 |
|
- czujesz?
- czuć można zapach cynamonu, świec, ale miłości się
nie czuje, ją się nosi w sobie lub też nie.
|
|
 |
|
czytając stare wpisy, uświadamiam sobie jak wiele się zmieniło. kiedyś poza nim nie widziałam świata, teraz jesteś Ty choć w zasadzie Cie nie ma . i wiele spraw jeszcze się zmieni, i jeszcze nie raz życie skopie mi dupe i jeszcze nie raz odejdą Ci których tak bardzo kochamy, i nie raz spierdole to na czym tak cholernie mi zależy.
|
|
 |
|
Nawet najmniejsza przykrość zrobiona przez osobę ważną boli tak jak ta największa , | dzyndzelek
|
|
 |
|
nie lubię patrzeć na to , jak psuje mi się kontakt z osobami na których mi zależy . | dzyndzelek
|
|
 |
|
Najważniejsi dla nas odchodzą , zawsze . Wtedy kiedy mówią , będę na zawsze , do końca tego pojebanego świata , a tak na prawdę to kłamstwo , w które my wierzymy . | dzyndzelek
|
|
 |
|
Po imprezie wrócili do jej domu. on, mimo że nie pije, z okazji 18 -stki kumpla upił się jak jeszcze nigdy. zanim się położył podszedł do niej i wyszeptał: "Kocham Cię". Rano, gdy zbierali się do szkoły powiedziała - jeju , nie pij już nigdy, nawet pojęcia nie masz jakie głupoty wczoraj gadałeś. - mogę sobie wyobrazić. ale kocham cię nadal . - pocałował ją w czoło i wyszedł .
|
|
 |
|
nie zabij mnie tym wzrokiem przypadkiem , zazdrosna szmato . | dzyndzlek
|
|
 |
|
w głośnikach Dudek, życie ludzi zmienia? Oj tak i to bardzo. Kiedyś wszystko było inne, kiedyś był on.. i znowu to samo,odpalam kolejnego już szluga, dym niszczy płuca i wyzwala wspomnienia. Oglądając stare zdjęcia, łza się kręci w oku. Kiedyś było łatwiej, o wiele. Teraz? Szlugi, browar, szlajanie się po nocach, co z tego dalej wyjdzie ? Mętlik w głowie, nie da się tak długo. Za chwile coś znowu się zmieni, na lepsze? To pokaże czas. A teraz chce zająć się tym co ważne, tym co istotne w tej chwili. Nie chce znowu czegoś zjebać a później żałować. Chciałabym dużo pozmieniać, ale czy coś z tego wyjdzie? W sumie można spróbować. Jedno wiem na pewno, kocham tego dupka, na którego widok pikawa szybciej bije a na mordce pojawia się uśmiech. Ale to mineło, nigdy już nie wróci.
|
|
 |
|
wychodze na dwór, w kieszeni paczka szlugów, a w sercu wspomnienia, które wypuszczam razem z dymem. Ide wśród uliczek razem z Bonsonem i Peją w słuchawkach. Chciałabym przyjechać do Ciebie , przytulić się i razem wypalając szluga znów gadalibyśmy o niczym. Chce tak po prostu usiąść obok Ciebie i posłuchać jak bije Ci serce, które kiedyś należało do mnie.
|
|
 |
|
ludzie mówią, że bardzo się zmieniłam,że zaczełam bardziej pyskować, źle się zachowywać, zaczełam mieć wyjebane. I tak jest, już nie wierze wszystkim, dwa razy pomyśle zanim coś zrobie, teraz nie da się mną tak łatwo manipulować. postanowiłam coś zmienić, na lepsze? na gorsze? nie wiem, to pokaże czas, wiem tyko tyle, że pomimo wszystkiego bardzo mi Ciebie brakuje, w tym nic się nie zmienia.
|
|
 |
|
nie mam brudnych myśli , tylko seksowną wyobraźnię .
|
|
|
|