 |
|
"Zazwyczaj to zaczyna się przypadkiem, patrzysz na mnie jakoś ukradkiem i nieznacznie nic nie znaczysz dla mnie, jeszcze, choć mieszkamy w jednym mieście to wcale się nie znamy, przedstawiają nas znajomi wreszcie. Rzucasz krótki uśmiech, ja pije wódki łyk i przez chwilę, zanim usnę myślę "z kimś już mógłbym być" i chwile później wpadasz na mnie w przedpokoju, Twoje oczy trochę smutne chyba patrzą prosto w moje i nic nie mówisz znów, ja milczę też, ale oboje mówimy "chyba chcę, lecz wybacz, wiesz, trochę się boję" i chyba śnię gdy zanim wyjdziesz, rzucasz mi "dobranoc" i widzę w Twojej twarzy, ktoś Cię wcześniej mocno zranił i tak zanim się poznamy domyślamy się, co to drugie ma na myśli przez ten pierwszy miesiąc i z tych niedopowiedzianych spojrzeń, gestów i słów rodzi się zainteresowanie, by czas zepsuć to mógł."
|
|
 |
|
Patrzyłam na nich - obserwowałam, próbowałam dostrzec to szczęście, które widzą wszyscy, gdy tylko oni pojawiają się w pobliżu. Szukałam tego "czegoś" w nich, naprawdę, chciałam to zobaczyć, chciałam w końcu przekonać siebie samą, że on rzeczywiście chce spędzić z nią resztę swojego życia. Nie znalazłam niczego, nie potrafiłam dostrzec w jego oczach radości, może dlatego, że przeciwko samej sobie, po cichu, w głębi duszy modliłam się, żeby nigdy nie zajęła mojego miejsca../nieracjonalnie
|
|
 |
|
nie wiesz nic, nie wiesz, jak się teraz czuję, nie wiesz w jakiej jestem formie, w jakim stanie, nie wiesz nawet tych podstawowych rzeczy, nie wiesz, gdzie się podziewam i czy jest mi w tym miejscu dobrze, czy nie spotkałam człowieka, który chce mnie skrzywidzić, a może kogoś, kto chce być ze mną i przy mnie. nie mogę zrozumieć, jak możesz spać spokojnie, byłam dla Ciebie kimś więcej, a teraz masz zamiar o mnie zapomnieć./nieracjonalnie
|
|
 |
|
Przepraszam jeśli Cię duszę, nie chcę tego, czasami myślę, że powinnam jeszcze być w swojej matce, nie jestem gotowa na życie. Jedyne co potrzebuje to spokój. Myślę, że kiedyś odnajdę swoje życie ponieważ, cały czas na nie czekam. Jestem młoda i niezdrowa, i ludzie mnie nie chcą, moi przyjaciele mnie nie chcą i moja pustka jest jeszcze większa.
|
|
 |
|
"Wygraj, albo się zesraj, próbując"
|
|
 |
|
Rysy moich paznokci na Twoich placach, nierówne oddechy, ciągle zbliżające się nagie ciała, Twoje ciepłe ręce, Twoje usta, Twoje mięśnie, Twoja klata, Twoje nogi, Twoje oczy, Twoje policzki, Twój nos, wszystkie Twoje, jest też moje, należysz teraz do mnie, a ja do Ciebie, utwierdzamy się w tym każdego dnia, każdego dnia, w którym wypowiadamy te dwa magiczne słowa 'kocham cię' i już wiem, że nigdzie nie chcę iść bez Ciebie, że chcę z Tobą spędzać każdą możliwą sekundę mojego życia. Tylko Ty tak mnie całujesz, nikt przed Tobą, nikt nie był w tym tak cudowny, z nikim nie było mi tak dobrze jak z Tobą, tylko Twoje ramiona potrafią mnie ochronić i wiem, jestem tego wręcz pewna, że nie dasz nikomu mnie skrzywdzić, bez względu na naszą przyszłość, od teraz jesteśmy za siebie odpowiedzialni, na zawsze. Ty i ja. Ja i Ty. My, jakie to cudowne. / believe.me
|
|
 |
|
I znów jesteś przy mnie i wiem, że nie chcę niczego zmieniać, niczego przestawiać, chcę Cię mieć tutaj, przy sobie, zawsze. Uwielbiam moment, kiedy wypowiadasz słowa 'kocham cię' wplatając swoje palce w moje gęste włosy, kiedy ja zamykam na chwilę oczy czując jak wszystko, do czego dążyłam przez ostatni rok, osiągnęłam, że to wszystko jest tak realne i to, że Cię całuję to nie tylko sen, a rzeczywistość, że Tobie naprawdę zależy, że chcesz być tu przy mnie i pragniesz mnie tak bardzo jak ja pragnę Ciebie. Czasem nie mogę uwierzyć, że to wszystko jest prawdą, że można być tak cholernie szczęśliwym dzięki jednej osobie, że czuję ciepło na sercu przy każdej okazji, kiedy pomyślę o Tobie, tak, tak jest idealnie, tak chcę zostawić, tak cudownie, tak słodko, oh, chcę Cię już zobaczyć, a przecież dopiero co się z Tobą pożegnałam. / believe.me
|
|
 |
|
Otwieram oczy, widzę Twoją twarz wpatrującą się we mnie, uśmiecham się jedynie, a Ty pytasz czy się wyspałam, potwierdzająco kiwam głową kładąc ją na Twoim muskularnym ramieniu. Całujesz mój nos, jakie to słodkie, a teraz usta, a Twoje ciepłe ręce czuję na swoim plecach, mówisz, że długo na to czekałeś, że długo czekałeś na mnie i na moje serce, mówisz jakbyś właśnie odziedziczył fortunę będąc nędzarzem, chciałabym Ci tyle dać, chciałabym żebyśmy nigdy nie musieli opuszczać tego łóżka, chciałabym się z Tobą zestarzeć, nawet nie wiesz ile razy płakałam z tęsknoty za Tobą, wypominając sobie co źle zrobiłam i jak bardzo Cię raniłam, ale tak naprawdę jesteś jedynym facetem, który liczy się w moim świecie, jesteś moim prywatnym szczęściem i skarbem i nie chcę Cię stracić, już nigdy. A teraz zatapiam się w Twoich ramionach, znów smakując Twoich ust, bo to najsłodszy smak jakikolwiek próbowałam. / believe.me
|
|
|
|