 |
|
zamykam oczy..od razu powieki kaleczą światło tamtych dni
|
|
 |
|
mgła pociera twarz o szyby okien.
|
|
 |
|
historie przemilczane, zmięte, skreślone,
krwiste kumulusy, myśli przez szept rozrzucone.
|
|
 |
|
widzę dźwięki, słyszę kształty, dotykam wspomnienia
|
|
 |
|
Palcem po zaparowanej szybie pisze o tym w co wierze,
jadem się zatruwam, litera po literze...
|
|
 |
|
Nade mną ciąży milczenie miliona gwiazd.
|
|
 |
|
stany świadomości pozbawione sennych marzeń.
|
|
 |
|
bliscy wyrywają się śmierci, wychodzą ze zdjęć,
bez łez na policzkach, ich oczy się nie smucą,
nie mają silnych twarzy ludzi, którzy już nie wrócą...
|
|
 |
|
rytm przypływu i odpływu ciszy i nie ciszy,
między nami rytm słów odstępów między słowami.
|
|
 |
|
ja sama na sam ze sobą i mój chory imperatyw.
|
|
 |
|
Jak król w królestwie cieni, ja i mój pokój,
tkwię w ćwierć niej, skąpany w pół mroku.
|
|
|
|