głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika likeyou

leżę na podłodze i zastanawiam się jak nazwać to  co teraz czuję .

gucio1793 dodano: 16 luty 2011

leżę na podłodze i zastanawiam się jak nazwać to, co teraz czuję .

nie angażowałabym się tak gdybyś powiedział  że jestem tylko wyjściem awaryjnym. serio  trzeba było tylko powiedzieć.  slowemnieogarniesz

slowemnieogarniesz dodano: 16 luty 2011

nie angażowałabym się tak gdybyś powiedział ,że jestem tylko wyjściem awaryjnym. serio, trzeba było tylko powiedzieć. /slowemnieogarniesz

Teoretycznie nie tęsknie  o praktyce nie mówmy.   zozolandia

gucio1793 dodano: 15 luty 2011

Teoretycznie nie tęsknie, o praktyce nie mówmy. / zozolandia

chciałabym  żebyś przestał być nim. obcym dla mnie człowiekiem  którego nie mogę nawet przytulić.

gucio1793 dodano: 15 luty 2011

chciałabym, żebyś przestał być nim. obcym dla mnie człowiekiem, którego nie mogę nawet przytulić.

w sercu każdego z nas jest mały odpływ ściekowy. kiedy nazbiera się w nim dostatecznie dużo brudu  spływa między kraty  dając nam tym samym ulgę. ale sęk w tym  aby pozwolić sercu na pozbycie się szamba. sęk w tym  aby pogodzić się z nieodwracalnym rozkładem naszych uczuć.

abstracion dodano: 15 luty 2011

w sercu każdego z nas jest mały odpływ ściekowy. kiedy nazbiera się w nim dostatecznie dużo brudu, spływa między kraty, dając nam tym samym ulgę. ale sęk w tym, aby pozwolić sercu na pozbycie się szamba. sęk w tym, aby pogodzić się z nieodwracalnym rozkładem naszych uczuć.

wiedziałam  że jego uczucie jest szczere  kiedy w pierwszej kolejności podarował mi rękaw swojej ulubionej koszuli  aby wymazała go tuszem  kiedy zanosiłam się płaczem  a później prymitywnie wylał na swoje krocze kubek zimnej już kawy  żeby dosadnie udowodnić mi  że jestem ważniejsza od jego ulubionych ubrań i czasu jaki zmarnuje na ich pranie.

abstracion dodano: 15 luty 2011

wiedziałam, że jego uczucie jest szczere, kiedy w pierwszej kolejności podarował mi rękaw swojej ulubionej koszuli, aby wymazała go tuszem, kiedy zanosiłam się płaczem, a później prymitywnie wylał na swoje krocze kubek zimnej już kawy, żeby dosadnie udowodnić mi, że jestem ważniejsza od jego ulubionych ubrań i czasu jaki zmarnuje na ich pranie.

miłość zaczyna się wtedy  gdy wybuchniesz przy nim płaczem  a on zamiast zacząć wycierać Twoje łzy  wybuchnie razem z Tobą  wiedząc że dotarło do Was to samo. świadomość synchronizowanego bicia Waszych serc.

abstracion dodano: 15 luty 2011

miłość zaczyna się wtedy, gdy wybuchniesz przy nim płaczem, a on zamiast zacząć wycierać Twoje łzy, wybuchnie razem z Tobą, wiedząc że dotarło do Was to samo. świadomość synchronizowanego bicia Waszych serc.

najbardziej bolą nasze rozstania  kiedy wiem  że czas się pożegnać  ale zwyczajnie nie potrafię. rzucam się na Ciebie  oplatając nogami i całując po karku proszę  żebyś został chociaż pół godziny dłużej. szlocham Ci w ramię przez świadomość tego jak bardzo boli tęsknota. jak bardzo nienawidzę obserwować parującego kakao ze świadomością  że nie mogę zrobić drugiego kubka dla Ciebie. płaczę  a Ty tylko prosisz  naprzemiennie obdarowując mnie pocałunkami  żebym przestała.   nie wyjdę dopóki nie przestaniesz maleńka.   tak?   odpowiadam  wybuchając jeszcze bardziej spazmatycznym płaczem z nadzieją  że dotrzymasz obietnicy.

