 |
|
Spotkaliśmy się w tym samym śnie, prawda?
Chyba jeszcze nikt nie był ze sobą tak blisko
Pozwól więc, że teraz
Oddam ci całą moją miłość
|
|
 |
|
Kiedyś uważaliśmy się za przyjaciół i nic ponad to
Rozmowy o niczym nie sprawiały nam żadnego kłopotu,
Ale czasami zdarzały się momenty, że przysłaniałeś mi cały świat...
Chcę być ładniejsza, natychmiast!
|
|
 |
|
Świat, w którym wieje wiatr podobny do ostrza;
Co muszę chronić?
Za każdym razem gdy poznaję kolejne cierpienia
Zbliżam się do prawdziwej mnie
|
|
 |
|
Miałam przeźroczysty sen;
Był on delikatną wiecznością
Niewyraźny głos jak wiatr
Płynie ku mnie znad chmur
|
|
 |
|
Wiatr, który tak szybko za mną gonił,
Teraz przemyka mi się pomiędzy palcami
Ciągle boję się zaufać
Ale nikt mnie nie zatrzyma!
|
|
 |
|
Hej, odnalazłam się
Moja dusza woła
Bez względu na odległość - słyszę ją
|
|
 |
|
Z tymi niewzruszonymi skrzydłami
Szukam śladów Twych stóp
W marzeniach, w miłości, w sercach
Zostawiając za sobą wieczne światło
|
|
 |
|
Echo płynących bez ustanku łez nie milknie wobec ostrza zapomnienia
Dusza tonie w mgnieniu oka, światło wznosi się nieopodal
Rozetnijmy niebo na pół, nie traćmy nadziei, niech nasz czas przeminie na tej ziemi
|
|
 |
|
Jeśli jutrzejsze słońce stanie się nocą
Zacznę się bać, ale
Twoich i moich uczuć nie dla się pokonać
|
|
 |
|
Spędzam takie same, po prostu takie same zwykłe dni
Nic się nie zmienia
Przez samo pragnienie czegoś innego niż dotychczas
Już rozumiem co znaczy czuć niepokój!
|
|
 |
|
Światło wypływające z tego świata
Zbiera się w moich dłoniach
I rozjaśnia ciemność;
Dzięki temu nie zabłądzę będąc w drodze
|
|
 |
|
Cóż powinnam zrobić?
“Normalne rzeczy” zawsze są trudne
Po prostu się śmieje gdy jestem szczęśliwa
I śpiewam zawsze kiedy chcę
|
|
|
|