 |
|
Uwielbiam obserwować cię na przerwach w szkole, ale jeszcze bardziej to jak udajesz, że tego nie widzisz.
|
|
 |
|
każdego dnia uśmiechasz się, każdego wieczoru płaczesz do poduszki.
|
|
 |
|
męska dziwka mająca zainteresowanych co noc.
|
|
 |
|
mroźny dzień, wybiegła z mieszkania zakładając szybko płaszcz. szła przed siebie zastanawiając się dlaczego teraz jest tak pusto bez Niego, śnieg coraz mocniej padał osiadając się na jej ciemnych włosach. zanim się zorientowała była cała przemarznięta i zapłakana. weszła do jego klatki, usiadła na schodach i odpaliła papierosa. ciągle zastanawiała się dlaczego tak tęskni, przecież to nienormalne. usłyszała kroki i obracając się zauważyła go. po raz pierwszy od wielu miesięcy widziała miłość swego życia. chłopak stanął obok i powiedział cicho `obiecałaś..` spojrzała na niego zdziwiona jego słowami i krzyknęła `obiecałeś być zawsze blisko.. w sadź sobie w dupe swoją gadkę !` wyszła z klatki cicho przełykając ślinę, nie mogła uwierzyć że to powiedziała. jednego była pewna, to była ich ostatnia rozmowa.
|
|
 |
|
straciła Go, nigdy nie spodziewała się że to będzie koniec. codziennie poiła się nadzieją i złudzenie, że kiedyś wróci. dopiero dziś widząc Go szczęśliwego u jej boku.. dopiero wtedy poczuła, że to definitywny koniec ich historii.
|
|
 |
|
- cześć kochanie co robisz?
- nic specjalnego. jestem strasznie zmęczony i idę zaraz spać. a Ty skarbie?
- stoję za Tobą w tym klubie.
|
|
 |
|
Chuck Bass twierdzi, że lepiej mieć złamany nos,
niż złamane serce. całkowicie się z nim zgadzam.
|
|
 |
|
- co robisz?
- największy błąd w swoim życiu. odpisuję Ci.
|
|
 |
|
nadchodzą momenty, kiedy niesamowite ciepło oblewa wnętrze Twojego ciała, chcąc ugotować każdy z Twoich organów. serce zaczyna skakać jak wirująca pralka. chcesz krzyczeć, ale odbiera Ci mowę. pragniesz płakać, ale Twoje kanaliki łzowe odmawiają posłuszeństwa. rzucasz się w amoku, nie wiedząc co robić. patrzysz ślepo w jeden punkt, opadając z sił. nie potrafiąc uwierzyć w coś co Cię właśnie spotkało. budzisz się w środku nocy, oblana potem na dywanie, na który upadłaś z niemocy. rękawy brudne od tuszu. pod paznokciami tynk ze ścian. a podniesienie powiek staje się jedną z brutalniejszych rzeczy jakie Cię ostatnio spotkały. wehikuł czasu zabiera Cię do rzeczywistości, teraźniejszości nieusilnie każąc Ci z nią walczyć, wiedząc że nie masz najmniejszych szans bo chociażbyś spłonęła od wewnątrz, paląc każdy z własnych organów począwszy od serca uczucie przerażenia nie spłonie już nigdy.
|
|
 |
|
siedziała sama w szarym wagonie, rysując serce na szybie.
obiecałam sobie , że będę silna . Przy wszystkich uśmiecham się , bo po co t łumaczyć każdemu brak humoru ? żegnając się ze znajomymi i zajmując miejsce w autobusie nareszcie można zdjąć maskę i przestać udawać chorobliwie szczęśliwą . zamykam oczy wsłuchując się w piosenkę lecącą w słuchawkach i powtarzam sobie .. - spokojnie , już nie musisz okłamywać wszystkich dookoła . w domu stać mnie tylko na zdjęcie butów, kurtki i położenie się na łóżku i już wybucham niekontrolowanym płaczem.
|
|
 |
|
Dlaczego jest tak,że nam dziewczynom zawsze zależy bardziej? To my nie możemy zasnąć bez tego waszego 'dobranoc', denerwujemy się gdy nie odpisujecie nam od razu na smsa,gdy uśmiechacie się do innej panny. To my wariujemy gdy ktoś w szkole użyje tych samych perfum co wy,gdy uśmiechacie się do nas tak cholernie słodko,a co dopiero gdy nas całujecie. Przywiązujemy się do was,do waszej obecności w naszym życiu. Ale wy faceci tak po prostu potraficie odejść,tak nagle, bez żadnego wytłumaczenia. Jakbyśmy były nikim, jakby to co nas łączyło nigdy nie miało miejsca jakbyście po prostu wymazali to z pamięci. My tak nie potrafimy,ale to bardzo dobrze. Nie chcemy pieprzyć życia innym ludziom,tak jak wy nam.
|
|
|
|