 |
|
w ręce mam mikrofon i z nim sobie poradzę, gdy mikrofon trzymam nieziemskie rymy sadzę.
|
|
 |
|
łączy nas muza, ulica i totalna zabawa .
|
|
 |
|
i tylko osiedle i twoi przyjaciele pozwalają ci odczuć, że nie jesteś zerem.
|
|
 |
|
brzydkie staje się to co było ładne.
|
|
 |
|
twoje serce gówno ma do tego, masz mieć faceta ostro zarobionego. z własnym kwadratem, furą i biznesem. jeśli go nie kochasz to pokochaj jego kieszeń. bo miłość to bzdura! istnieje w filmach i tanich lekturach.
|
|
 |
|
dobre wrażenie robi na niej twoja kasa, twoja fura i twoja własna chata.
|
|
 |
|
trzy słowa do ojca prowadzącego: "chuj ci w dupę" . :D
|
|
 |
|
zazwyczaj gustował w czerni, nosił długie włosy, palił papierosy, wyrywał laski za pomocą kosy, zbierał czaszki i trzymał je na szafie, kochał morbidendżer i pornografię, nad pentagramem odprawiał czary - mary, cmentarz był miejscem gdzie spędzał wagary.
|
|
 |
|
jazda ma maksa , gorący klimat, chłopaki z miasta z nimi się trzymam.
|
|
 |
|
Blondi drapieżna i słodka jak biały tygrys i czarna kotka.
|
|
 |
|
wyluzuj koleś weź zimny prysznic, nic nie kombinuj bo nic nie wymyślisz.
|
|
 |
|
to nie była miłość jak w przeminęło z wiatrem, a więc stary uważaj, co bierzesz na chatę! lepiej każdą laskę z góry traktuj jak szmatę! one nie kochają ciebie tylko twoją sałatę.
|
|
|
|