głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika lifebitch

mam tam całkiem nowe miejsca i całkiem nową przestrzeń  sam decyduje co tam jest i z kim tam jestem

true dodano: 14 grudnia 2012

mam tam całkiem nowe miejsca i całkiem nową przestrzeń, sam decyduje co tam jest i z kim tam jestem

kolejny raz zabrakło mi słów na ludzki idiotyzm

true dodano: 14 grudnia 2012

kolejny raz zabrakło mi słów na ludzki idiotyzm

Siedzi to we mnie   chęć odwdzięczenia się ludziom  częściej za wszystkie gówna  mniej za dobre rzeczy  ale pomińmy. Szczypta chamstwa  w sumie to nawet spora  lecz nie uściślajmy. Lubię jak ktoś się musi starać  jak coś go to kosztuje i nie lubię dawać siebie za nic. Nie lubię jak ludzie nie dają nic od siebie  choć ja czasem nie poświęcam nic  równocześnie oczekując. Tak  bywam naprawdę niewdzięczna. I chyba to polubiłeś.

definicjamiloscii dodano: 14 grudnia 2012

Siedzi to we mnie - chęć odwdzięczenia się ludziom, częściej za wszystkie gówna, mniej za dobre rzeczy, ale pomińmy. Szczypta chamstwa, w sumie to nawet spora, lecz nie uściślajmy. Lubię jak ktoś się musi starać, jak coś go to kosztuje i nie lubię dawać siebie za nic. Nie lubię jak ludzie nie dają nic od siebie, choć ja czasem nie poświęcam nic, równocześnie oczekując. Tak, bywam naprawdę niewdzięczna. I chyba to polubiłeś.

Rodzice przeważnie kazali mi założyć dodatkowy sweter czy wsunąć się pod koc  gdy zmarzłam. U babci była pierzyna  która bardziej dusiła niż ogrzewała. Każdy facet poza Nim? Odruchowo na dotyk mojej zimnej dłoni reagował dygnięciem i odsunięciem się. Jest jedyną osobą  która panikuje jakimś  jaka jesteś zimna  chodź tu   przygarnia mnie do siebie i znosi lodowate części mojego ciała stykające się z Jego gorącym brzuchem.

definicjamiloscii dodano: 14 grudnia 2012

Rodzice przeważnie kazali mi założyć dodatkowy sweter czy wsunąć się pod koc, gdy zmarzłam. U babci była pierzyna, która bardziej dusiła niż ogrzewała. Każdy facet poza Nim? Odruchowo na dotyk mojej zimnej dłoni reagował dygnięciem i odsunięciem się. Jest jedyną osobą, która panikuje jakimś "jaka jesteś zimna, chodź tu", przygarnia mnie do siebie i znosi lodowate części mojego ciała stykające się z Jego gorącym brzuchem.

Jazda pociągiem  uwielbiam. Szczególnie gdzieś dalej  w towarzystwie ludzi  którzy nie mają o mnie bladego pojęcia  a jedynie przypisują historię  którą sami sobie utworzą. Nie wyglądam źle   białe trampki  jasne jeansy  bluza w odcieniu pudrowego fioletu  włosy w kucyku. Z każdym kolejnym kilometrem  którego przemijanie obserwuję przez szybę  oczy robią się coraz bardziej szkliste i szczelniej podciągam nogi pod brodę. Tym ludziom na około kraja się serce  bo wierzą w ogrom mojej wyimaginowanej tragedii. Myślą  iż przeżyłam dramat   a nie  że jestem słaba i życie mnie zwyczajnie przerasta.

definicjamiloscii dodano: 14 grudnia 2012

Jazda pociągiem, uwielbiam. Szczególnie gdzieś dalej, w towarzystwie ludzi, którzy nie mają o mnie bladego pojęcia, a jedynie przypisują historię, którą sami sobie utworzą. Nie wyglądam źle - białe trampki, jasne jeansy, bluza w odcieniu pudrowego fioletu, włosy w kucyku. Z każdym kolejnym kilometrem, którego przemijanie obserwuję przez szybę, oczy robią się coraz bardziej szkliste i szczelniej podciągam nogi pod brodę. Tym ludziom na około kraja się serce, bo wierzą w ogrom mojej wyimaginowanej tragedii. Myślą, iż przeżyłam dramat - a nie, że jestem słaba i życie mnie zwyczajnie przerasta.

