 |
|
i po wczorajszym wieczorze jej poziom pewności siebie urósł, dwa zapatrzone w nią spojrzenia mężczyzn, z którymi się kiedyś spotykała dodały jej skrzydeł. Rywalizacja między nimi była widoczna na pierwszy rzut oka. Uwierzcie mi, wyglądało to komicznie. / Salidadelsol
|
|
 |
|
Jesteśmy tak bezsilni czując tyle siły której nie potrafimy zmienić w kojące słowa.
|
|
 |
|
Przykre, gdy ktoś znika z Twoich oczu nie gasząc swojego światła w Twoim sercu.
|
|
 |
|
Znikasz z oczu nigdy z myśli.
|
|
 |
|
Wyrazistość niektórych wspomnień zaczyna plątać codzienność.
|
|
 |
|
Ciężko zdefiniować szczęście jeszcze ciężej mieć je przy sobie.
|
|
 |
|
Coś pękło, kiedy przyszła codzienność, i wiesz co? zaczęli żyć na odpierdol.
|
|
 |
|
Bo żyć godnie to nie znaczy nie upadać, każdy robi błędy, ważne jak będziesz wstawać.
|
|
 |
|
Bo to nie Ty prowadzisz mnie do domu, kiedy nogi plączą się od nadmiaru alkoholu, nie Ty łapiesz mnie pod rękę idąc przez ciemny las, nie Ty słuchasz moich narzekań kiedy mam zły dzień, to nie Ty dajesz mi bezpieczeństwo, nie Ty potrafisz przetańczyć ze mną całą noc, nie Ty chodzisz na spacery na plażę, nie Ty wyciągasz na ławkę przed dom z kubkiem gorącej herbaty, nie Ty przychodzisz specjalnie na obiad do restauracji w której pracuje, żeby mnie zobaczyć. / Salidadelsol
|
|
 |
|
Więc nie pieprz, że jestem tylko Twoja. Jestem wszystkich, którzy zastępują mi Ciebie / Salidadelsol
|
|
 |
|
Była uśmiechem przyklejonym do twarzy, była idealnym makijażem, była dobrze wyprasowaną koszulą, była milionem oczu podążających za jej spodniami opinającymi kobiece kształty, była numerem napisanym przez trzęsące się dłonie na rachunku. Była wszystkim. Nie była tylko sobą. / Salidadelsol
|
|
 |
|
'Kiedy mężczyzna milknie, kobieta myśli o najgorszym.'
|
|
|
|