozum mnie źle. Lubię pocałunki. Zawsze mówię nigdy dość całowania. - Nie wiem jak to się stało. - A będzie się powtarzać? Bo jeśli tak, muszę kupić miętówki. - Zamknij się. /chirurdzy
|
|
 |
Olejmy wszystko, liczy się tylko to co teraz,
Ty jesteś blisko, więc mogę nawet dziś umierać..
|
|
 |
dziś, z tym szesnastoletnim doświadczeniem, zdaję sobie sprawę, że jeśli chodzi o miłość, to człowiek w każdym wieku jest tak samo głupi. tak samo oddaje się tej miłości, tak samo chce, by wszystko wyszło idealnie. a później tak samo cierpi. nie ma żadnego leku na to, nie ma zahamowań przed bólem, ani niczego. jest ból. i będzie ból. i u mnie też jest ból. codziennie ten sam, który przywołuje codziennie te same wspomnienia. ból, przy którym mam ochotę wyciąć sobie brzuch. ból, przy którym mam wrażenie, że spotyka mnie coś najgorszego. ból nieszczęśliwej miłości, która trwa ponad rok. tak, kochanie, dalej mi na tobie zależy.
|
|
 |
|
chciałabym teraz przytulić mojego chłopaka , tylko szkoda , że go kurwa mać ja pierdolę do chuja pana nie mam .
|
|
 |
-nie byłem, aż tak pijany. -stary, położyłeś się na podłodze i mówiłeś 'to dobry dzień by umrzeć mój synu'
|
|
|
|