 |
|
jestem szczęśliwa tylko wtedy gdy on jest przy mnie, tylko na jego widok uśmiecha mi się mordka, chociaż mam zły humor. Zawsze jak mnie przytula mam ochote zabrać go gdzieś by był tylko dla mnie. Boje się , boje się każdego dnia, że jakaś inna zobaczy w nim to samo co ja i będzie chciała mi go odebrać, ale najbardziej boje się tego , że nie będe miała sił , by o niego walczyć. Nie jest jak każdy, lubi sobie zajarać jointy, pić, ciągle przeklina. Ale to własnie on nazywa mnie swoim Kotkiem, to on zawsze mnie rozśmiesza i dobrowadza do łez. To przez niego nie mogę spać w nocy, a rano zaczynam dzień z myślą co własnie robi. Tylko proszę o jedno, o to żeby był, nie na zawsze bo i tak pewnie za niedługo ze mną zerwie, ale żeby był teraz, żeby budził mnie sms życząc miłego dnia, żeby pisał pierwszy, wysyłał słodkie buziaki, mówił że tęskni, żeby był do cholery. Może proszę o wiele, ale nie chce go stracić.
|
|
 |
|
(...) i nie drażni mnie fakt, że nie mogę być każdego. i nie denerwuje mnie
świadomość, że należę do jednego 36,6 . i wcale nie jest mi źle muskając
na okrągło tą samą parę warg za dnia i w nocy też, nie nudzi mi się to po
stokroć razy powtarzać to będę. nie nudzi mi się jego opowiadanie o
rzeczach o których nie mam pojęcia i nie smuci mnie fakt, że po za nim
nic równie ważnego nie ma.
|
|
 |
|
i znów jesteś taki dostępny.
|
|
 |
|
wieje wiatr północno-wschodni, a ludzie odchodzą pospiesznie z peronów,
sklepów, domów... od siebie też odchodzą i błądzą szukając właściwej
ścieżki chociaż takowa nie istnieje.
|
|
 |
|
są ludzie, z którymi od pierwszej chwili znajdujesz wspólny język. a potem bez względu na upływ czasu, dzielące was kilometry albo dni milczenia wystarczy, jedno spojrzenie i znów rozumiecie się bez słów.
|
|
 |
|
śmieszna jesteś - powiedziała plując krwią w swoje lustrzane odbicie - po prostu jesteś śmieszna i żałosna.
|
|
 |
|
"Nadal pamiętam o tym, żeby zapomnieć."
|
|
 |
|
Nie wiesz, że nie lubię kłamstwa i prostactwa. Nie wiesz, że nie cierpię gdy ktoś przeklina bez powodu i wywyższa się. Nie wiesz, że denerwuje mnie deszcz latem i słońce zimą. Nie wiesz, że mylę czereśnie z wiśnią i brzoskwinie z morelą. Nie wiesz, że nie jem mięsa jesienią i nie lubię małych dzieci. Nie wiesz, że nie cierpię użalania się nad sobą, a uwielbiam pewność. Nie wiesz, że kocham zapach żurawiny i pomarańczowy kolor. A z tego wszystkiego to najbardziej denerwuje mnie to, że nie wiesz czegoś oczywistego, że kocham twoje oczy, włosy i kształt twarzy, twoje usposobienie i nawet, że niczego o mnie nie wiesz, że chcesz wiecznie być u mnie na pierwszym miejscu i jesteś cholernie zazdrosny, że lubisz gdy mówię do Ciebie zrobieniami i bawisz się moimi lokami. Nie wiesz, że kocham Twoją niewiedzę. Nic nie wiesz, tak na prawdę.
|
|
 |
|
Czuły. Taki właśnie był. Mimo szczerości, bezczelności i niewyparzonego języka, był tak cholernie czuły.
|
|
 |
|
Kiedyś sądziłam, że siła charakteru polega na tym, żeby być coraz to twardszym,
wyrobić w sobie zawiły system ochrony, który pomaga nam pogodzić się z prawdami życia i uczy,
jak nie dręczyć się rzeczywistością. Ale wszystkie te metody kształtowania charakteru wylatują przez okno,
kiedy odkryjesz, że nie ma już żadnych prawd, a przynajmniej ty żadnych nie dostrzegasz.
|
|
|
|