głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika likeyou

  nienawidzę Cię kochać.   a ja kocham Cię nienawidzić.

abstracion dodano: 4 stycznia 2011

- nienawidzę Cię kochać. - a ja kocham Cię nienawidzić.

kiedyś nie byłam w stanie nawet marzyć o Twoim 'kocham'. dzisiaj kiedy wypowiedziałeś to magiczne słowo  w dodatku stojąc w gronie kolegów pełna pruderyjności w ramach odpowiedzi  rzuciłam   'fajnie'  wzruszając ramionami. kobieta zmienną jest. a słodyczy czerpanej z chciwej zemsty nigdy nie będzie w stanie sobie odmówić. nawet za cenę miłości.

abstracion dodano: 4 stycznia 2011

kiedyś nie byłam w stanie nawet marzyć o Twoim 'kocham'. dzisiaj kiedy wypowiedziałeś to magiczne słowo, w dodatku stojąc w gronie kolegów pełna pruderyjności w ramach odpowiedzi, rzuciłam - 'fajnie', wzruszając ramionami. kobieta zmienną jest. a słodyczy czerpanej z chciwej zemsty nigdy nie będzie w stanie sobie odmówić. nawet za cenę miłości.

jasne  że pozwolę. będzie mi bardzo miło : . teksty abstracion dodał komentarz: jasne, że pozwolę. będzie mi bardzo miło :). do wpisu 4 stycznia 2011
kakao zawsze jest za gorące  biodra za szerokie  a mężczyzna zbyt napalony. rozwiązanie tych wszystkich sytuacji za jednym zamachem jest następujące  wylać mu owe kakao na krocze  unikając tym samym zbędnych kalorii powodujących rozrost naszych kobiecych kształtów.

abstracion dodano: 4 stycznia 2011

kakao zawsze jest za gorące, biodra za szerokie, a mężczyzna zbyt napalony. rozwiązanie tych wszystkich sytuacji za jednym zamachem jest następujące; wylać mu owe kakao na krocze, unikając tym samym zbędnych kalorii powodujących rozrost naszych kobiecych kształtów.

 cz.1 leżała pod kroplówką. lekarze stwierdzili u niej niewydolność serca. 'jedynym rozwiązaniem jest przeszczep'   wydali wyrok. niestety kolejka biorców była niezwykle długa. nie mogła tyle czekać. lekarze postawili na niej krzyżyk.   masz być szczęśliwy  rozumiesz?   powiedziała pewnego wieczoru  kiedy oboje leżeli na szpitalnym łóżku.   bez Ciebie to niemożliwe maleńka.   odpowiedział  zaciskając pięść na prześcieradle.   jeżeli zobaczę 'tam z góry'  że uroniłeś chociażby łzę to zjawię się tutaj z powrotem  żeby Ci nakopać!   powiedziała  a oboje wybuchli śmiechem.   nigdy nie będziesz tam na górze  powiedział całując ją w czoło. dwa dni później  obudziło ją szarpanie za rękaw pidżamy.   mamy dawcę! mamy dawcę  kochanie!   krzyczała jej matka  starając się ją obudzić. zaczęła krzyczeć z przepełniającej ją euforii.   dostałam szansę  mamo. niepowtarzalną szansę życia.   wyszeptała  opadając z emocji.  '

abstracion dodano: 3 stycznia 2011

[cz.1]leżała pod kroplówką. lekarze stwierdzili u niej niewydolność serca. 'jedynym rozwiązaniem jest przeszczep' - wydali wyrok. niestety kolejka biorców była niezwykle długa. nie mogła tyle czekać. lekarze postawili na niej krzyżyk. - masz być szczęśliwy, rozumiesz? - powiedziała pewnego wieczoru, kiedy oboje leżeli na szpitalnym łóżku. - bez Ciebie to niemożliwe maleńka. - odpowiedział, zaciskając pięść na prześcieradle. - jeżeli zobaczę 'tam z góry', że uroniłeś chociażby łzę to zjawię się tutaj z powrotem, żeby Ci nakopać! - powiedziała, a oboje wybuchli śmiechem. - nigdy nie będziesz tam na górze, powiedział całując ją w czoło. dwa dni później, obudziło ją szarpanie za rękaw pidżamy. - mamy dawcę! mamy dawcę, kochanie! - krzyczała jej matka, starając się ją obudzić. zaczęła krzyczeć z przepełniającej ją euforii. - dostałam szansę, mamo. niepowtarzalną szansę życia. - wyszeptała, opadając z emocji. '

