głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika liltunechi

A jutro co z nami będzie.?! Znów będziemy na pan i pani.? Pokręcił głową..   Jutro w ogóle nas nie będzie..

fineasz dodano: 19 maja 2010

A jutro co z nami będzie.?! Znów będziemy na pan i pani.? Pokręcił głową.. - Jutro w ogóle nas nie będzie..

Podać Ci coś? Chcesz coś ?   Nie .   Jeju .. Dlaczego Ty zawsze niczego nie chcesz ?!   .. bo w Twoich ramionach   czuję   że mam wszystko .. ahaaaa . i jeszcze jedno .   Kocham Cię .

fineasz dodano: 19 maja 2010

Podać Ci coś? Chcesz coś ? - Nie . - Jeju .. Dlaczego Ty zawsze niczego nie chcesz ?! - .. bo w Twoich ramionach , czuję , że mam wszystko .. ahaaaa . i jeszcze jedno . - Kocham Cię .

  co ja mam z Tobą zrobić Garfield ?   karm mnie  kochaj i nigdy nie opuszczaj.

fineasz dodano: 19 maja 2010

- co ja mam z Tobą zrobić Garfield ? - karm mnie, kochaj i nigdy nie opuszczaj.

 Pamiętam jak byłeś ubrany.  Jak byłem ubrany?  Miałeś szarą  sztruksową marynarkę.  Pamiętasz tę marynarkę? Już z niej wyrosłem.  Była mięciutka  lubiłam się do niej przytulać. Pierwszy raz przytuliłam się do tej marynarki.  Do mnie w tej marynarce uściślił.

fineasz dodano: 19 maja 2010

-Pamiętam jak byłeś ubrany. -Jak byłem ubrany? -Miałeś szarą, sztruksową marynarkę. -Pamiętasz tę marynarkę? Już z niej wyrosłem. -Była mięciutka, lubiłam się do niej przytulać. Pierwszy raz przytuliłam się do tej marynarki. -Do mnie w tej marynarce-uściślił.

a On był  zawsze. nawet kiedy Go o to nie prosiłam. był. nigdy nie myślałam  że będę musiała przyzwyczajać się do życia bez Niego. bo skąd miałam wiedzieć  że los mi Go zabierze.? tak bezczelnie mi Go zabrał...

fineasz dodano: 19 maja 2010

a On był, zawsze. nawet kiedy Go o to nie prosiłam. był. nigdy nie myślałam, że będę musiała przyzwyczajać się do życia bez Niego. bo skąd miałam wiedzieć, że los mi Go zabierze.? tak bezczelnie mi Go zabrał...

  Lubię  kiedy tak robisz...   Jak?   No  tak  jak przed chwilą.   To znaczy?   Lubię  kiedy przybiegasz do mnie rano w mojej wielkiej koszulce i śnieżnobiałych skarpetkach i pakujesz mi się bezpretensjonalnie do łóżka  kiedy właśnie jestem w środku bardzo interesującego snu z Tobą w roli głównej. Lubię  kiedy wtedy wciskasz nos w moją klatkę piersiową i tak śmiesznie go marszczysz. Po czym zasypiasz.   A Ty już nie?   Nie.   A wiesz  że jakbyś do mnie przyszedł  to bym Cię nie budziła? Wiesz? Wiesz?   I za to Cię kocham.

fineasz dodano: 19 maja 2010

- Lubię, kiedy tak robisz... - Jak? - No, tak, jak przed chwilą. - To znaczy? - Lubię, kiedy przybiegasz do mnie rano w mojej wielkiej koszulce i śnieżnobiałych skarpetkach i pakujesz mi się bezpretensjonalnie do łóżka, kiedy właśnie jestem w środku bardzo interesującego snu z Tobą w roli głównej. Lubię, kiedy wtedy wciskasz nos w moją klatkę piersiową i tak śmiesznie go marszczysz. Po czym zasypiasz. - A Ty już nie? - Nie. - A wiesz, że jakbyś do mnie przyszedł, to bym Cię nie budziła? Wiesz? Wiesz? - I za to Cię kocham.

 Usiądź obok   poprosiła   zrobił to bez słowa.  A teraz przytul. 5 sekund później poczuła jego dłoń oplatającą jej talię.  Pocałuj moje usta. Zrobił to w tak czuły i delikatny sposób.  A teraz...  Co mam zrobić?   zapytał bez emocji.  Pokochaj mnie  tak  byś każdej nocy szukał ustami moich ust. Tak  byś uzależnił się od mojego dotyku. Tak  byś nie mógł beze mnie żyć... To właśnie chcę byś zrobił.  Tego nie możesz mieć na zawołanie... niestety.   mówiąc to wstał i odszedł.

fineasz dodano: 19 maja 2010

-Usiądź obok - poprosiła - zrobił to bez słowa. -A teraz przytul. 5 sekund później poczuła jego dłoń oplatającą jej talię. -Pocałuj moje usta. Zrobił to w tak czuły i delikatny sposób. -A teraz... -Co mam zrobić? - zapytał bez emocji. -Pokochaj mnie, tak, byś każdej nocy szukał ustami moich ust. Tak, byś uzależnił się od mojego dotyku. Tak, byś nie mógł beze mnie żyć... To właśnie chcę byś zrobił. -Tego nie możesz mieć na zawołanie... niestety. - mówiąc to wstał i odszedł.

