 |
|
brat, powiedz, co masz z życia? ja mam parę ran, nie do zszycia.
|
|
 |
|
zacząłam potrzebować tego, na co mówisz bliskość. Z nadzieją w sercu, a w oczach z iskrą.
|
|
 |
|
Ja gram o wszystko, daję Ci słowo Zawsze do końca, bezwarunkowo.
|
|
 |
|
Były takie chwile, gdy dumę chciałam schować. Podejść do ciebie i bez słowa pocałować.
|
|
 |
|
Nie chcę szukać szczęścia tam, gdzie go nie znajdę. Jaki kolor radość ma? Podaj mi barwę. Pomaluję nią swój świat, miejsce każde, pomaluję nią swą twarz i wyobraźnie.
|
|
 |
|
Produkujemy iluzję bez szans na to, by się spełniły, a jednak oddychamy każdą. Stają się sensem. Przy nich odnajdujemy nasze miejsce. Chcemy się mylić, by stłumić własne serce.
|
|
 |
|
Uczucia są piękne lecz nie zawsze coś warte, to logika betonu , ziom szeregi zwarte.
|
|
 |
|
A szczęście uśmiechło się do mnie i powiedziało - Spierdalaj .
|
|
 |
|
co noc, głaszczę swoje serce w formie pocieszenia. zapewniam, że wszystko wkrótce będzie dobrze, ułoży się. biedne, nie przywykło jeszcze do tego świata, do kłamstw.
|
|
 |
|
skłaniasz się ku ostateczności. jesteś w stanie zacisnąć zęby, skrupulatnie udawać, że zapomniałaś i jest w porządku. wymazując przeszłość, zbliżać się do Niego, równocześnie grając na nowych zasadach oraz zapominając o starym układzie. zero uczucia w tym wszystkim. desperacja, by tylko znów poczuć Jego pełne usta.
|
|
 |
|
wnikał w detale. co mnie irytowało, wiele po mnie poprawiał, coś ulepszał. denerwował się chociażby, kiedy nie miał odpowiedniego papieru do zapakowania prezentu. wyblaknięte kolory, czy pomidor źle ułożony na serze żółtym, były jedynie początkiem Jego obsesji. wkrótce uznał, że Jego wygląd, ubrania, pokój czy czas, nie zasługują na mnie. zniknął, żegnając mnie pocałunkiem perfekcyjnie złożonym na policzku.
|
|
 |
|
zrobisz 100 dobrych uczynków , a nikt nie zauważy . zrobisz jeden zły , a wszyscy go zapamiętają . | besty
|
|
|
|