abstracion dodano: 15 luty 2011

najbardziej bolą nasze rozstania, kiedy wiem, że czas się pożegnać, ale zwyczajnie nie potrafię. rzucam się na Ciebie, oplatając nogami i całując po karku proszę, żebyś został chociaż pół godziny dłużej. szlocham Ci w ramię przez świadomość tego jak bardzo boli tęsknota. jak bardzo nienawidzę obserwować parującego kakao ze świadomością, że nie mogę zrobić drugiego kubka dla Ciebie. płaczę, a Ty tylko prosisz, naprzemiennie obdarowując mnie pocałunkami, żebym przestała. - nie wyjdę dopóki nie przestaniesz maleńka. - tak? - odpowiadam, wybuchając jeszcze bardziej spazmatycznym płaczem z nadzieją, że dotrzymasz obietnicy.

  wyszeptałeś. momentalnie po moim chłodnym policzku spłynęła łza. ale była to łza szczęścia. byłam szczęśliwa  że Cię mam.że jesteśmy tu gdzie jesteśmy.   ja Ciebie też.   odpowiedziałam.  cz2. slowemnieogarniesz

slowemnieogarniesz dodano: 15 luty 2011

- wyszeptałeś. momentalnie po moim chłodnym policzku spłynęła łza. ale była to łza szczęścia. byłam szczęśliwa ,że Cię mam.że jesteśmy tu gdzie jesteśmy. - ja Ciebie też. - odpowiedziałam. /cz2./slowemnieogarniesz

pamiętam ten dzień. promienie słońca przebijały się przez największe gałęzie drzew.powietrze było mroźne.nic dziwnego w końcu to środek zimy.lekki wiatr był przyczynom moich ciarek przechodzących przez całe ciało.siedziałam na owej ławce było piętnaście po szóstej.nie mogłam spać. jedyną myślą byłeś Ty.siedząc na ławce nie przestawałeś chodzić mi po głowie.w końcu to była nasza ławka. i równy rok.365 dni temu poznaliśmy się na tej ławce. ja siedząc dokładnie piętnaście po szóstej w tym samym miejscu. Ty spacerujący z psem. robiłeś zdjęcia pamiętam to. podszedłeś do mnie. zapytałeś czy możesz zrobić mi zdjęcie. podnosząc głowę  spojrzawszy w twoje oczy zakochałam się. wyglądałam wtedy strasznie.końcówki włosów były sztywne od mrozu. oczy podpuchnięte. w końcu nie spałam od paru dni. gdy zaprzeczyłam. błagalnym głosem powiedziałeś  że wyglądam ślicznie. i wtedy wszystkie wspomnienia z przed roku prysły. poczułam czyjąś głowę na swoim ramieniu.   kocham cię malutka. cz1 slowemnieogarniesz

slowemnieogarniesz dodano: 15 luty 2011

pamiętam ten dzień. promienie słońca przebijały się przez największe gałęzie drzew.powietrze było mroźne.nic dziwnego w końcu to środek zimy.lekki wiatr był przyczynom moich ciarek przechodzących przez całe ciało.siedziałam na owej ławce,było piętnaście po szóstej.nie mogłam spać. jedyną myślą byłeś Ty.siedząc na ławce nie przestawałeś chodzić mi po głowie.w końcu to była nasza ławka. i równy rok.365 dni temu poznaliśmy się na tej ławce. ja siedząc dokładnie piętnaście po szóstej w tym samym miejscu. Ty spacerujący z psem. robiłeś zdjęcia pamiętam to. podszedłeś do mnie. zapytałeś czy możesz zrobić mi zdjęcie. podnosząc głowę, spojrzawszy w twoje oczy zakochałam się. wyglądałam wtedy strasznie.końcówki włosów były sztywne od mrozu. oczy podpuchnięte. w końcu nie spałam od paru dni. gdy zaprzeczyłam. błagalnym głosem powiedziałeś ,że wyglądam ślicznie. i wtedy wszystkie wspomnienia z przed roku prysły. poczułam czyjąś głowę na swoim ramieniu. - kocham cię malutka./cz1/slowemnieogarniesz

jesteś świetna. teksty slowemnieogarniesz dodał komentarz: jesteś świetna. do wpisu 15 luty 2011
uwielbiam twoje wpisy. teksty slowemnieogarniesz dodał komentarz: uwielbiam twoje wpisy. do wpisu 15 luty 2011
Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć