 |
|
Z minuty na minutę stajesz się dla mnie ważniejszy.
|
|
 |
|
Każda spędzona z Tobą chwila jest najpiękniejsza w moim życiu.
|
|
 |
|
"Kocham Cię" - dwa słowa, które chcę Tobie mówić każdego dnia.
|
|
 |
|
Prawda jest taka, że czasami tak mi Ciebie brakuje, że ledwo mogę to znieść.
|
|
 |
|
Gdyby można było sfotografować sny, miałabym cały pokój w twoich zdjęciach.
|
|
 |
|
Miłość jest wtedym gdy on z dnia na dzień staje się dla Ciebie wszystkim.
|
|
 |
|
Wszystko inne wkoło może zniknąć, jeżeli Ty jesteś. I nie ma takich słów by powiedzieć jak się czuje, kiedy jesteśmy razem! Przez tyle czasu nic się nie zmieniło, wciąż pragnę Twej osoby tak samo, a nawet bardziej! Nie wierzę, w to, że istnieje taka siła która byłaby w stanie nas rozdzielić! Jestem najszczęśliwsza na świecie gdy trzymasz mnie w swych ramionach!
|
|
 |
|
Moja przyszłość ma Twoje imię.
|
|
 |
|
Pachniesz moją przyszłością, Kochanie.
|
|
 |
|
leżeliśmy na kocu w ciemnym pokoju, oświetlonym tylko dzięki kolorowym lampkom dookoła. całowałeś mnie i przytulałeś. w pewnym momencie spytałam - nie masz czasami tak, że wydaje Ci się, że jestem błędem? - a dlaczego pytasz ? - spojrzał w moje oczy. - no wiesz, że mogłeś wybrać każdą dziewczynę a wybrałeś mnie. nie żałujesz tego wyboru ? - spójrz. na zewnątrz pada śnieg, siedzimy w ciemnym pokoju. nie widzę Cię ale wiem dokładnie jak rozmieszczona jest Twoja twarz. ludzie domagają się szczęścia i nikt nie zna na to przepisu. a ja siedząc tutaj z Tobą, przytulając Cię. czuję, ż e w ramionach trzymam największe szczęście. nie wiem czy jesteś błędem ale wiem, że jesteś najlepszym błędem w całym moim życiu. - powiedział, całując mnie w czoło.
|
|
 |
|
Z biegiem czasu wszystko się zmienia. Ja też się zmieniłam. Już nie cieszę się jak kiedyś z powodu świąt. Drażnią mnie fałszywe życzenia ze strony osób, które najchętniej wbiły by Ci nóż w plecy. Niektórzy mówią, że dorastam. Ale nikt nie wie, że cierpię z powodu braku jednej osoby. Osoby, która zeszłą zimę spędzała ze mną. Piliśmy kakao pod kocem i oglądaliśmy titanica. A teraz jej nie ma i nigdy już nie wróci.
|
|
 |
|
Ciągle przypominam sobie jego twarz gdy mówiłam, że odchodzę. Nie, wtedy nie kłamałam i nie chciałam go postraszyć. Chciałam odejść na zawsze. Trzymał mnie za rękę i nie chciał puścić, płakał, łamał mu się głos. Mówił, że się poprawi ale ja nie uwierzyłam. Uwolniłam moją dłoń z jego, spojrzałam a po jego policzkach spływały zły. Upadł na kolana zakrywając twarz 'Proszę, nie odchodź. Nie pozwól, żeby to co jest między nami się zjebało. ' wykrzyczał przez łzy. Poczułam, że też podchodzą mi do oczu. Spojrzałam do góry nie dając tego po sobie poznać. ' Nie muszę. Zjebałeś to wystarczająco. ' odwróciłam się i odeszłam. Odeszłam zostawiając go, tak jak on mnie wtedy.
|
|
|
|