 |
i jaki wspaniały musi być ten 'ktoś',
nie byle jaki,
ale naprawdę 'ktosiowy'...
|
|
 |
a co jeśli któregoś dnia będę musiał odejść?- spytał Krzyś, ściskając misiową łapkę.
Co wtedy?
- nic wielkiego, odparł Puchatek.
Posiedzę tutaj i poczekam na Ciebie, bo jeśli się kogoś kocha,
to ten ktoś nigdy nie znika,
tylko siedzi i gdzieś na Ciebie czeka...
|
|
 |
Kiedy traci się miłość, traci się wszystko.
|
|
 |
nie chcę być piękna dla nikogo innego,
jesteś moim wszystkim ..
|
|
 |
' Wiem i jeśli mam czelność Ciebie prosić
To tylko dlatego, że za Ciebie mógłbym nosić
Każdy ciężar, oddaj plecak chętnie wezmę
Oddaj strach, daj zaufanie, chwyć za rękę
Pożycz, nic nie chcę, wszystko mam tu obok
Pożycz, bierz, jeśli chcesz ja jestem Tobą
Zawsze obok, bo dla nas my transparentni
My, czyn i słowo choć nie raz tak obojętni
Bo duma bo bla bla... strach, myśli, klatka
A miłość jest bezcenna, eskapizm to pułapka ..
|
|
 |
Może próbowała. Nie wiemy, co zaszło między nimi.
Może słowa ją zawiodły. Czasami... słowa zawodzą.
|
|
 |
1:01 am - you're in my head.
1:02 am - I think of your eyes.
1:03 am - I smile.
1:04 am - I try to sleep again.
1:20 am - you're still in my head.
1:30 am - get uot of my head.
1:40 am - I still can't sleep.
2:00 am - I think of your lips.
3:00 am - I'm tired.
4:00 am - you. you. you.
5:00 am - you're still in my head.
6:00 am - you're in my heart.
7:00 am - I finally fall asleep.
|
|
 |
Po sygnale nagraj wiadomość.
z oczami szeroko zdziwionymi,
nagrywam rytm ustającego tętna.
- masz jedną nieodebraną wiadomość ..
|
|
 |
Czasem się zbłaźnię, lecz to wszystko dla ciebie.
Mówię ci to, bo może tego nie wiesz ..
Przecież mi na tobie zależy, śmiejesz się ...
|
|
 |
a gdy wrocisz juz nigdy Ci nie pozwolę,
tak dlugo nie być i tak daleko odejsc.
|
|
 |
" Na imię miała Lo, po prostu Lo,
z samego rana, i metr czterdzieści w jednej skarpetce.
W spodniach była Lolą. W szkole - Dolly. W rubrykach - Dolores.
Lecz w moich ramionach była zawsze Lolitą. "
|
|
 |
Czekała na niego każdego ciemnego wieczoru.
Lubiła jak wsuwał swoją ciepłą dłoń pod koc tylko po to,
żeby sprawdzić jak zimne są jej stopy.
Łapał ją za nadgarstki i dotykał swoimi karmelowymi
ustami, jakby chciał zmazać resztki tęsknoty za sobą.
|
|
|
|