I już było trochę wina  i łzy w oczach  i słowa mimowolnie same wypływające z ust. Powoli zaczynałam narzekać  kurwić na życie  na każdy jego element  nie rozumiejąc wszelkiej niesprawiedliwości  zastanawiając się czemu  dlaczego tak  teraz  za co. Zagryzałam dolną wargę  hamując łzy. Kołysanie się w przód i tył  analizując Jego odpowiedzi  a właściwie jedną zaledwie  bo tylko ona do mnie w miarę dotarła    za mało pijesz .

definicjamiloscii dodano: 14 grudnia 2012

I już było trochę wina, i łzy w oczach, i słowa mimowolnie same wypływające z ust. Powoli zaczynałam narzekać, kurwić na życie, na każdy jego element, nie rozumiejąc wszelkiej niesprawiedliwości, zastanawiając się czemu, dlaczego tak, teraz, za co. Zagryzałam dolną wargę, hamując łzy. Kołysanie się w przód i tył, analizując Jego odpowiedzi, a właściwie jedną zaledwie, bo tylko ona do mnie w miarę dotarła - "za mało pijesz".

Na siłę we wszystkim możesz dostrzec jakiś pokręcony podtekst. Jak będziesz w tym cholernie cierpliwy to wierzę  iż każdy mój ruch odczytasz na swój sposób  na swoją taktykę gnojenia mnie. Ufam temu  iż ulepisz potężną broń przeciwko mnie i nie chybisz  strzelając całym moim rzekomym dziwkarstwem w Niego. Nie pomylisz kierunku  lecz nie trafisz. Uderzysz w tą nieprzerwaną osłonę. Znasz to...? Uhm  to poznaj. Zaufanie.

definicjamiloscii dodano: 12 grudnia 2012

Na siłę we wszystkim możesz dostrzec jakiś pokręcony podtekst. Jak będziesz w tym cholernie cierpliwy to wierzę, iż każdy mój ruch odczytasz na swój sposób, na swoją taktykę gnojenia mnie. Ufam temu, iż ulepisz potężną broń przeciwko mnie i nie chybisz, strzelając całym moim rzekomym dziwkarstwem w Niego. Nie pomylisz kierunku, lecz nie trafisz. Uderzysz w tą nieprzerwaną osłonę. Znasz to...? Uhm, to poznaj. Zaufanie.

 Z każdym cięciem od­czu­wać ra­dość by­cia sobą... Ta krótka chwi­la. Za­pom­nienie. Przez chwilę. Przez ułam­ki se­kund. I znowu   sza­ra rzeczy­wis­tość. I od no­wa.. Bo tak łatwiej .

strikingly dodano: 12 grudnia 2012

"Z każdym cięciem od­czu­wać ra­dość by­cia sobą... Ta krótka chwi­la. Za­pom­nienie. Przez chwilę. Przez ułam­ki se­kund. I znowu - sza­ra rzeczy­wis­tość. I od no­wa.. Bo tak łatwiej".

Wys­tar­czy kil­ka bo­les­nych słów i mam ochotę ciąć swo­je żyły wzdłuż.

strikingly dodano: 12 grudnia 2012

Wys­tar­czy kil­ka bo­les­nych słów i mam ochotę ciąć swo­je żyły wzdłuż.

 Nie możesz pat­rzeć na te ra­ny. Zakładasz bran­so­let­ki  no­sisz długie ręka­wy  by­le tyl­ko nie widzieć znaków. Ale wiesz  że one tam są. Po­tem za­pomi­nasz o tym ok­ropnym uczu­ciu i znów to ro­bisz. Bo to Ci sma­kuje. Jes­teś zły  że to ro­bisz  ale jed­nocześnie czu­jesz od­prężenie. Za­taczasz ta­kie błędne koło. Tyl­ko od Ciebie za­leży  czy się zat­rzy­masz. A zaz­wyczaj to jest sil­niej­sze... .

strikingly dodano: 12 grudnia 2012

"Nie możesz pat­rzeć na te ra­ny. Zakładasz bran­so­let­ki, no­sisz długie ręka­wy, by­le tyl­ko nie widzieć znaków. Ale wiesz, że one tam są. Po­tem za­pomi­nasz o tym ok­ropnym uczu­ciu i znów to ro­bisz. Bo to Ci sma­kuje. Jes­teś zły, że to ro­bisz, ale jed­nocześnie czu­jesz od­prężenie. Za­taczasz ta­kie błędne koło. Tyl­ko od Ciebie za­leży, czy się zat­rzy­masz. A zaz­wyczaj to jest sil­niej­sze...".

 Od­czu­wasz przy­jem­ność  jest ci dob­rze kiedy się tniesz. Wi­dok ra­ny  krwi... Lu­bisz to. Ból ci sma­kuje. Tak nap­rawdę wca­le nie chcesz przes­tać  bo to jest p r z y j e m n e .

strikingly dodano: 12 grudnia 2012

"Od­czu­wasz przy­jem­ność, jest ci dob­rze kiedy się tniesz. Wi­dok ra­ny, krwi... Lu­bisz to. Ból ci sma­kuje. Tak nap­rawdę wca­le nie chcesz przes­tać, bo to jest p r z y j e m n e".

Jak mogłam się tak stoczyć?

strikingly dodano: 12 grudnia 2012

Jak mogłam się tak stoczyć?

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć