 |
|
[cz.2] Dogryzały sobie 24 na dobe, i znały wszystkie swoje sekrety. Przeżywały każdą miłość, każdy zawód, pierwsze randki.Potrafiły wejść za sobą w ogień.Uwielbiały ze sobą przebywać i nigdy nie miały dość swojego towarzystwa… Prawdziwa przyjaźń chociaż tu nie zostało wypisane nawet 1/20 tego co czują i jak jest. Kasia ;* dziękuje za wszystko :* kocham Cię.
|
|
 |
|
[ cz.1 ] kochała jej sposób bycia. to jaka jest. jej charakter, to że wysłuchuje moich problemów. to że nigdy nie ma mnie dość. to że na każdym nocowaniu jest wyrypanie w kosmos, a jej teksty rozwalają mnie na cząsteczki mikroskopijne. UWIELBIAŁA z nią rozmawiać o wszystkim i o niczym. często chowały się po kątach w szkole, zeby spokojnie pogadać, albo wychodziły wieczorami z domu, żeby pobyć same i śmiały się do łez z byle czego.
|
|
 |
|
Dotychczas najsztuczniejsza 'Love Story' były dla Mnie argentyńskie telenowele, od wczoraj Wasza 'miłość' przebiła każdą telenowele, respekt, nie ma co .
|
|
 |
|
Mam Ci mówić ; "Misiu ?! Eeej mały, nie jesteś taki drogi jak Bentley. Sorka.!
|
|
 |
|
Jesteś pusty jak wydmuszka i indiański bęben! ;D
|
|
 |
|
`a odnośnie przeszłości – nie ma sensu do niej wracać . to co było już nie wróci – to esencja moich zasad .
|
|
 |
|
kontroluj gadkę Mała, bo to , że idą święta nie znaczy , że nie mogę Ci wyjebać w pysk
|
|
 |
|
Po długich przemyśleniach mam ochotę parsknąć śmiechem. Nie umiem wyobrazić sobie jak mogłam nazwać cię 'Całym moim światem'.
|
|
 |
|
dziwnie się czułam gdy mama zapytała o ciebie, a ja z bólem w sercu powiedziałam, że ciebie już nie ma. / malynoowa.
|
|
 |
|
kochany mikołaju. i tak wiem ,ze nie istniejesz. w sumie mogłabym napisać do kranoludków albo marsjaninów. wyszło by na to samo, ale do rzeczy. podobno przynosisz prezenty. pewnie myślisz teraz sobie ,ze chce jakieś super ciacho z niebieskimi oczami. i tu Cię zaskoczę. właśnie chce abyś mi nie podstawiał pod nos tych pojebańców. w sumie powinnam poprosić o to pana Boga, ale że idą święta.. nie żebym miała jakiś tam uraz to facetów, ale to jebane skurwysyny. nigdy nie słyszałam żebyś miał żone i tak ziom trzymaj. miłość to jebane gówno. a więc podsumowując mój list, zabierz mi facetów sprzed oczu, bo powystrzelam ich. no, więc z góry Ci dziękuje. do zobaczyska za rok ziom. pjona/slowemnieogarniesz
|
|
 |
|
posłuchałam się rozumu, po raz pierwszy w swoim życiu. tydzień później słyszałam tylko ,że był pijany. że nie chciał. mimo ,że za nim tęskniłam to wiedziałam.. byłam wręcz pewna że zrobiłam dobrze. nie mogłabym bym być z kimś kto raz mnie zdradził, bo odważył się raz, zrobi to i drugi.[cz.2] /slowemnieogarniesz
|
|
 |
|
pokłóciliśmy się. pierwszy raz od ponad roku. nienawidziłam się z nim kłócić. ale teraz poszło o coś czego nie cierpiłam. o zdradę. byłam niemal pewna ,że to zrobił, lecz on jak każdy facet uparcie mówił ,że nie. cała noc należała do moich łez. łóżko wyglądało jak po przejściu jakiegoś tornada. nasze zdjęcia, jeszcze nie podarte bo chciałam wierzyć w jego słowa. chusteczki, mnóstwo chusteczek. pare opakowań po milce z nadzieją ,że to pomorze. rano postanowiłam ,ze tak nie może być. ubrałam się w dresy, i stwierdziłam ,ze pójde do sklepu po coś na porządne śniadanie. na gadu ustawiłam opis " sklep ". nie zdążywszy wstać z miejsca, zobaczyłam jego opis. "ubierz się ciepło, zimno jest". oczy momentalnie mi się zeszkliły. ale wiedziałam ,że musze być twarda. odważyłam się ustawić tylko " nie musisz się martwić o mnie, przecież nie jesteśmy już razem. " ryczałam jak jakaś debilka. serce mówiło żebym pobiegła do niego na góre i powiedziała ,że go kocham. rozum, żebym zapomniała. [ cz.1]
|
|
|
|