 |
|
To, że kocham za mocno nie znaczy, że można mnie ranić..
|
|
 |
|
myślę, że tak naprawdę nigdy nie pogodziłam się z jego odejściem. po prostu z czasem nauczyłam się żyć tak jakbym nigdy go nie poznała.
|
|
 |
|
to zabawne na jak wiele sposobów można przechodzić jeden koniec i mimo upływu czasu ta rana wcale nie chcę się zabliźnić.
|
|
 |
|
chyba każdy z nas miał taką jedną miłość. taką miłość, która zatrzymywała świat, która kiedy patrzyłeś na ukochaną osobę to wiedziałeś, że tak wygląda szczęście. te słynne trzy metry nad niebem były niczym w porównaniu z tym jak się czułaś. to takie braterstwo dusz, takie coś, że rozrywa od środka, masz łzy w oczach, ale spokojnie, to łzy szczęścia. ściskało Ci żołądek, nerkę, płuco, serce też ściskało kiedy on Cię dotykał, z przecież dotykał głębiej, mocniej, intensywniej, dostawał się pod powłokę skóry i łaskotał Twoją duszą. kiedy całował to przekazywał smak życia, jakoś tak byłaś nieśmiertelna, nie? każdy miał taką miłość, która rozpierdalała system, która miała się nie kończyć, która była jak niekończąca się bateria z pokładami radości. tyle, że wszystko runęło, bo dostaliście tą szansę za wcześnie by móc ją w pełni wykorzystać
|
|
 |
|
Nie ważne co myślisz i czy mi wierzysz. Jestem dla Ciebie, dla siebie bym już nie żył. / head.up
|
|
 |
|
Lekko uchylam okno i jedyne co słyszę z zewnątrz to samotność / head.up
|
|
 |
|
Jak to możliwe, że najlepsza jestem w smutku? Przecież tak go nienawidzę, boję się go, przerażają mnie chwile, kiedy muszę zostać z nim sama, ale to właśnie w nim jestem najlepsza. Nie byłam dobrą przyjaciółką, bo zbyt często łamałam obietnice, nie byłam dobrą uczennicą, bo ciągle oszukiwałam, nie byłam dobrą córką, bo kłamałam w żywe oczy, nie byłam dobrą kochanką, bo kochałam za mocno. Tylko smutkiem byłam dobrym. /black-lips
|
|
 |
|
Ludzie którzy wracają zawsze, są inni od tych którzy odeszli. / slodkaastrawberry
|
|
 |
|
czasem człowiek tak bardzo przywiąże się do innej osoby, że po wielu miesiącach nieobecności przeżywa wszystko tak samo, jak na początku jego odejścia . / ansomia
|
|
 |
|
to koniec, to znikło, cofnij moralnego kaca, spójrz w przyszłość, lecz nigdy się za siebie nie odwracaj.
|
|
 |
|
Tak a na śniadanie jem cytryne, żeby kurwaa przez reszte dnia nie było mi za słodko. / fuckyeaahh
|
|
 |
|
Nie wiem co Ty kurwa do mnie mówisz, ale jesteś przystojny, więc mów dalej. / weelaaa
|
|
|
|