 |
|
Czekasz,ale on o tym nie wie, bo gdy się pojawia przybierasz obojętny wyraz twarzy i wzruszasz ramionami dokładnie tak jakbyś nie usychała za nim z tęsknoty każdej minuty i godziny./esperer
|
|
 |
|
Wiesz co jest najgorsze? Że sama nie potrafię się przytulić, zrobić śniadania do łóżka i pomruczeć miłych słów na dobranoc. Nie potrafię się kochać, a Ty zrezygnowałeś z tego zajęcia na rzecz wpychania rąk między uda tamtej pizdy./esperer
|
|
 |
|
Mógłbyś przyjść tak jak kiedyś, zrobiłabym Ci herbatę, a moja mama wciskałaby w Ciebie kolejną porcję posiłków,ciągle narzekając na to jaki jesteś chudy. Potem poszliśmy do mojego pokoju, oglądali filmy i raz po raz wybuchali śmiechem. Zostając sami w domu wypalilibyśmy blanta, a Ty urządził byś mi bełkotliwe karaoke, a ja oglądałabym to z poziomu łóżka z policzkiem przyciśniętym do poduszki. Mogłoby być tak jak dawniej, bo tylko Ty potrafiłeś śmiać się do łez, a potem opuszkiem palca ścierać te,które wywołał już smutek. Tylko Ty tak mocno przytulałeś i dawałeś poczucie całkowitego bezpieczeństwa i odizolowania się od fałszu tego świata. Mógłbyś przyjść, ale myślę, że Bóg Cię nie chcę oddać./esperer
|
|
 |
|
jesteś moim końcem i ciągle moim początkiem. przynosisz smutek dnia i wieczoru myśli słodkie.
|
|
 |
|
próbowali odnaleźć swój spokój w szczęściu nawzajem. nie mieli wspólnych marzeń, chociaż od zawsze byli razem
|
|
 |
|
nie znają słów, mają alfabet namiętnych spojrzeń. gdy on zginie w cieniu dla niej, ona zginie w złocie
|
|
 |
|
olej pozory, spójrz mi w oczy, zeskanuj dusze, otrzyj łzy, złap za rękę, pomóż uciec
|
|
 |
|
chujowy nawyk kiedy smutek leczą wódką, łudzą się że życie przyniesie im lepsze jutro
|
|
 |
|
Miłość jest wtedy,kiedy nawet gdy boli wybrałabyś tego samego człowieka./esperer
|
|
 |
|
i choć wcześniej prosiłam Boga żeby mi dał szansę abym mogła z Tobą porozmawiać, wyjaśnić to wszystko, te całe pojebane coś, zwane życiem, tak teraz mam na to wyjebane .... " kochasz to jesteś,nie to nara, piątka".
|
|
 |
|
Jasne, że możesz odejść kiedy tylko chcesz, przecież nie przywiązałam się do Ciebie sznurówką, ale to nie działa w drugą stronę. Powrotów nie będzie./esperer
|
|
 |
|
W nocy znowu słuchałam Twojej poczty głosowej, a łzy mimowolnie popłynęły po policzkach. Wróć, to już przestało byś śmieszne./esperer
|
|
|
|