 |
|
Pora unieść wysoko głowę, wykrzywić przyjaźnie blade usta, zedrzeć ostatni lód z serca. / pstrokatawmilosci
|
|
 |
|
spisz. pogrążasz się w snach, gdy naglę twoim oczom ukazują się świeczki. zwykłe palące się światełka. budzisz się nagle i widzisz czarną łunę. czujesz ucisk na swoim gardle, jakby ktoś zaczynał cię dusić. jakaś straszna siła wgniata Cię w łóżko. nie możesz nawet sięgnąć po telefon który leży obok. chcesz zawołać kogoś do pomocy, ale jedyne co możesz z siebie wydusic to cichutki płacz. słyszysz straszny huk w swoim pokoju jakby ktoś tłukł o siebie drewniane deski i odgłos zamykania drzwi na klucz. jesteś sama w ciemnym pokoju. zaczynasz się modlić, prosić Boga żeby Ci pomógł. nagle ustaje, otwierasz swoje zapłakane oczy i widzisz czarną łunę a za nią coś przypominającego ogon. wchodzi do lustra. łapiesz za telefon i dzwonisz po siostrę śpiącą na dole. wybiega do góry wpadając do pokoju i widzi ciebie, leżącą na łóżku, zapłakaną i wystraszoną./m.
|
|
 |
|
Brakuje Ci Jego oczu, prawda ? Brakuje Ci wszystkich, Jego pocałunków ? Brakuje Ci Jego ciepłych ramion i dłoni ? Brakuje Ci wspólnych kłótni, po których zawsze krzyczałaś "To koniec", ale wracałaś się i całowałaś go w szyję mówiąc "Nie mogę Cię zostawić wariacie, zginął byś beze mnie" ? Zasypiając wyobrażasz sobie, że leżysz na Jego klatce piersiowej, a poduszka położona trochę wyżej to Jego głowa ? Pijąc każdego ranka samotnie herbatę czujesz Jego obecność obok Ciebie ? Zgadzasz się ze mną i czujesz, że zaraz wybuchniesz płaczem ? To tęsknota, ta kurwa zabija wszystkich.
|
|
 |
|
A kiedy znów się spotkamy i usiądziemy na "naszej" ławce w parku, powiem wszystko to czego nie zdążyłam, powiedzieć przed rozstaniesz. Że uwielbiałam chodzić z Nim na spacery, jeść ciastka w kawiarni, czytać gazetę na Jego kolanach. Że mogłam przy nim milczeć, wiedząc iż rozumiemy się bez słów.
|
|
 |
|
"A Twoje oczy to już nie moje okno na świat."
|
|
 |
|
To dziwne, że można stracić kogoś kto wcale nie był nasz.
|
|
 |
|
no cześć, brakuje mi Ciebie.
|
|
 |
|
stwierdzam szczęście, bo Twój uśmiech.
|
|
 |
|
Znowu ktoś mi się spodobał. Znowu kogoś polubiłam. Znowu tak beznadziejnie. Moblowiczki, wiem, że niejedna z Was tak miała, wiem, że mnie rozumiecie. / pstrokatawmilosci
|
|
|
|