 |
|
Idę tam tylko po to żeby zobaczyć Ciebie. Uwielbiam na Ciebie patrzeć mimo, że widok ten powoduje tyle bólu i wspomnień. To jest masochizm.
|
|
 |
|
Brakuje mi Ciebie, brakuje mi Twojego śmiechu, kłótni kto ma się pierwszy rozłaczyć, naszych planów na przyszłość, sprzeczek, brakuje mi Twojego wsparcia i siły by dalej żyć, żyć bez Ciebie...
|
|
 |
|
potrzebuję kogoś z kim będę mogła porozmawiać szczerze, na każdy temat. komu będę mogła przekazać wszystkie moje radości, żale, smutki, powodzenia. kogoś kto zaakceptuje mnie taką jaką jestem, z każdą wadą, zaletą i cechą.. kto będzie zawsze, choćby na odległość, ale będzie. kimkolwiek jesteś, wchodzisz w to? /black_white
|
|
 |
|
czemu nic nie mówisz? słucham jak oddychasz.
|
|
 |
|
A każdego dnia kiedy podnoszę się z łóżka szukam w sobie na nowo siły, która pozwoli mi wytrwać kolejny dzień. Staję się to coraz trudniejsze. Nie wiem czego mam się spodziewać danego dnia. Będzie dobrze czy źle?. Chociaż coraz częściej jest cholernie źle. I pomyśleć, że to wszystko przez osobę, którą kocham. To ona mnie dobija i sprawia, że nie mam ochoty na nic. Ale obiecuję sobie. Już niedługo wstanę, ogarnę się, a jej widok nie będzie wywoływał szybkiego bicia mego serca. Obiecuję, że się odkocham. Wiem, że to może trochę potrwać, że będzie ciężko, ale chcę zacząć żyć. Tak jak kiedyś. Chcę nauczyć się żyć bez Ciebie. Mimo, że brak Twojej obecności przyprawia mnie o dziwne poczucie wewnętrznej pustki, ale ja dłużej tak nie wytrzymam.
|
|
 |
|
Nawet jeśli coś zakłóca Twoje sny, trzeba żyć.
|
|
 |
|
Ja jeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeebie !! . Inaczej nie potrafię określić tego co czuję.
|
|
 |
|
Była piękna noc. Niebo pełne gwiazd. Siedziała przed jej blokiem i paliła fajkę. Wyjęła telefon po czym napisała "Przez Ciebie rzuciłam i przez Ciebie znowu zaczynam. Zawsze mi tego zabraniałaś. Jeżeli nadal tego nie chcesz to czekam na ławce obok Twojego bloku". Przeczytała całą treść wiadomości jeszcze raz, a następnie wyszukała kontakt zapisany pod nazwą "Moja:**". Wysłała. Po 10 minutach ujrzała przed sobą zarys postaci. - Tak nadal tego nie chcę. Nie wiem czemu teraz tutaj jestem, ale nigdy nie potrafiłam Ci się przeciwstawić. Ja przyszłam, Ty rzucasz fajkę. - Podejdź bliżej. - odpowiedziała, Dziewczyna posłusznie podeszła do niej. Ta zbliżyła się do niej tak, że ich usta delikatnie się dotykały. Wzięła bucha, i ja pocałowała. - To była moja ostatnia szluga - odpowiedziała i wyrzuciła prawie pełne opakowanie papierosów.
|
|
 |
|
Jej zmęczone ciało, które leży obok mnie i ostatnimi siłami całuje moje usta. "Długi pocałunek na dobranoc".
|
|
 |
|
Dziewczyna - miła, śliczna, chętna do pomocy, zawsze uśmiechnięta. A w środku. Zakochana, ukrywająca swoje uczucie, cholernie smutna, nieszczęśliwa. Chcę zabić w sobie coś co jest najważniejsze - miłość. Boi się tego "czegoś". Boi się reakcji ludzi, najbliższych. A jednak pokochała kogoś, kogo nie powinna pokochać. Ale przecież "zakazany owoc" smakuje najlepiej. Moja usta, dotyk, ciało? . Tak, to właśnie to, Ty uważasz za zakazane. Ale pamiętaj, że to wszystko czeka tylko na Ciebie. Ja należę do Ciebie .
|
|
 |
|
A dzisiaj kiedy zobaczyłam Cię kreślącą jakieś zdania na kartce, z długimi, lekko wiszącymi włosami, opadającymi na papier, miałam ochotę objąć Cię, przytulić. To było tak silne. Pragnę żeby było tak jak wcześniej. Muszę sama zmagać się ze swoim pożądaniem, a czasami to wydaję się być silniejsze ode mnie.
|
|
|
|