 |
' właściwie to nie słyszę co gadasz, macham łbem, że niby wiem ocb i spierdalam ! / hades
|
|
 |
' jedni nie mogą spać, muszą kombinować, kraść. inni chcą dilować, żeby jutro móc spokojnie spać. ja nie muszę nic, choć mogę wszystko i nic. mogę leżeć tu jak oni, albo mogę wstać i iść / diox
|
|
 |
' nie mogę spać, wstaję, wychodzę z domu jak Sokół. z piątką zawiniętą w bletki mijam niebieskich. idę, mijam tych co chcą butelki zamienić na chleb, i tak idą niosąc swój niewielki bagaż gdzieś / diox
|
|
 |
' noc nie daje snu życie toczy się wciąż - jednym daje, innym zabiera, to jeden krok / diox
|
|
 |
' gasło tam światło regularnie o drugiej, lecz tej nocy nikt nie zasłonił zasłon na górze. stała hajs skurwysynom za dragi, wiec wypadła przez okno z szybą i zasłonami. / diox
|
|
 |
' na jej pogrzebie był tylko ksiądz i on, bo przyjaciółka dzień wcześniej grzała szkło. czuł złość, smutek i wkurwienie, rzucił na jej trumnę ziemię, położył wieniec i poszedł przed siebie. / diox
|
|
 |
' to nasz świat wybraliśmy go sami / diox
|
|
 |
wiem co czuję i co jest dla mnie szczęściem, więc czemu słyszę wciąż, że mam złe podejście ?
|
|
 |
' Ty masz sznurówki białe, a ja czarne. rozjebię Ci za to łeb, no i fajnie / sokół
|
|
 |
' więcej wiary. a jeśli to nie pomoże - więcej drinków / Blair
|
|
 |
' wybaczcie na chwilę, ale teraz idę się upić, żebyście wydawali się ciekawsi. / Georgina
|
|
 |
' to mnie niszczy lecz to kocham, wiesz / noon
|
|
|
|