 cz. 2 kilka dni później  kiedy dochodziła już do siebie po zakończonej sukcesie operacji  postanowiła zadzwonić do niego  żeby przekazać mu nową nowinę. 'powiem mu  że mam nowe serce  którym będę kochać go jeszcze mocniej'   pomyślała. niestety nie odbierał. kilkakrotnie  starała się do niego dodzwonić. wyszła ze szpitala  a on nadal nie odpowiadał na jej wiadomości.   mamo. tak właściwie to od kogo dostałam tą drugą szansę? no wiesz. moje nowe serce?   spytała podczas kolacji.   skarbie  dawcy są anonimowy. jedyne co mi wiadomo to to  że nosisz narząd jakiegoś mężczyzny który zmarł w tragicznym wypadku samochodowym. ktoś wspominał również o tym  że wyglądało to jak samobójstwo. chłopak celowo wjechał w jedno z drzew  tak jakby chciał ze sobą skończyć.   to straszne.   powiedziała  czując przeszywający ją dreszcz.   właśnie! byłabym zapomniała.   powiedziała matka  odnosząc naczynie do zlewu.

abstracion dodano: 3 stycznia 2011

[cz. 2]kilka dni później, kiedy dochodziła już do siebie po zakończonej sukcesie operacji, postanowiła zadzwonić do niego, żeby przekazać mu nową nowinę. 'powiem mu, że mam nowe serce, którym będę kochać go jeszcze mocniej' - pomyślała. niestety nie odbierał. kilkakrotnie, starała się do niego dodzwonić. wyszła ze szpitala, a on nadal nie odpowiadał na jej wiadomości. - mamo. tak właściwie to od kogo dostałam tą drugą szansę? no wiesz. moje nowe serce? - spytała podczas kolacji. - skarbie, dawcy są anonimowy. jedyne co mi wiadomo to to, że nosisz narząd jakiegoś mężczyzny który zmarł w tragicznym wypadku samochodowym. ktoś wspominał również o tym, że wyglądało to jak samobójstwo. chłopak celowo wjechał w jedno z drzew, tak jakby chciał ze sobą skończyć. - to straszne. - powiedziała, czując przeszywający ją dreszcz. - właśnie! byłabym zapomniała. - powiedziała matka, odnosząc naczynie do zlewu.

 cz.3    Twój 'najdroższy' jak go nazywałaś  kazał Ci przekazać kopertę kiedy ostatnim razem był u Ciebie w szpitalu  a Ty akurat spałaś.   dopiero teraz mi o tym mówisz?!   wybacz słońce  wypadło mi z głowy.   powiedziała  podając córce niebieską kopertę. subtelnie wysunęła karteczkę  pełna podekscytowania. ze łzami w oczach przeczytała tekst  napisany starannym druczkiem. 'pamiętaj  że nie wolno Ci uronić łzy bo wrócę Ci i nakopię! nosisz moje serce  maleńka. masz się nim dobrze opiekować. przecież obiecałem  że nie pozwolę Ci być tu   na górze'. teraz już na zawszę będę cząstką Ciebie.'

abstracion dodano: 3 stycznia 2011

[cz.3] - Twój 'najdroższy' jak go nazywałaś, kazał Ci przekazać kopertę kiedy ostatnim razem był u Ciebie w szpitalu, a Ty akurat spałaś. - dopiero teraz mi o tym mówisz?! - wybacz słońce, wypadło mi z głowy. - powiedziała, podając córce niebieską kopertę. subtelnie wysunęła karteczkę, pełna podekscytowania. ze łzami w oczach przeczytała tekst, napisany starannym druczkiem. 'pamiętaj, że nie wolno Ci uronić łzy bo wrócę Ci i nakopię! nosisz moje serce, maleńka. masz się nim dobrze opiekować. przecież obiecałem, że nie pozwolę Ci być tu - na górze'. teraz już na zawszę będę cząstką Ciebie.'

