 |
|
najgorzej jest wtedy kiedy namieszają trzecie osoby , każda ze stron czuje się oszukana i jest tak honorowa ,że nie chce się odezwać pierwsza. ile czasu może trwać taka kłótnia ?
|
|
 |
|
Mówiła ,że lubi jak ktoś mówi jej kocham cię . nie dodała ,że może robić to każdy pierwszy lepszy . brała każdego po kolei .
|
|
 |
|
Pamiętam czasy , kiedy czułam się jak najfajniejsza dziewczyna w szkole ,bo on idąc korytarzem szedł właśnie w moim kierunku . Pamiętam też dzień kiedy się pokłóciliśmy , i kiedy idąc korytarzem wydawało mi się ,że do idziesz do mnie żeby mnie przeprosić, w ostatniej chwili przeszedłeś obok i przywitałeś się z inną.
|
|
 |
|
Wiesz dzień jest jeszcze do przetrwania , zawsze mogę się czymś zająć . Najgorsze są wieczory , kiedy muszę położyć się do łóżka , wtedy nawet głośna muzyka w słuchawkach nie daje rozumowi zatrzymać tego napływu wspomnień , wtedy znowu płaczę i choć obiecuję sobie ,że to ostatni raz , że już nie będę przez ciebie płakać , to każdy wieczór wygląda zupełnie tak samo .
|
|
 |
|
Jestem wredna , chamska , ranię .. i czemu tu się dziwić? przecież ja tylko dostosowuję się do was żeby jakoś przetrwać.
|
|
 |
|
Miałeś moją miłość , miałeś wszystko , i to wszystko spierdoliłeś .
|
|
 |
|
-trudno ci żyć ?
-nie , dlaczego ?
-gdybym ja ranił tak laski a potem patrzył im z przewagą nad ich spojrzeniem w oczy to byłoby mi trudno.
|
|
 |
|
Kiedy przypomnę sobie te czasy ,w których wierzyłam ,że prezenty na święta przynosi święty Mikołaj , że chmury stają się lodami na patyku od big milka ,że ten jedyny w końcu przybędzie .. to chciałabym odzyskać tą wiarę.
|
|
 |
|
Pamiętasz gdy się spotykaliśmy i mogliśmy przegadać cały wspólnie spędzony czas , a kiedy odchodziłeś spod mojego domu już wyciągałeś telefon ,żeby napisać ? mogliśmy tak codziennie . to obecne milczenie mnie dobija.
|
|
 |
|
Kiedy wywołujesz uśmiech na mojej twarzy , przypomina mi się mój były, też tak potrafił .. kiedy odszedł nie miałam już się do kogo uśmiechać.
|
|
 |
|
Myślała ,że jest jego księżniczką i ,że grają w jednej bajce. Faktycznie grał , przez jakiś czas ,dopiero po czasie zdecydował ,że to nie ta bajka.
|
|
 |
|
Siedzieliśmy w małej dusznej sali, a każdy z nas miał coś do opowiedzenia, mówił o życiowych błędach, o tym czego żałuję i co go trzyma w przeszłości, co zamyka go tutaj w szpitalu.-Cięłam się.-Odezwała się pierwsza,a ja tylko kiwnęłam tępo głową.-Próbowałam się zabić.-Padło jeszcze kilka zdań. Jeden kogoś zdradził,drugi kogoś pobił, trzeci boi się ludzi. Padało na mnie. Wszystkie oczy zwrócone były na moją osobę, a ja czułam się jak zaszczute zwierzę.-Nic wielkiego nie zrobiłam.-Wzruszyłam ramionami modląc się w duchu,żeby dali mi już spokój, ale oni zaczęli nalegać, a psycholog tym swoim spokojnym głosem próbowała mnie przekonać.-Tylko go kochałam i rozpierdoliłam się od środka./esperer
|
|
|
|