 |
|
usiadłam i objęłam głowę rękami. marzyłam o tym, aby ją odkręcić, położyć na podłodze i dać jej takiego kopa, żeby się odchrzaniła i poleciała, gdzie pieprz rośnie. żebym jej nigdy nie mogła odnaleźć.
|
|
 |
|
znów nie jest tak jak miało być, ogarnij się i nie patrz w tył. jesteś zbyt dobra
|
|
 |
|
udowodnię Ci że potrafię, mogę i chcę.
|
|
 |
|
Wiesz, po prostu nie ogarniam, no bo ile można? Teraz mam to w dupie i wierzę, że sprostam.
|
|
 |
|
on jara mnie bardziej niż frugo
|
|
 |
|
Polubiłam dzienne odsypianie nocnych rozmów.
|
|
 |
|
chciałabym teraz wyjść, tak bez słowa, jak najdalej, donikąd. zostawiając problemy daleko za sobą i szukać tego cholernego sensu, który coraz częściej gubię.
|
|
 |
|
gdy spotkałam Cię pierwszy raz, coś mnie tknęło. wiedziałam, że Cię polubię, ale nie sądziłam, że aż tak. ♥
|
|
 |
|
Wiem jak to jest , gdy na niczym Ci nie zależy . Żyjesz , bo żyjesz , a tak naprawdę wciąż leżysz .
|
|
|
|