tańczyła ze znajomymi na parkiecie  oślepiona migającymi  lampami i sztucznym dymem. z uśmiechem na twarzy  machała biodrami w rytm ulubionych piosenek. wyszła z sali po 4 kawałku  aby troszkę odpocząć.  przechodząc przez fitrynę odwróciła się do grupki przyjaciół  machając im na pożegnanie. odwracając spowrotem głowę wpadła w znajome ramiona. popatrzyła lekko w górę  patrząc z niedowierzeniem w TE oczy. w głośnikach zaczęła dudnić ICH piosenka. uśmiechnął się porozumiewawczo  biorąc ją za rękę  wyciągnął na środek sali. zaczęli się kołysać to w prawo to w lewo. Ona otępiała nie wiedziała o co chodzi. schylił się do jej ucha  śpiewając słowa razem z  wykonawcą. przymknęła delikatnie oczy i czuła jego słodki oddech na szyji i przechodzące dreszcze po całym ciele. przerwał dodając   Nie mogłem się oprzeć  Bejbe     dokończył muskając ją w czoło  tak jak lubiła najbardziej.

xbanalnieskomplikowanax dodano: 3 stycznia 2011

tańczyła ze znajomymi na parkiecie, oślepiona migającymi lampami i sztucznym dymem. z uśmiechem na twarzy, machała biodrami w rytm ulubionych piosenek. wyszła z sali po 4 kawałku, aby troszkę odpocząć. przechodząc przez fitrynę odwróciła się do grupki przyjaciół, machając im na pożegnanie. odwracając spowrotem głowę wpadła w znajome ramiona. popatrzyła lekko w górę, patrząc z niedowierzeniem w TE oczy. w głośnikach zaczęła dudnić ICH piosenka. uśmiechnął się porozumiewawczo, biorąc ją za rękę, wyciągnął na środek sali. zaczęli się kołysać to w prawo to w lewo. Ona otępiała nie wiedziała o co chodzi. schylił się do jej ucha, śpiewając słowa razem z wykonawcą. przymknęła delikatnie oczy i czuła jego słodki oddech na szyji i przechodzące dreszcze po całym ciele. przerwał dodając " Nie mogłem się oprzeć, Bejbe " - dokończył muskając ją w czoło, tak jak lubiła najbardziej.

pomalowała paznokcie na krwistą czerwień  włosy poszarpała rękami  pomalowała mocno rzęsy i zrobiła kreski pod oczami. pozbierała się po tym wszystkim. chciała udowodnić mu  że potrafi tak dużo bez niego. że jest jej całkiem obojętny.   poszła w umówione miejsce. zobaczyła go z czerwoną różą w dłoni. podeszła bliżej  wtapiając się w jego słowa wypowiedziane w swoją strone i łgające 'przepraszam'. odrywała pokolei płatek po płatku  a on patrzył z niedowierzeniem zastanawiając  co się z nią stało. ta przy ostatnim płatku  uroniła łzę  która płynęła po warstwie pudru mieszając się z tuszem. wyszepta ka mu do ucha   Nie nabiorę się poraz kolejny  Słońce..   kończąc oderwałą pozostałą część róży  deptając całą resztę  odeszła zaostawiająć go otępiałego.

xbanalnieskomplikowanax dodano: 3 stycznia 2011

pomalowała paznokcie na krwistą czerwień, włosy poszarpała rękami, pomalowała mocno rzęsy i zrobiła kreski pod oczami. pozbierała się po tym wszystkim. chciała udowodnić mu, że potrafi tak dużo bez niego. że jest jej całkiem obojętny. poszła w umówione miejsce. zobaczyła go z czerwoną różą w dłoni. podeszła bliżej, wtapiając się w jego słowa wypowiedziane w swoją strone i łgające 'przepraszam'. odrywała pokolei płatek po płatku, a on patrzył z niedowierzeniem zastanawiając, co się z nią stało. ta przy ostatnim płatku, uroniła łzę, która płynęła po warstwie pudru mieszając się z tuszem. wyszepta ka mu do ucha " Nie nabiorę się poraz kolejny, Słońce.. " kończąc oderwałą pozostałą część róży, deptając całą resztę- odeszła zaostawiająć go otępiałego.

Zamówiłeś sobie pakiet 600 smsów. Wszystkie wysłałeś do mnie. 200 było o tym  że kochasz. 100 było o tym  że tęsknisz. 50 było na dobranoc. 70 pytało co robi Twoje kochanie ? 50 pytało czy Ciebie kocham? 25 chciało się upewnić  że tylko Ciebie. 50 mówiło  że jestem Twoim największym skarbem. 40 zawierało odp. na głupie pytania  które tak często Ci zadaję. i wreszcie ostatnie 5 mówiło  że to najwspanialsze uczucie  które kiedykolwiek Ci się przytrafiło. kasieqq1

slowemnieogarniesz dodano: 3 stycznia 2011

Zamówiłeś sobie pakiet 600 smsów. Wszystkie wysłałeś do mnie. 200 było o tym, że kochasz. 100 było o tym, że tęsknisz. 50 było na dobranoc. 70 pytało co robi Twoje kochanie ? 50 pytało czy Ciebie kocham? 25 chciało się upewnić, że tylko Ciebie. 50 mówiło, że jestem Twoim największym skarbem. 40 zawierało odp. na głupie pytania, które tak często Ci zadaję. i wreszcie ostatnie 5 mówiło, że to najwspanialsze uczucie, które kiedykolwiek Ci się przytrafiło./kasieqq1

a teraz będę jak dziecko. Będę się dużo uśmiechać. Cieszyć się z najdrobniejszych rzeczy będę. Patrzyć w niebo. Marzyć będę. Stawiać na swoim  i to niezależnie od tego czy będę miała rację. Skakać po zaspach. Nie ubierać czapki. Buntować się. Będę nosić cichy siostry i malować się kosmetykami mamy. Nie będę się przejmować tym  ze masz inną. Jedynym powodem do paniki będzie to  że mój miś jest w praniu.  slowemnieogarniesz

slowemnieogarniesz dodano: 2 stycznia 2011

a teraz będę jak dziecko. Będę się dużo uśmiechać. Cieszyć się z najdrobniejszych rzeczy,będę. Patrzyć w niebo. Marzyć będę. Stawiać na swoim, i to niezależnie od tego czy będę miała rację. Skakać po zaspach. Nie ubierać czapki. Buntować się. Będę nosić cichy siostry i malować się kosmetykami mamy. Nie będę się przejmować tym ,ze masz inną. Jedynym powodem do paniki będzie to ,że mój miś jest w praniu. /slowemnieogarniesz

każda z dziewczyn w swoim życiu pragnie zasmakować zakazanego owocu. jedna zakochuje się w chłopaku swojej przyjaciółki  druga w księdzu. trzecia zaś w żonatym mężczyźnie mającym gromadkę dzieci. jednak doskonale zdajemy sobie sprawę z tego  że nie możemy. że to jest niemoralne i nie właściwie. i chociaż to na jaką skalę naszym umysłem potrafi szargać miłość jest wręcz nie do opisania  musimy być powściągliwe. musimy zagryźć zęby i zapakować swoje uczucia w małe pudełko. następnie wystawić je wysoko na szafę  tak aby nasze serce nie było w stanie go ponownie dosięgnąć.

abstracion dodano: 2 stycznia 2011

każda z dziewczyn w swoim życiu pragnie zasmakować zakazanego owocu. jedna zakochuje się w chłopaku swojej przyjaciółki, druga w księdzu. trzecia zaś w żonatym mężczyźnie mającym gromadkę dzieci. jednak doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że nie możemy. że to jest niemoralne i nie właściwie. i chociaż to na jaką skalę naszym umysłem potrafi szargać miłość jest wręcz nie do opisania, musimy być powściągliwe. musimy zagryźć zęby i zapakować swoje uczucia w małe pudełko. następnie wystawić je wysoko na szafę, tak aby nasze serce nie było w stanie go ponownie dosięgnąć.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć