 |
|
długopis drży w chłodnych dłoniach .
|
|
 |
|
bezustni, małomówni, my w tonach słów .
|
|
 |
|
wciąż od siebie uciekamy na pajęczych niciach .
|
|
 |
|
chowam się pod poduszką dni owleczonych zapachem Twoich pocałunków .
|
|
 |
|
chyba nie mamy już o czym rozmawiać, chyba byliśmy za blisko, chyba poszło zbyt łatwo, chyba wszystko już stracone, chyba..
|
|
 |
|
Nienawiści nauczyła mnie matka.
Jej nienawiść do mnie.
Moja nienawiść do niej.
|
|
 |
|
Matka kiedyś powiedziała mi, że zabije tego kogoś kto mnie skrzywdzi. Lecz ona sobie nie zdaje sprawy, że powinna popełnić samobójstwo...
|
|
 |
|
Krytyka matki boli najbardziej. Wykrzyczane Ci prosto w twarz każde Twoje niedociągniecie. Nigdy zbyt dobra dla niej, zawsze gorsza od reszty. Wyśmiana przez nią samą.
Czy to matka?
|
|
 |
|
Nienawidzę cię!
-ale...
-Znikaj z mojego życia.
-ale...
-Czemu bóg pokarał mnie tobą?Zniknij! zabij się!
-ale mamo ja niechcący potłukłam ten wazon...
|
|
 |
|
Widzisz, moja matka dała mi prawie wszystko. Samochód, mieszkanie, markowe ciuchy, drogie kosmetyki i kilkadziesiąt tysięcy na koncie na drobne wydatki. Nie nauczyła mnie tylko szacunku do niej samej
|
|
 |
|
Czy znasz ten cholerny ból, kiedy Matka - najważniejsza osoba, spada w dół i w dół, z coraz większą prędkością i choć podajesz jej rękę ... Ona nie chce jej złapać..?
|
|
 |
|
Wracając ze sklepu Cezar co chwilę szarpał swoją nastoletnią właścicielkę. Całe zajście obserwowała matka dziewczyny idąca obok.
-Cezar! uspokój się! jesteś głupi!-po tych słowach udało jej się uspokoić labradora.
-Jaki właściciel taki pies.-stwierdziła z pogardą matka.
Dziewczyna spojrzała na nią oczami pełnymi bólu.
-Jaka matka taka córka.-wydusiła z żalem jednocześnie przyspieszając kroku.
|
|
|
|