 |
|
wiesz , zastanawiam się , czy w tych oczach kiedykolwiek była miłość . czy te dłonie tak naprawdę tuliły . czy te ramiona otaczały opiekuńczością . czy te słowa były bezpieczeństwem . czasem wątpię w te uczucie . chyba mam powody , jeśli teraz nie stać Cię nawet na zwykłe ' siema ' . | dzyndzel
|
|
 |
|
I jest tak jakbyśmy się nigdy nie znali , to szczególnie przykre . | dzyndzel
|
|
 |
|
Obiecuję Ci , że pewnego dnia , opowiem Ci jakie mam zajebiste życie . | dzyndzel
|
|
 |
|
Może i Twoja prezencja jest wyjątkowo dobra, ale co poza tym? Twoje oczy z pozoru piękne i tajemnicze, ociekają banałem. Są tak płytkie, że na dłuższy czas nie można zanurzyć w nich spojrzenia. Twe malinowe usta oraz rząd śnieżnobiałych zębów zachwycają niejedno oko, jednak wypowiadane przez Ciebie słowa są żargonem zwyczajnych prostaków. Zrozum, ja nie szukam ozdobnej broszki, lalki, która ma stać przy mym boku i robić dobre wrażenie. Ty także nie szukasz nudziary z zasadami, o nader przeciętnym wyglądzie, więc dobrze się stało. Żegnaj, Malowany Chłopcze. / pstrokatawmilosci
|
|
 |
|
byłam ważna? nigdy w to nie uwierze, bo nawet chwile o mnie nie walczyłeś, nie pokazałeś, że chcesz bym była tylko Twoja. Dałam Ci tak dużo czasu.. Wiedziałeś co do Ciebie czuje , więc nie będe nalegać, bo widzę, że już wybrałeś. Żegnaj.
|
|
 |
|
mam wrażenie że moje serce bije innym od reszty tempem.
|
|
 |
|
Wśród pustych puszek po piwie, zużytych chusteczkach, nie dopalonych papierosów, gubię się miedzy snem, a rzeczywistością. Przy bitach Pezeta próbuję zasnąć i opanować lecące łzy po zziębniętych policzkach, do okna próbują dostać się komary i ćmy widzące lekko tlącą się w kącie lampkę. Zamykam oczy, wracam znowu do przeszłości. Oblana potem szukam ręką po łóżku Twojego ciała, dającego mi w nocy ciepło. Przypominam sobie, że już Cię nie ma, a puste miejsce zajmuje poduszka, do której kurczowo przytulam się. Dostrzegam na niebie księżyc, który oświetla mój cały pokój - jest zaśmiecony, zupełnie jak moje serce.
|
|
 |
|
"I należysz do mnie, choć to nie kwestia posiadania."
|
|
 |
|
wiem nie powinnam o nim myśleć, o tym co było kiedyś, o tym że nadal mnie rani. Musze zapomnieć, choć nie potrafie, nie daje rady. Tak cały czas się śmieje, żartuje , wygłupiam, ale to sprzeczność, z tym co teraz dzieje się w moim sercu. Chce się odciąć od tego, od piepszonej przeszłości, która nie daje mi spokoju. Chce zacząć żyć pełnią życia i doceniać to co mam teraz , zanim ktoś mi to odbierze. Chce zacząć od nowa, ale nie wiem czy potrafie.
|
|
 |
|
staram się nie użalać, ale sił brakuje czasem
myślę sobie, piękne chwile to już przeszłość jest raczej.
|
|
|
|