głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika livingston

Ty już pokazałeś na co Cię stać i spierdalaj. Teraz jego kolej.  esperer

esperer dodano: 25 kwietnia 2012

Ty już pokazałeś na co Cię stać i spierdalaj. Teraz jego kolej. /esperer

Czasami zbyt głośno krzyczę  obrażam się  działam impulsywnie. Mówię rzeczy których żałuję zaraz po tym gdy dotrą do odbiorcy. Rzucam rzeczami o ścianę  a potem sklejam je przez kilka godzin. Taka już jestem  wybuchowa  nieobliczalna i wredna  a on nadal mnie chcę.  esperer

esperer dodano: 25 kwietnia 2012

Czasami zbyt głośno krzyczę, obrażam się, działam impulsywnie. Mówię rzeczy,których żałuję zaraz po tym gdy dotrą do odbiorcy. Rzucam rzeczami o ścianę, a potem sklejam je przez kilka godzin. Taka już jestem, wybuchowa, nieobliczalna i wredna, a on nadal mnie chcę. /esperer

Uwielbiam gdy sadza mnie na sobie jak małe dziecko. Kocham jego pocałunki na całej twarzy  jego dłoń wędrującą po moim ciele  te mruczane słowa. Cenie te nasze wspólne chwile tylko dla nas  dla naszego uczucia.  esperer

esperer dodano: 25 kwietnia 2012

Uwielbiam gdy sadza mnie na sobie jak małe dziecko. Kocham jego pocałunki na całej twarzy, jego dłoń wędrującą po moim ciele, te mruczane słowa. Cenie te nasze wspólne chwile tylko dla nas, dla naszego uczucia. /esperer

Uwielbiam te piekące  pozagryzane wargi gdy wiem że to wszystko przez jego zbyt namiętne pocałunki. esperer

esperer dodano: 25 kwietnia 2012

Uwielbiam te piekące, pozagryzane wargi gdy wiem,że to wszystko przez jego zbyt namiętne pocałunki./esperer

Rozpinać staniki to wszyscy faceci by chcieli  a zapinać to już nie ma komu.  esperer

esperer dodano: 25 kwietnia 2012

Rozpinać staniki to wszyscy faceci by chcieli, a zapinać to już nie ma komu. /esperer

 1  Huczuhucz po raz kolejny przypomina mi jak teraz jest  tu wszędzie gdzie jej brakuje. 'Jest tak samo  może tylko trochę smutno  i nie mówisz dobranoc i nie mogę przez to usnąć' powtarzam razem z nim  a do oczu napływają łzy. To chyba pierwszy wpis  który kieruję nie do niej  ale do siebie. Bilans zysków i strat mojego życia jest momentami bardzo wygórowany i tylko dzięki niej przeważają w nim dobre chwile  mimo tego  że więcej życia spędziłem bez niej. Kim dla mnie była? Życiem   proste. Niczym więcej  niczym mniej. Po prostu życiem. Sercem. Sercem  którego już nie mam. Bo to  co teraz czuję kładąc rękę na klatce piersiowej to tylko praca kawałka mięśnia  który zmusza mnie do funkcjonowania  bo tego co mam teraz nie można nazwać życiem. Moje prawdziwe serce  to serce  które dawało mi żyć  a nie tylko istnieć  leży razem z nią przysypane ziemią na środku cmentarza  który dziś jest jak mój drugi dom.

