 |
|
Z trzydziestu sześciu metod uniknięcia katastrofy najlepsza pozostaje ucieczka.
|
|
 |
|
Zanim kogoś skrytykujesz powinieneś przejść mile w jego butach. W ten sposób, zanim zaczniesz krytykować, oddalisz się o milę od niego i będziesz w jego butach./ gdzieś w książce xd
|
|
 |
|
Czasami jesteś owadem, a czasami szybą, o którą się on rozbija.
|
|
 |
|
Dzisiaj to jutro, o które martwiliśmy się wczoraj.
|
|
 |
|
Szczęście nigdy nie daje. ono tylko pożycza.
|
|
 |
|
Ja po prostu czuję pustkę, wiem, trudno to zrozumieć. | imagine.me.and.you |
|
|
 |
|
A ona, zamiast pozwolić mu zapomnieć, wyglądała pięknie jak jeszcze nigdy. Wstała godzinę wcześniej, by zrelaksować się pod gorącym prysznicem, zrobić idealny makijaż i delikatne loki. Ubrała luźną tunikę, dłuższy sweter i dziurawe leginsy. Żując gumę, minęła go na korytarzu. Z jej ust padło tylko krótkie powitanie, kompletnie wyzute z uczuć. Poszła dalej i pogłośniła "Jestem bogiem" Paktofoniki, które leciało w słuchawkach. /hasacz1
|
|
 |
|
Mijałam Go na szkolnym korytarzu. Jego oschłe dość spojrzenie przeszyło moje serce na wylot niewyobrażalnym bólem. Nie mogłam na Niego spojrzeć, musiałam udawać, że mnie nie obchodzi. Nie trwało to jednak długo, kiedy kątem oka spojrzałam na Jego czarne conversy. Czułam jak wewnątrz mnie dzieje się coś strasznego, jakby ktoś uderzał młotkiem o ściany mojego serca, czerpiąc z tego nieokiełznaną satysfakcję. Po chwili poczułam jakby lekki podmuch je otulił, wiedziałam, że On się uśmiechną. Podniosłam na Niego zapłakane oczy i z tęsknoty za Jego miodowymi tęczówkami, zatopiłam w nich wzrok. | imagine.me.and.you |
|
|
 |
|
nie chce od ciebie wiele. chce żebyś tylko zapamiętał ile wspaniałych chwil przeżyliśmy razem.
|
|
 |
|
te czasy gdy codziennie płakałam minęły. rana w sercu się zagoiła, ale blizna jest tak cholernie widoczna.
|
|
|
|