 |
|
Bywa również tak, że nie chce się odejść, ale nie można zostać.
|
|
 |
|
Dziękuję za to, że jesteś, za to, że mogę się przytulić, pocałować, , a najbardziej Ci dziękuję za to, że Cię nie kocham
|
|
 |
|
Proszę odejdź, odejdź zanim Ci zaufam i pozwolę się skrzywdzić
|
|
 |
|
Ty masz prawo mieć swoje zdanie. Ja mam prawo mieć je w dupie.
|
|
 |
|
bo dziś jestem zwyczajną dziewczyną, bez ubarwionych rzęs, bez ułożonych włosów z lodowatymi rękami i mokrymi oczami - marznę od środka. nie wstydzę się swoich słabości, przynajmniej teoretycznie nie. żyję z przekonaniem, że konstrukcja naszego szczęścia jest kruchsza od szkła.
|
|
 |
|
oh, życie. pogodziłam się już z tym, że masz mnie w swoich czterech literach. mój ograniczony ludzki umysł jest w stanie znieść fakt, że mną pomiatasz i chłoszczesz mnie po twarzy. wymierzone kopniaki prosto w me najsłabsze strony już nie bolą tak, jak kiedyś, a twoje drwiny już nie sięgają dna mojego umysłu. już dawno dałam ci wolną rękę, możesz robić ze mną, co ci się żywnie podoba. ja się poddaję.
|
|
 |
|
przedziurawiłeś jej serce w wielu miejscach, pozostawiłeś je poszarpane i poranione i odszedłeś nie przejmując się niczym. a podobno kochałeś.
|
|
 |
|
związek na dwa tygodnie ? nie. dzięki.
|
|
 |
|
Czego faceci oczekują od kobiet? -Piwa z lodówki i "odsłoń kurwa,mecz jest"
|
|
 |
|
Mówiłeś, że byłam dla ciebie ważna, ale widać nie najważniejsza.
|
|
 |
|
Drogi pamiętniku, dziękuje ci za ten rok. Byłeś i jesteś moim przyjacielem. Wiem, że cierpiałeś, gdy ja cierpiałam. Wiedziałeś o mnie wszystko. Wiedziałeś jak trudny był dla mnie ten rok jak ciągle pisałam o jego oczach, jak płakałam nocami, jak miałam myśli samobójcze, jak bolał mnie brzuch, gdy miałam okres, jak bałam się spać, gdy mój misiek był w praniu, jak trzymałam wiecznie telefon na wypadek gdyby napisał. Ale teraz oświadczam Ci, że to koniec! Nie będę już płakać, tęsknic, cierpieć. Zamykam rozdział i zaczynam nowy- lepszy.
|
|
 |
|
Stan bezwarunkowej desperacji, kiedy nie masz siły na podniesienie się z dywanu. kiedy ręce już nie chcą unosić się ku górze, aby otrzeć wilgotne policzki. kiedy cichy szloch, to jedyne co towarzyszy pustce jaką po sobie pozostawił. w jednej chwili wszystko straciło sens. już Go nie ma. i nigdy nie będzie.
|
|
|
|