mr.filip dodano: 25 kwietnia 2012

[1] Huczuhucz po raz kolejny przypomina mi jak teraz jest, tu wszędzie gdzie jej brakuje. 'Jest tak samo, może tylko trochę smutno, i nie mówisz dobranoc i nie mogę przez to usnąć' powtarzam razem z nim, a do oczu napływają łzy. To chyba pierwszy wpis, który kieruję nie do niej, ale do siebie. Bilans zysków i strat mojego życia jest momentami bardzo wygórowany i tylko dzięki niej przeważają w nim dobre chwile, mimo tego, że więcej życia spędziłem bez niej. Kim dla mnie była? Życiem - proste. Niczym więcej, niczym mniej. Po prostu życiem. Sercem. Sercem, którego już nie mam. Bo to, co teraz czuję kładąc rękę na klatce piersiowej to tylko praca kawałka mięśnia, który zmusza mnie do funkcjonowania, bo tego co mam teraz nie można nazwać życiem. Moje prawdziwe serce, to serce, które dawało mi żyć, a nie tylko istnieć, leży razem z nią przysypane ziemią na środku cmentarza, który dziś jest jak mój drugi dom.

 2  Teraz wszystko ogranicza się do tego miejsca  bo tylko tam mogę z nią porozmawiać. Ale w sumie czy można nazwać rozmową kilka godzin płaczu pomieszanego z papierosowym dymem i za każdym razem inną opowieścią na zawsze ten sam temat   jak bardzo tęsknię? Nie wiem. Chyba nie  ale tak jest. Codziennie rozmawiam z trupem  ha. Głupie  idiotyczne? Może i tak  ale to po prostu miłość. Do dziś nie rozumiem dlaczego to akurat ona musiała odejść. Mogła przecież być tutaj wciąż  ze mną  obok mnie. Mogłaby nadal być sensem wszystkiego. Mogłaby być każdym kolorem. Mogłaby.. Tak. A ja? Byłbym obok niej  jak zawsze. Tak jak jestem z nią teraz  mimo tego  że odległość jaka nas dzieli  to nie zwykłe km. Bez niej jestem nikim. Jestem Filip  mam 18 lat  pustkę w miejscu  gdzie kiedyś było serce i umarłem.  mr.filip

mr.filip dodano: 25 kwietnia 2012

[2] Teraz wszystko ogranicza się do tego miejsca, bo tylko tam mogę z nią porozmawiać. Ale w sumie czy można nazwać rozmową kilka godzin płaczu pomieszanego z papierosowym dymem i za każdym razem inną opowieścią na zawsze ten sam temat - jak bardzo tęsknię? Nie wiem. Chyba nie, ale tak jest. Codziennie rozmawiam z trupem, ha. Głupie, idiotyczne? Może i tak, ale to po prostu miłość. Do dziś nie rozumiem dlaczego to akurat ona musiała odejść. Mogła przecież być tutaj wciąż, ze mną, obok mnie. Mogłaby nadal być sensem wszystkiego. Mogłaby być każdym kolorem. Mogłaby.. Tak. A ja? Byłbym obok niej, jak zawsze. Tak jak jestem z nią teraz, mimo tego, że odległość jaka nas dzieli, to nie zwykłe km. Bez niej jestem nikim. Jestem Filip, mam 18 lat, pustkę w miejscu, gdzie kiedyś było serce i umarłem. \mr.filip

Nie potrafiłam go zatrzymać. Patrzyłam tylko jak odchodzi  jak myśli wpierdalają się w czaszkę  ale nie wychodzą ustami. Stałam  łzy trzęsły się na rzęsach  czasami opadając na wargi  i wtedy czułam smak naszej miłości. Nie zrobiłam nic  chociaż wystarczyłoby jedno słowo. Mogłam zmienić wszystko  a spieprzyłam. Mógł sądzić  że milczeniem zgadzam się na ten koniec. Przecież nie wiedział że płuca nasiąkły jego wydychanym tlenem i w obawie przed wypuszczeniem go  nie odważyłam się nawet zaczerpnąć tchu na jedno słowo 'zostań'.  esperer

esperer dodano: 24 kwietnia 2012

Nie potrafiłam go zatrzymać. Patrzyłam tylko jak odchodzi, jak myśli wpierdalają się w czaszkę, ale nie wychodzą ustami. Stałam, łzy trzęsły się na rzęsach, czasami opadając na wargi, i wtedy czułam smak naszej miłości. Nie zrobiłam nic, chociaż wystarczyłoby jedno słowo. Mogłam zmienić wszystko, a spieprzyłam. Mógł sądzić, że milczeniem zgadzam się na ten koniec. Przecież nie wiedział,że płuca nasiąkły jego wydychanym tlenem i w obawie przed wypuszczeniem go, nie odważyłam się nawet zaczerpnąć tchu na jedno słowo 'zostań'. /esperer

Wysłuchujesz historii o patologicznych związkach  o agresywnych kolesiach  posiniaczonych laskach  dragach  seksie  imprezach. Nie rozumiesz dziewczyn które z tego nie rezygnują  a potem sama znajdujesz się w takim samym gównie. Pozdro.  esperer

esperer dodano: 24 kwietnia 2012

Wysłuchujesz historii o patologicznych związkach, o agresywnych kolesiach, posiniaczonych laskach, dragach, seksie, imprezach. Nie rozumiesz dziewczyn,które z tego nie rezygnują, a potem sama znajdujesz się w takim samym gównie. Pozdro. /esperer

Bo widzisz  jak kogoś kochasz to nie analizujesz. Poddajesz się temu uczuciu pomimo ryzyka  że może zaboleć. Jesteś z nim  nie oczekując niczego w zamian. Dajesz mu najlepszą część siebie  ściągasz przy nim ten drut kolczasty którym się owinęłaś w obawie przed zranieniem  i wiesz  że nadal jesteś bezpieczna.  esperer

esperer dodano: 24 kwietnia 2012

Bo widzisz, jak kogoś kochasz to nie analizujesz. Poddajesz się temu uczuciu pomimo ryzyka, że może zaboleć. Jesteś z nim, nie oczekując niczego w zamian. Dajesz mu najlepszą część siebie, ściągasz przy nim ten drut kolczasty,którym się owinęłaś w obawie przed zranieniem, i wiesz, że nadal jesteś bezpieczna. /esperer

Wiem  że się starasz  ale zrozum że tylko jego chcę od zawsze i na zawsze.  esperer

esperer dodano: 23 kwietnia 2012

Wiem, że się starasz, ale zrozum,że tylko jego chcę od zawsze i na zawsze. /esperer

Weszłam na fejsa  przeglądałam tablicę  gdy natknęłam się na powiadomienie i jego nazwisko obok. Momentalnie ścisnęło mnie w dołku  machinalnie zaczęłam oglądać te cholerne zdjęcia. On z nią  on sam  on z kumplami  on z wódką  on śmiejący się  on z nią  on z nią  on z nią. Nie mogłam przestać gapić się na te durne piksele  na jego cholerną mordę którą kiedyś tak ceniłam. W końcu zmusiłam się do wylogowania. Nienawidzę się za to że podświadomie on nadal we mnie siedzi  że nie jest w pełni obojętny. Zaczynając nowe życie miało go w nim zabraknąć  a jak zwykle wpierdolił się przez szczelinę sentymentu.  esperer

esperer dodano: 23 kwietnia 2012

Weszłam na fejsa, przeglądałam tablicę ,gdy natknęłam się na powiadomienie i jego nazwisko obok. Momentalnie ścisnęło mnie w dołku, machinalnie zaczęłam oglądać te cholerne zdjęcia. On z nią, on sam, on z kumplami, on z wódką, on śmiejący się, on z nią, on z nią, on z nią. Nie mogłam przestać gapić się na te durne piksele, na jego cholerną mordę,którą kiedyś tak ceniłam. W końcu zmusiłam się do wylogowania. Nienawidzę się za to,że podświadomie on nadal we mnie siedzi, że nie jest w pełni obojętny. Zaczynając nowe życie miało go w nim zabraknąć, a jak zwykle wpierdolił się przez szczelinę sentymentu. /esperer

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć