 |
|
“Ja w twoich ramionach chcę odnaleźć przypadkiem wiarę w jutro”
|
|
 |
|
Proszę, obudź mnie za jakiś czas Bym mogła nie czuć wstrętu I spraw bym w ciszy mogła jak najdłużej spać Czyszcząc emocje w sercu Bym wstając mogła poznać inny nowy lepszy świat Ja tego chcę...
|
|
 |
|
namaluj na nowo mnie na skrawku ściany, tak na kolorowo bym w szczęściu pijany odszedł niewiadomo gdzie, światu wyrwany.
|
|
 |
|
boję się o Ciebie i Ciebie i resztę
|
|
 |
|
w życiu trzeba non stop coś poświęcać, namiętność umiera z głodu jako pierwsza
|
|
 |
|
Są we mnie sprzeczności których nie potrafię zmienić i nie zmienię.
|
|
 |
|
'późnym popołudniem ide i myśle, ślepy na kłótnie myśli i w umyśle, śle uśmiech, muśnie Cię i nie uśniesz... już wiesz'
|
|
 |
|
Strasznie mi z tego powodu wszystko jedno.
|
|
 |
|
bo czasem są takie dni, że ja pierdole.
|
|
 |
|
zatańczyć na szczycie świata i pierdolić straty,
|
|
|
|