 |
|
Decyzja gotowała się między sercem, a krtanią,słowa były już gotowe,wypowiedzenie ich byłoby kwestią zaledwie chwilki.
|
|
 |
|
Kochanie,to do niczego nie prowadzi.Jest tak,jak mówisz: to, co się stało,jest nie do pojęcia.Było nie do pojęcia wtedy i jest teraz.Nic ci nie da rozgrzebywanie tego,nie rozumiesz? Musimy iść do przodu z tym,co nam zostało,skupić się na czymś innym...jeśli kiedykolwiek dowiemy się dlaczego stało się tak, a nie inaczej,to nie dlatego,że sami coś ustalimy albo nie ustaliliśmy.Musisz spożytkować energię na posuwanie się do przodu, a nie do tyłu.
|
|
 |
|
Chciałam tylko powiedzieć dobranoc.
I przypomnieć Ci,że jestem.
|
|
 |
|
To by jej odpowiadało.
Gdyby to wszystko było starym filmem,który w każdej chwili można przestać oglądać.Wstać z niewygodnego fotela i wyjść z kina.
|
|
 |
|
nie wypadało już myśleć pozytywnie,być silnym - żyć dalej tym przeklętym,beznadziejnym życiem w jakiejś absurdalnej normalności,tak jakby nadal było coś,czego można by się trzymać,jakaś nadzieja i sens
|
|
 |
|
Kiedy jeden słabnie, drugi musi stać się silniejszy.
|
|
 |
|
Tęsknimy, a ból rozrywa nam serce na małe kawałeczki. Każda z tych małych części to zupełnie inne cierpienie, które lokuje się w najmniej odpowiednim miejscu. Najbardziej bolą te drobinki, które wpadają wgłąb, potrafią drasnąć nasze czułe miejsce i pędzić dalej. Każdy z nas ma w sobie takie mikroskopijne cząsteczki z życia. Przyjaciele, miłość, nadzieja, wiara - to tylko kilka z nich, nieliczna ilość, która każdego dnia rani. [ yezoo ]
|
|
 |
|
[1]Wracasz do domu po męczącym i długim dniu w szkole. Rano siedziałaś na dywaniku u dyrka bo zapomniałaś indentyfikatora bez którego nie wpuszczą Cię do szkoły, dostałaś trzy baty, jedną uwagę, musiałaś wyjaśniać z nauczycielami nieobecności które wpisali Ci bo nie odezwałaś się kiedy wyczytali Twoje imie i nazwisko, podpadłaś wiedźmie od chemii i jakiejś lasce na którą przypadkowo wpadłaś, wracając do domu zaczęło lać,
|
|
 |
|
[2] więc przyszłaś cała mokra, rzuciłaś w kąt swoje ulubione a teraz już całkiem przemoczone trampki, założyłaś Jego bluzę i legginsy, włosy upięłaś w koka i zamknęłaś sie w swoim pokoju. Teraz leżysz, analizujesz każdy swój dzisiejszy ruch i pierwsza łza upada na bluzę przesiąkniętą zapachem papierosów. Ktoś powiedziałby, że to zwykły pech, po prostu dzisiejszy dzień nie był tym Twoim. Prawda jest nieco inna. Umierasz z tęsknoty. A to był Twój pierwszy dzień bez Niego. Bez Jego ramion, ust, głosu, zapachu i bez Jego miłości. Płaczesz bo kochasz dupka, któremu się znudziłaś.
|
|
 |
|
Dokładnie 2 lata minęły od Twojego odejścia. Na zawsze będziesz w moim sercu. Boże daj mi siłę aby w końcu odważyć się i iść na jego grób. Daj mi siłę spojrzeć się w jego zdjęcia. Daj mi siłę by dalej walczyć ! Kocham Cię braciszku ;*
|
|
 |
|
Mordki ! Wszystkiego Najlepszego ! ; * Dziś nasze święto ! : D Trzeba się bawić ! x D
|
|
 |
|
Ile osób musi ci powiedzieć, że coś z tobą nie tak, zanim w to uwierzysz? | Jodi Picoult
|
|
|
|