 |
mam wesoły opis tylko dlatego, żebyś nie spostrzegł, że jest mi źle. tak naprawdę wszystko rozpierdala mnie od środka.
|
|
 |
" Zanim umrę ku*wa mac nie chce nic od tego świata,
który śmieje mi się w twarz i ch*ja na mnie wykłada.
Jak Ci się układa? Mam nadzieje że jest git
i że w przeciwieństwie do mnie ku*wa jakoś w nocy śpisz.. "
|
|
 |
Stroję się dłużej niż zwykle. włosy wiąże w nienaganny warkoczyk, na nogi zakładam cienkie, czarne rajstopy, wciskam się w czarną spódniczkę, przez głowę już wciągam bluzkę w kwiatki i narzucam na ramiona czarny sweterek. przejeżdżam tuszem po rzęsach, delikatny róż ląduje na policzkach, usta przeciągam jasno-różowym błyszczykiem. dziś czwartek. w czwartki mijamy się na schodach między I a II piętrem .
|
|
 |
Nigdy nie ujrzałeś moich łez, choć wypłakałam ich tak wiele.
Nigdy nie usłyszałeś bicia mojego serca, choć biło tylko dla Ciebie.
Nigdy nie dowiedziałeś się jak bardzo Cię kocham, choć byłeś dla mnie wszystkim.
|
|
 |
Byłeś dla mnie swoistą receptą na dziś, na jutro i na całe życie.
|
|
 |
życie to śmiertelna choroba przenoszona drogą płciową .
|
|
 |
z czarnymi paznokciami usiadła, otulona kołdrą, krzycząc do całego świata, że jeszcze ją popamięta.
|
|
|
|