 |
|
Ta niepewność w Twoich oczach mnie przeraża. Pozwól by ten lęk odszedł.
|
|
 |
|
Wiem, że padało. Wiem, że moje łzy zlały się z deszczem. Myślałam jednak że wyczujesz że coś jest nie tak.
|
|
 |
|
Słyszę Twój głos. Pytasz czy coś się stało? To wtedy decyduję się otworzyć oczy. I widzę Ciebie. Uśmiechniętego, trochę niepewnie. Z iskierkami w oczach, choć można w nich zobaczyć jeszcze ślad dawnego zaniepokojenia. Moje usta otwierają się i prawie bezgłośnie odpowiadają: Nie. Przy Tobie jestem bezpieczna. I sekundę później mimowolnie drętwieję z zachwytu, widząc w odpowiedzi Twój szeroki uśmiech.
|
|
 |
|
Trwam w tym zawieszeniu, z wojną w sercu, duszy, umyśle.
|
|
 |
|
Bo, co jeśli okaże się, że Ciebie już tu nie ma? Że WCALE Cię tu nie było? Że moje wyciągnięte ręce chwytają powietrze, a uśmiech jest skierowany tylko do samej siebie? Że to nie Twój oddech, tylko wiatr muskający moją szyję?!
|
|
 |
|
Tylko oczu boję się otworzyć.
|
|
 |
|
Ja, ta, co zawsze złości się i klnie na cały świat.
|
|
 |
|
Musisz wszystko przemyśleć, tak? Mam dać Ci trochę czasu, tak?
Powiedz to mojemu sercu, bo ono już zdążyło się zaangażować.
|
|
 |
|
Już zaczynam za Tobą tęsknić. Za Twoim głosem, opowiadającym mi, co się dzisiaj wydarzyło. Uśmiechem, kwitującym moje rewelacje. Oczami, utkwionymi we mnie, niczym w najdroższym obrazie. Coraz mniej mnie to bawi. Serio. Może czas pomyśleć o powrocie?
|
|
 |
|
Muszę wszystko przemyśleć, dajmy sobie trochę czasu. ' Mam to rozumieć, jako ' spadaj mała, nic z tego nie będzie?
|
|
 |
|
Hrabia się znalazł od siedmiu boleści. Szkoda tylko, że to ja mam udawać księżniczkę.
|
|
 |
|
a mój ideał , mówi ,że nie patrzy na dupe tylko na oczy
|
|
|
|