 |
|
mówisz - jesteś gówniarz i nie umiesz żyć w parze
mówię - jestem gówniarz i mam wyjebane.
|
|
 |
|
patrz - pulsuje mój świat, i wychodzę na chwilę,
by tamtych chwil poszukać, nie wrócę za godzinę,
bo życie to suka.
|
|
 |
|
z szafki wyciągam kieliszki, one czują to co ja,
w lustrze te same myśli - ból, tęsknota, strach..
|
|
 |
|
nawet jeśli zepsuję wszystko inne jak zwykle,
to jak tylko przyjdziesz, ten cały ból zniknie
i w tym labiryncie znajdę nitkę i pójdę wzdłuż niej,
by ujrzeć światło i Twój uśmiech
kiedyś zostaniemy sami, cała zawiść wokół runie,
a ja będę taki dumny, bo to rozumiesz..
|
|
 |
|
i nie puszczaj mojej dłoni, chce byc źródłem ciepła,
Twój puls daje mi puls, razem biją nasze serca.
|
|
 |
|
nie wiedziałem, że anioły latają tak nisko,
bądź dziś dobrą myślą obok mnie, bardzo blisko.
|
|
 |
|
Posłuchaj, usiądź wygodnie, odrzuć świat ten za oknem,
który mówi coś, ja milczę - ty mów do mnie.
|
|
 |
|
Przeznaczenie jest ogniwem a serce nie sługa, czasami dwie różne połowy pasują jak ulał.
|
|
 |
|
Don't tell me who I should be and don't try to tell me what's right for me.
|
|
 |
|
Jak myślisz, ile jej potrzeba kieliszków by wyznać mu to co naprawdę czuje? Popatrz na nią. Widzisz jak co 3 sekundy zerka na niego, jednocześnie przygryzając dolną wargę? Spójrz na jej ręce. Trzęsą się niemiłosiernie co? A teraz zobacz co robi jak go mija. Zakłada kosmyk włosów za ucho. Ona jest zakochana na bank. To widać. Przypatrz się jej oczom, takie żywe, rozpalone, takie... zakochane. Ciekawe czy zdobędzie się na odwagę, kiedykolwiek.
|
|
 |
|
Ludzie ranią, kurwa, zawsze ranili.. I choćby wszystko miało się pozmieniać, to jest stałe, nie do zniszczenia.
|
|
 |
|
Już nigdy nie zaufam po raz drugi, nigdy.
|
|
|
|