 |
|
obiecał: `Ja Cię nie skrzywdzę` odparła: `To tylko kwestia czasu`.
|
|
 |
|
wiem, że ją kochasz.; d -co z tego skoro ona i tak chce być sama. :| -to nie pozwól jej na to.; )
|
|
 |
|
czemu milczysz? -nie wiem, co powinienem teraz powiedzieć... -powiedz, że nadal mnie kochasz. przyrzeknij.
|
|
 |
|
'Mózg: -Jest OK. Wpadasz w obojętność. Tylko nie myśl o Nim! Serce: -Co raz bardziej Go pragniesz-dlatego tęsknisz.. Mózg: -Byłaś wtedy pijana! Serce: -Ale rano obudziłaś się obok Niego w pełni świadoma i chciałaś jeszcze..'
|
|
 |
|
` Mała głupia dziewczynka , która da rade bo musi . `
|
|
 |
|
` Gdyby jutra miało nie być, zadzwoniłabym do Ciebie, i powiedziała jak zajebiście mi zależy. < 3
|
|
 |
|
będę gonić wiatr, dopóki go nie złapię. będę pić zimne kakao, dopóki nie poparzę ust. będę o Ciebie walczyć, dopóki mnie nie pokochasz.
|
|
 |
|
a jak teraz mi jeszcze bezczelnie powiesz, ze zawsze kochałes to z tej złosci po poprostu plunę bez zastanowienia ci w twarz .
|
|
 |
|
popijając tanie wino i paląc mentolowe malboro coś kazało jej sie uspokoić zapomnieć o tym co usłyszała przed chwilą ` nic nas tak naprawde nie łączy ` nigdy wiecej miłości wykrzykneła . zachłysneła sie winem i zgasiła papierosa [ nineku]
|
|
 |
|
siedziała na ławce przed szkołą i patrzyła na niego uwodzicielsko. dawała mu swoim wzrokiem znaki, żeby podszedł. uznał, że to kolejna idealna okazja do złamania następnego serca. podszedł. zaczął z nią flirtować. rozmowa nawet sensownie się toczyła. wtem rozbrzmiał dzwonek na lekcje. zerwał się z ławki i pomógł jej wstać. zbliżył się do niej i objął delikatnie jedną ręką w pasie. drugą uniósł jej podbródek. zbliżył swoje usta do jej ust. wybuchnęła mu centralnie w twarz śmiechem. zrzuciła jego rękę ze swojego biodra. i powiedziała: 'nie jestem tak naiwna jak reszta. źle trafiłeś'. ruszyła w stronę szkoły./definicjamiloscii
|
|
 |
|
nie lubiłam spędzać bez Ciebie czasu. nie miałam Cię przy sobie, ale wciąż o Tobie myślałam. było mi tak cholernie ciężko wytrzymywać bez Ciebie dni. nie widząc Cię, nie rozmawiając, nie pisząc. tak, los nie był dla nas miły w niektórych przypadkach. ale wiesz co uwielbiam? jak znów się spotkaliśmy po kilku dniach przerwy. tych chwil się nigdy nie zapomnę. nawet jakbym bardzo chciała./definicjamilosicii
|
|
 |
|
- ał, ktoś mi wpadł w oko. - powiedziała z uśmiechem. - ktoś? pewnie jakiś pyłek. daj, pomogę Ci. - odparł z uśmiechem. - nie, nie. nie dasz rady. - szepnęła i spuściła wzrok. - jak to? - spytał zaciekawiony. stanęła na palcach, tak, żeby dosięgnąć do jego ust. delikatnie je musnęła. - Ty mi wpadłeś w oko. - wyjaśniła. /definicjamiloscii
|
|
|
|