 |
|
nie nazwałabym tego nowym etapem, rozdziałem, ale zamierzam rzygać tęcza ze szczęścia po prostu!
|
|
 |
|
spróbuj. może nie będzie warto, może się rozczarujesz, ale po prostu kurwa spróbuj.
|
|
 |
|
''Własne cierpienia uczą, że nikomu nie należy robić żadnej przykrości. ''
|
|
 |
|
''Nie ma łatwych decyzji. Poważna decyzja to zawsze wybór, szamotanina z samym sobą, chirurgia sumienia. Człowiek spełnia się w decyzjach. Wszystkiego nie przewidzisz. Trzeba wejrzeć w siebie i odrzucić to, na co nie może być zgody. Pozostanie niepewność. Kiedy coś postanowisz, stłumisz ją w sobie, zapiszesz wyłącznie na własny rachunek. Osądzą cię po rezultatach. Nikt nie zapyta o intencje. ''
|
|
 |
|
''Prędzej czy później zwariować muszę, bo się nie świecie, ale w sobie duszę''
|
|
 |
|
"Niech żadna cisza więcej w nas nie krzyczy."
|
|
 |
|
I chyba nadal nie potrafię zamienić Twojego dotyku na jego i każde muśnięcie jest takie obce,tak bardzo nieistotne,tak cholernie drażniące,bo przecież to nie Ty i wydaje mi się,nawet jestem pewna,że on nigdy nie dotknie mnie tak jak Ty,bo Ty robiłeś to wyjątkowo idealnie,jeden dotyk i jestem Twoja,oh,to było takie magnetyczne,nie musiałeś nic mówić,bo wiedziałam,co chciałeś powiedzieć,mówiłeś poprzez dotyk,jak bardzo mnie pożądasz i chyba właśnie tego mi brakuje,bo nikt mi Ciebie nie zastąpi i kurwa chyba coraz bardziej sobie to uświadamiam i spadam w jakiś wielki dół i już wiem,że sama sobie nie poradzę,ale przecież,oh no przecież muszę jakoś się podnieść i czuję obrzydzenie,kiedy myślę ile dawałeś mi szans,a ja za każdym razem wolałam iść na pierdoloną imprezę,żeby poznać facetów,którzy i tak nic dla mnie nie znaczą,ale przez te kilka godzin dawali mi poczucie bezpieczeństwa,a potem,potem odchodziłam bez słowa.I chyba strasznie Cię zniszczyłam swoją obecnością,przepraszam./believe.me
|
|
 |
|
Będziemy mieć domek, tylko dla siebie, przynajmniej na jakiś czas i będziemy razem, razem, razem, bez przerwy i będziemy ze sobą zasypiać i budzić się obok siebie i nikt nie będzie napierdalał, że może czas wracać do domu i będziemy palić setki papierosów, wszędzie i kiedy tylko będziemy chcieli i nikt nie będzie napierdalał, że śmierdzi i że niezdrowo i będziemy się kochać kiedy tylko będziemy chcieli i będziemy robić to wszędzie i będę wtedy krzyczeć tak głośno jak będzie mi się podobać i nikt nie będzie napierdalał, że moglibyśmy się pohamować i będziemy pili na półki i nikt nie będzie napierdalał o alkoholizmie i będziemy rozmawiać o czym nam się będzie podobać i nikt nie będzie napierdalał, że nasze tematy są zbyt poważne i będziemy mogli być dla siebie chamscy i nikt nie będzie napierdalał, że nie rozumie i że to niepoważne i będziemy szczęśliwi i zdrowi i nikt nie będzie napierdalał, o swoim chorym związku. Tylko ja i on, zero fałszu, syfu, brudu, zdrad, tylko my, tylko prawda.
|
|
 |
|
pamiętam dni,
gdy szukałem Cię w odbiciu szyb
|
|
|
|