  Boże!  Wykrzyknęłam.   Co?!   Och... Nic. Wszystko.   Co dokładnie?  Spytał  spięty.   Ty mnie kochassz! Nie mogłam się nadziwić temu odkryciu. Nagle wszystko stało się jasne. W jego oczach malowało się jeszcze zatroskanie  ale jego usta wygięły się w tak uwielbianym przeze mnie łobuzerskim uśmiechu.   Oczywiście  że Cię kocham. Kocham jak wariat.

fineasz dodano: 19 maja 2010

- Boże!- Wykrzyknęłam. - Co?! - Och... Nic. Wszystko. - Co dokładnie?- Spytał, spięty. - Ty mnie kochassz! Nie mogłam się nadziwić temu odkryciu. Nagle wszystko stało się jasne. W jego oczach malowało się jeszcze zatroskanie, ale jego usta wygięły się w tak uwielbianym przeze mnie łobuzerskim uśmiechu. - Oczywiście, że Cię kocham. Kocham jak wariat.

idąc ulicą  czytając smsa od Ciebie uśmiechałam się. a ludzie dziwnie się na mnie patrzyli. jakby uśmiech był czymś złym.

fineasz dodano: 19 maja 2010

idąc ulicą, czytając smsa od Ciebie uśmiechałam się. a ludzie dziwnie się na mnie patrzyli. jakby uśmiech był czymś złym.

  Rozmazałeś mi szminkę.   Wytrę ją.   Nie  niech zostanie  niech świat zobaczy to  co do mnie czujesz.   Ale czy rozmazana szminka to najlepszy dowód miłości ? Taki jak kwiaty albo pluszowy miś ? Czy to pokaże ludziom to  co powinno ? Bo wydaje mi się  że zaczerwienione od szminki policzki niekoniecznie są widokiem  jakiego ludzie oczekują.   Po co mamy spełniać ludzkie wymagania ?   Nie wiem  ale wiem  że chcę  żeby wszyscy wiedzieli  że Cię kocham  że jesteś jedyna i wyjątkowa.   Wytrę szminkę  ale Ty powtarzaj mi te słowa codziennie  to wystarczy.

fineasz dodano: 19 maja 2010

- Rozmazałeś mi szminkę. - Wytrę ją. - Nie, niech zostanie, niech świat zobaczy to, co do mnie czujesz. - Ale czy rozmazana szminka to najlepszy dowód miłości ? Taki jak kwiaty albo pluszowy miś ? Czy to pokaże ludziom to, co powinno ? Bo wydaje mi się, że zaczerwienione od szminki policzki niekoniecznie są widokiem, jakiego ludzie oczekują. - Po co mamy spełniać ludzkie wymagania ? - Nie wiem, ale wiem, że chcę, żeby wszyscy wiedzieli, że Cię kocham, że jesteś jedyna i wyjątkowa. - Wytrę szminkę, ale Ty powtarzaj mi te słowa codziennie, to wystarczy.

Najbardziej lubiła te chwile  kiedy w upalne dni  trzymajac się za ręce  chowali się w zakamarkach opuszczonych budynków i potajemnie pili zimne piwo albo tanie wino. Potem On palił te najtańsze papierosy i całował ją namiętnie raz po razie  a Ona śmiała się bez żadnego konkretnego powodu. Nie było żadnych romantycznych kolacji  wyjazdów do kina czy teatru. Były spacery w deszczu bez parasola  po chodnikowych dziurach  parkowe wędrówki w towarzystwie komarów  wieczorne spotkania z rozdeptanymi ślimakami pod stopami oraz plac zabaw nocą przy blasku księżyca.    emeletele

fineasz dodano: 19 maja 2010

Najbardziej lubiła te chwile, kiedy w upalne dni, trzymajac się za ręce, chowali się w zakamarkach opuszczonych budynków i potajemnie pili zimne piwo albo tanie wino. Potem On palił te najtańsze papierosy i całował ją namiętnie raz po razie, a Ona śmiała się bez żadnego konkretnego powodu. Nie było żadnych romantycznych kolacji, wyjazdów do kina czy teatru. Były spacery w deszczu bez parasola, po chodnikowych dziurach, parkowe wędrówki w towarzystwie komarów, wieczorne spotkania z rozdeptanymi ślimakami pod stopami oraz plac zabaw nocą przy blasku księżyca. // emeletele

  Ty jesteś o mnie zazdrosny?   popatrzyła na niego zalotnie.   Tak. Zazdrosny  jak wariat.   zniżył głos do szeptu.   Ale to nie wszystko. Kiedy nie ma Cię obok mnie  czuję  jakby moja dusza była niekompletna. Zabrałaś kawałek mojego serca. A ono odczuwa spokój tylko  gdy jesteś obok  mogę kołysać Cię w ramionach i czuć Twój zapach. Sama Twoja obecność działa na mnie uspokajająco  uszczęśliwia mnie.   Może... Może jestem Twoim szczęściem?   to miało zabrzmieć nonszalancko  a zabrzmiało błagalnie.   Jedynym i najważniejszym.   chłopak przycisnął ją jeszcze mocniej do siebie. '

fineasz dodano: 19 maja 2010

- Ty jesteś o mnie zazdrosny? - popatrzyła na niego zalotnie. - Tak. Zazdrosny, jak wariat. - zniżył głos do szeptu. - Ale to nie wszystko. Kiedy nie ma Cię obok mnie, czuję, jakby moja dusza była niekompletna. Zabrałaś kawałek mojego serca. A ono odczuwa spokój tylko, gdy jesteś obok, mogę kołysać Cię w ramionach i czuć Twój zapach. Sama Twoja obecność działa na mnie uspokajająco, uszczęśliwia mnie. - Może... Może jestem Twoim szczęściem? - to miało zabrzmieć nonszalancko, a zabrzmiało błagalnie. - Jedynym i najważniejszym. - chłopak przycisnął ją jeszcze mocniej do siebie. '

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć